kazio
Użytkownicy-
Liczba zawartości
497 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kazio
-
Rafale, wygląda na to, że gdy cała modelarska Polska... "jeszcze po kropelce", Ty planowałeś rzeźbienie kury? Straszna trzeźwość umysłu jak na "te" godziny .
-
PzKpfw II L Luchs - ICM 1:35 czyli poprawianie 'gniota'
kazio odpowiedział ZzB → na temat → [M]Warsztat
ZzB - dzięki Ci bardzo za tą relację. Słyszałem, że coś nie gra z przednią płytą wanny i wieżą, ale nie wiedziałem, że z całością jest aż tak źle. Posiadam na składzie Luchsa z Alangera (patrząc na wypraski, to chyba przepak ICM-u), więc śledzę bacznie. P.S. Podzielam Twoje podejście do modelarstwa. Rafale - ja tylko lepię, a koledze ZzB idzie to jak widać bardziej profesjonalnie. Niemniej dziękuję, przyda się pozytywna motywacja, idę ciąć pióra jedynkowych resorów . -
Panowie, po kolei. Badger - że jedynkę masz, to dobrze (w końcu to taka "wdzięczna" panienka). Jak się zapewne domyślasz, w kwestiach merytorycznych Ci nie popuszczę (a warsztat dasz, nie?) . Seb i Badger - z tym Włochem jest tak (będzie trochę długa opowieść)... Najpierw położyłem czarny pseudo preshading no i skórka wyszła . Potem kolor bazowy (model ma kamo trójbarwne) i uwydatniła się cała ziarnistość tej czarnej farby (biały i czarny - zawsze mam probem z tymi kolorami, nie ważne czy emalie, czy akryle). W swoim "geniuszu" postanowiłem ją (Semoventę) zamaskować Maskolem (nigdy więcej, taśma jednak bezpieczniejsza na takie złożone powierzchnie, mimo, że wycinanie szablonów "po kawałku" jest dość upierdliwe). Razem z nim urwałem połowę detali (mocowania błotników, uchwyty, żeberka grilli i te przeklęte śrubki na pancerzu, które sobie odlałem z żywicy i doklejałem po sztuce ). Niezrażony niepowodzeniem postanowiłem sięgnąć po "Wunderwaffe" - Pattafix. Poleżał na modelu z tydzień, nie mogłem usunąć resztek, więc je po prostu roztarłem po powierzchniach. Poza tym ściąganie tej podróby Blu Tack'a dopełniło dzieła w kwestii uszkodzenia i oderwania detali "ocalałych" po zdjęciu Maskolu (wszystkie "skrzydełka" śrubek motylkowych ... na samą myśl mnie szlag trafia, najcenniejsze detale w modelu )... Potem było tylko gorzej... Na chwilę obecną ma nałożone wszystkie barwy kamo, nie jest polakierowana. musiałbym dorobić połowę detali, poprzyklejać i punktowo podmalować (już na ten model patrzeć nie mogę, mam nim ochotę o ścianę cisnąć, ale żal by było tego, co jeszcze jest). Poza tym pozostaje kwestia wózków jezdnych - zachciało mi się przeróbek (w założeniu miały ułatwić malowanie), wgłębienia na ośki w połówkach wózków są niesymetryczne. Jak łatwo się domyślić, przez to żadne kółko nie jest prosto (tylko podstawka z terenem bagnistym by go uratowała, musiałby być "zanurzony" powyżej wózków... czy to jest jakaś koncepcja?). Ostatnio na nPWM-ie Siara wrzucił fajne kolorowe fotki "z epoki". Wśród nich - "moja" Semoventa. I to w tym malowaniu, które chciałem pierwotnie wykonać (obecnie model ma kamo sci-fi). Nie wiem, czy to jest dobry pomysł, ale wolałbym robić ten sam model jeszcze raz, niż kretowacć to, co juz jest ... Seb - zainspirowany Twoimi pracami i fotkami archiwalnymi chciałem "jakowyś" podstawek/winietkę wystrugać. Ta Semoventa tak leży w mojej estetyce, że po prostu sobie jeszcze jedną zrobię, tym razem lepiej (a może znajdzie się jakaś osoba chętna do jej pomalowania, nie żebym Cię namawiał ...). Czy Ty przypadkiem nie planujsz zrobić Semoventy albo innego Italiańca? P.S. Szanowny modzie, offtopa koniec.
-
Kolejny updejt dla „oglądaczy nic nie piszących”. Żeby nie było, że się tylko w te święta obżerałem. Ten odcinek dedykuję tym, którzy nie raz zbłądzili w interpretacji dokumentacji... Przed świętami koleś wreszcie przywiózł mi blaszane grille i osłony tłumików. Był to impuls do przerwania impasu na „froncie walk”. Ochoczo zabrałem się do roboty. Najpierw przymierzyłem osłony z tłumikami. Wyszedł podstawowy błąd HaPM-u (niezależny od masakrycznych, wzdłużnych przesunięć form) – są one za długie o jakieś 2 mm . Już na etapie mierzenia na błotniki coś mi te tłumiki za bardzo wystawały do tył... Piłka Olfy i ścierpaper zrobiły swoje: W następnej kolejności „rzuciłem się” na dopancerzenia tylnych grilli. Pociąłem, skróciłem na długość i wysokość (wzorując się trochę na analogicznych elementach Tristara), pocieniłem krawędzie od wewnątrz, wkleiłem po 2 żeberka – niedbale, tak jak to było w realu (chyba miały służyć temu, żeby Zły Czerwony nie wepchnął granata w jedynkowy zad ). „Przyspawałem” je do kadłuba, przedłużyłem u góry (o tych kwestiach trochę niżej). Przyciąłem płytę HaPM-u (tą z grillami), dokleiłem grille. Pierwsza próba przymiarki z dopancerzeniami i mnie „olśniło” (jak zwykle trochę nie w porę ). Wiedziałem, że na fotkach Ausf. A z Axvall nie ma ramek z grillami pod dopancerzeniami, są zaś li 2 żeberka na wewnętrznej powierzchni owych dopancerzeń (zastępujące siatkę?). Te dopancerzenia były spawane bezspośrednio do kadłuba, miały wymiary pokrywające się mniej więcej z ramkami grilli. Doszedłem do wniosku, że najprościej było odkręcić wyżej wzmiankowane grille i z zewnątrz spawać dopancerzenia do krawędzi kadłuba, a od wewnątrz do tego, na czym się owe dopancerzenia opierały, czyli do tych listewek z gwintowanymi otworami, które normalnie stanowiły mocowanie i element ustalający położenie ramek z siatkami... Z alublaszki 0,1 mm zrobiłem kątowniczek i połówkę dolnego (druga część dolnego kątownika jest ładnie odlana na elemencie Tristara, który wykorzystałem). Przykleiłem te nieszczęsne dopancerzenia. Wiem, lewe jest trochę przekrzywione, już to tak zostawię . Prawe dało się elegancko przykleić, a lewe (pomimo, że ma niby ten sam rozmiar co prawe) musiałem podcinać od spodu, żeby je wpasować. Na środek górnego kątownika dałem mały hak demontażowy produkcji własnej oraz połączyłem oba kątowniki aberowymi śrubkami (przeklęte aluminium strasznie odbija światło i mało co widać). Kilka uwag merytorycznych co do samych oryginalnych dopancerzeń – miały wspawywane te 2 poprzeczki w środek (nawet Tristar ich nie przewiduje; zaaaaaaaaraz... a może to było tak, że w oryginale te siatki zostawiali, a Panowie muzealnicy ze Szwecji w swojej radosnej twórczości z braku oryginalnych siatek dospawali te płaskowniki, żeby dzieci łapek nie wpychały..., niestety nie posiadam dokumentacji, która by tą hipotezę potwierdzała). Poza tym (to też pomijają producenci) w modelach mają one niewłaściwy kształt. Na górze były dłuższe i zachodziły na i przed tylną krawędź wanny (do tego stopnia, że wycinali w nich mały łuk na środku, aby można było normalnie otwierać pokrywki wlewów paliwa) – poniżej fotka z moich materiałów referencyjnych, może komuś się przyda. Samo gadanie jest pewnie niezrozumiałe (zdjęcie pochodzi z „Militaria in detail”, zeszyt nr 9 – Panzer I). U mnie „syfony” są trochę za szerokie i w związku z powyższym ich wewnętrzne powierzchnie są źle położone. W realu poza obrys wewnętrznych boków dopancerzeń wystawały spore fragmenty listew mocujących ramki grilli / może same ramki. Kolejna kwestia. Chcąc mieć to z głowy, przygotowałem sobie komplet kół jezdnych i napędowych do Bisona i Ausf. A. W tak zwanym międzyczasie wyszły kolejne błędy/niedoróbki/uproszczenia merytoryczne. Muszę poprawić wózki jezdne dla Bisona – na razie powymieniałem jedynie tulejki pod śruby obejm łączących resory na druciane. Pierwsze koła jezdne – miały na piaście 2 otwory pod śruby (koła w wózkach – po jednym, ale ciężko to ze zdjęć wywnioskować na 100 %). Były one wkręcane pod kątem, opierały się na odlanych z felgą wypustkach. Zvezda daje na wszystkich kołach jezdnych po 1 wypustce (i to o złym kształcie). W związku z powyższym dorobiłem brakujące wypustki na pierwszych kołach (tutaj też pocieniłem i wkleiłem „kapsle” mocujące), a wszystkie inne pościnałem odpowiednio, pod kątem. Na koniec naniosłem pseudośrubki z Poxipolu. Ten sam system mocowań był w Ausf. A. Dzięki uprzejmości znajomego modelarza otrzymałem „mix” kółek Zvezdy i Alana. Wykorzystałem te od Zvezdy, kompletując je z kilkoma swoimi, z modelarskiego złomu. Łącznie wyszło akurat tyle, ile potrzeba. Chyba wystarczy tych „nowinek”, jak na jeden odcinek (taki rym mały)... Dla poglądu fotka znaleziona w necie (strony nie pomnę). I kółka – najpierw do Ausf. A (na razie odlałem 2 z 6 rolek podtrzymujących, te HaPM-u to tylko na klej się nadają), dalsze do Bisona. Samych śrubek i wypustek na kołach na fotkach nie widać, w realu oczywiście są. Wracam do walki z budową od podstaw całych resorów do wózków Ausf. A. Żeby mi się tak chciało jak mi się nie chce ...
-
I nie zapomnij o babci klozetowj . A tak na serio, to może by jakowyś mały podest/scenkę dla "tancerek egzotycznych" dać, he ? P.S. Ile to się człowiek dzięki takiemu Widdowi dowiaduje... Nie wiedziałem, że już wtedy produkowali "Żubrówkę" (przezacna etykietka).
-
Badger, jak ja to mogłem przegapić . Jesteś zboczeniec, ale taki w sensie positive fighter . P.S. Muszę się czegoś czepić. Dorobiłeś dziadowi okablowanie, jedziesz ostro z walorką, więc czemu nie wymieniłeś na druciane tych badziewnych, płaskich, zestawowych uchwycików demontażowych odlanych z panelami ryflowanymi podłogi?
-
Uwielbiam oglądać Twoje warsztaty, są niezwykle budujące . Ostatnio sprawiłem sobie na okoliczność świąteczną, tak z ciekawości, Revella - ex Matchboxa. Chciałem zobaczyć, jakie to to małe jest. Widziałem rozmiar detali zestawowych (model to pochodna Pz IV) i teraz mam pojęcie, "do ilu miejsc po przecinku" robisz detale od podstaw... Rewelka .
-
No i potwierdziłeś tym "polo - wałem", że w pełni Ci się należy tytuł "Rafał dioramowy" (brzmi niby niewinnie, ale niesie ze sobą najważniejsze przesłanie - masz do tego talent i lubisz to, a te 2 rzeczy są w budowie dioram najważniejsze). etc. P.S. Roślinność (kwiatki) wokół kapliczki wymiatają. Czy to aby nie "ta słynna" trawa Polak?
-
Twoja samokrytyka zdecydowanie przysłużyła się pozytywnemu efektowi . Wielu by chciało w 35 uzyskać taki efekt podłoża jak Ty w 72. Te wysuszone szuwary i bagienko są przecudnej urody, ale prawdziwy smaczek całości nadają dopiero słupki przy drodze (zainstalowane nie idealnie w pionie, tylko lekko "kopnięte" w stronę pobocza, jak w realu).
-
W rzeczy samej, o taką . Wygląda super wypaśnie, czyli jest pewnie z Armorscale'a...
-
FLAK 38 miał dziurkowaną odprowadnicę gazów prochowych w kształcie ściętego stożka (wystarczy rzucić okiem na zestaw Edka choćby do Twojego modelu - tam jest ten perforowany wylot). Identyczną końcówkę posiadał FLAK 30 oraz działka KwK 38 (czy jakoś tak, oznaczenia z " L / " nie pamiętam). Tak gwoli ścisłości - wszystkie te działka - i normalne holowane plotki, i te warianty czołgowe /dla wozów pancernych były praktycznie identico. Ten sam sposób podawania amunicji - magazynki po 20 naboi, te same zamki, te same lufy itd. itp. etc., tylko różny sposób mocowania (jarzmo a łoże) . P.S. "Się zdublowało niechcący", modzie, dopomóż . P.S. 2 Wspominałeś coś, że chcesz robić Geparda z Alana - jeśli będziesz kupował alulufę, najlepiej weź od razu kilka sztuk. Wyjdzie taniej, a one są praktycznie uniwersalne...
-
FLAK 38 miał dziurkowaną odprowadnicę gazów prochowych w kształcie ściętego stożka (wystarczy rzucić okiem na zestaw Edka choćby do Twojego modelu - tam jest ten perforowany wylot). Identyczną końcówkę posiadał FLAK 30 oraz działka KwK 38 (czy jakoś tak, oznaczenia z " L / " nie pamiętam). Tak gwoli ścisłości - wszystkie te działka - i normalne holowane plotki, i te warianty czołgowe /dla wozów pancernych były praktycznie identico. Ten sam sposób podawania amunicji - magazynki po 20 naboi, te same zamki, te same lufy itd. itp. etc., tylko różby sposób mocowania (jarzmo a łoże) .
-
Owszem, ale odradzam Ci Jordi (mam taką, ale jej nie użyłem, zestawowa plastikowa z FLAK-a 38 DML'a była o niebo lepsza). Oni robią słabe lufy. Tańsze i lepsze masz z Abera albo z Armorscale (obaj producenci chyba dają wytrawione ażurowe końcówki luf do zgięcia, nie jak w Jordi, że ten element jest wytoczony razem z lufą i nie ma perforacji).
-
Pisałem o "wielkich szparach", bowiem takich uśwaidczyłem budując daaaawno temu zwykłego Demaga - ciągnik i próbując zbudować Demaga z PAK-iem 38. Chyba od tego czasu nie poprawili form ... A co do tych śladów na spodzie - wiem, że to nie będzie widoczne, ale wygoda/lenistwo nie zawsze są wskazane w modelarstwie... Jendrass - a podobno tak nie lubisz tych Szwabów ... W razie czego mogę Cię wesprzeć w potrzebie i ofiarować plastikowe (ogniwka + odcinki) traki do Twojego wyczesanego PZInża od tego Demaga z PAK-iem, którego pewnie nie skończę.
-
Ale ilości szpachli nie zmniejszysz... Np. może by tak usunąć te ślady po wypychaczach na spodzie... No i oczywiście najwięcej pójdzie przy masce - masakra ze spasowaniem tych elementów.
-
Chwilowo nie "Sen o Victorii" ale w jednym wątku d
kazio odpowiedział rollingstones → na temat → [M]Warsztat
To sie nazywa zemsta "klofty zwanej Panterą". Trzeba było chociaż jakąś dwójkę popełnić, to by nie było problemu wymiarowego . Koncepcja a'la EWPiGA - tnij dziada na pół / trzy czwarte, tak, by się kocica kończyła zaraz za wieżą. Możesz wtedy dać tory i tylko mały fragment rampy, zyskasz te "kilka centymetrów"... Albo urżnij lufę (Panowie złomiarze palnikami ją wzięli byli)... -
Wczoraj myślałem nad zamknięciami tych uchylnych płyt. Moim zdaniem (ale to tylko moje zdanie) nie musiałeś dawać wielkich haków (kolejna analogia do germańskiego "Meblowozu" ? ), tylko taki sam patent, jaki jest na pakach ciężarówek - wajcha z "ząbkiem" i wystający nacięty płaskol, w którego wchodzi owy "ząbek"...
-
Współcześniak... Wiedziałem, że ktoś jakiegoś "ruska" wyciągnie...
-
Chyba raczej "drżyj panzerwaffe". Sprzężone działka plot małego/średniego kalibru (jak pokazuje przykałd choćby Vierlinga) były potężną bronią na wszelkie wozy pancerne i słabo opancerzone czołgi (czytaj: jedynki itd.)...
-
Hetzer (Mid.) 1:35 Eduard+Eduard+cośtam jeszcze... :)
kazio odpowiedział stroju → na temat → [M]Warsztat
Śliczna konstrukcja i pieroński (upierdliwy do malowania) wielobarwny kamuflaż. Poszło Ci elegancko. A tak gwoli ścisłości - wizjer, nie peryskop kierowcy (tam gdzie "jeszcze nie zdjąłęś taśmy) . Też mam Hetzerka na składzie - jeno patrzę i rozpoznaję przeciwnika . -
"Cud, miód Stugo-maliny" .
-
Pkw.K1 Kubelwagen type 82 AFRICA- CORPS Tamiya 1/16+ABER
kazio odpowiedział albert091283 → na temat → [M]Warsztat
A wystarczyło wziąć gumkę- recepturkę "starego" typu (taka grubsza, czarna). Szkoda specjalnie nową dętkę ciąć... -
I koniecznie kawiarenkę w tą narożnikową wnękę. Czysty "Szeregowiec Ryan"/MOH Allied Assault, ale to jest motyw, który mi się najbardziej w tym filmie podoba. O ile dobrze pamiętam (stary PWM), to się właśnie na nich wzorujesz (luźno).
-
No może, ale za to opisy na elementach są zwałowe . A sama wieża to taki kanciak, bez tej góry wyglądała trochę jak przedział bojowy z Möbelwagena... Nie wiem tylko, gdzie ci panowie z boków zmieściliby odpowiednio lewą i prawą nogę (no chyba, że siedzieli plecami to przedniej płyty). P.S. Oczekujemy przymiarki z kadłubem, może być ciekawie... EDIT: Kurcze, trzeba się jakoś ustosunkować do Twoich (Jendrass) słów w kwestii zniemczenia modelarzy itd. Czy można modelarza posądzić o jakieś "podejrzane/niewłaściwe" ciągoty i sposób myślenia tylko dlatego, że mu się podoba np. estetyka jedynek? Nie żebym chciał się kłócić, bo nie chcę, ale nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem intencje i założenia Twojej wypowiedzi ...
-
Autoblinda AB 40 Ferroviaria 1:35 Ita - torowisk ciąg dalszy
kazio odpowiedział Gościu → na temat → [M]Warsztat
I ja dopiero teraz odkryłem ten wątek ... No to teraz przegiąłeś. Już nie tylko jesteś "Rafał złoty", ale Ci jeszcze do tytulatury trzeba dopisać "Rafał dioramowy" (no i "Rafcio - kolejarz" ). Nie wiedziałem, że w tobie drzemie taki "potencjał podstawkowy". Osobiście "tło" podoba mi się bardziej od "głównego bohatera" (swoją drogą te kamloty/odłamki z torowiska musiały być naprawdę duuuuuuuże, że płytę pancerną tak wgniotły... ). Jak zwykle nie podoba mi się "prostospudłowość" modelu. Może by tak wreszcie jakaś walorka, a nie tylko artyzm malowania? P.S. Czyżby pod choinką Twojszą znalazł się jakiś kolejny Panzerzug?
