Skocz do zawartości

kazio

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    497
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kazio

  1. kazio

    Sdkfz 251/20 UHU

    Ale on tak nie będzie lewitował? I co z tym brukiem - nadal "się układa", czy w założeniu ma się tak nagle urywać? Przy pokonywaniu tych wybojów coponiektórzy Panowie z desantu mogliby się bez własnej woli "desantować" na glebę . Fajna ta podstawka - pojazd będzie wystawał tak jak teraz poza obrys? Te "wystające" prace mają w sobie to tajemnicze "coś" . P.S. Super zielenina.
  2. Temir, praca jak zwykle, bardzo przyjemna dla oka, niestety jeden szczegół zwrócił moja uwagę - masz na tylnej płycie nadbudówki bardzo misterną linę holowniczą... Misterną w porównaniu do grubości mocowań na "zapasówki" po bokach kadłuba. Może warto by zrobic cieńsze te mocowania? Ich grubość kłóci się z grubością lin. Poza tym same "plusy dodatnie" .
  3. Próby malarskie lepiej rozpoczynać od dolnej płyty wanny (wiem coś o tym...). Straty w razie czego mniejsze, stres też. Próbowałeś może używać surfacera Gunze? Świetna sprawa - sam się poziomuje, nie zalewa nawet drobnych linii podziału czy nitów .
  4. Płynny CA + soda oczyszczona w charakterze wypełniacza i Twoje udręki znikną ... Całośc schnie w kilka minut. Na głębokie ślady po wypychaczach jak znalazł.
  5. kazio

    Hummel 1:35

    Tak... zdecydowanie jakieś szkice techniczne (ale to później)... A tak gwoli ścisłości - spoina doczołowa, szto eta? To jest takie łączenie, jakie by wynikało z planu Hummela przytoczonego przez Temira? Pachwinowe ogarniam, bo to większość łączeń na pojazdach. Oj, Bagder, namieszałeś . Kurs na certyfikat ISO 9001 ...
  6. kazio

    Hummel 1:35

    No to pytam - kwestia rowki a cienkie płyty (nie ważne, utwardzane, czy nie, powiedzmy - "standardowa dziesiątka"). Zawsze się stosuje te wgłębienia (rowki) techniczne przy płytach/powierzchniach o niewielkiej grubości? Pytam, bo tego z walkaround'ów nie wywnioskuję, wykształcenia technicznego nie posiadam, a interesują mnie niuanse pt. "jak to robili w realu"... P.S. A Rafałowi się nie wcinamy, toż to sprawy edukacyjne są .
  7. kazio

    Hummel 1:35

    Dlatego właśnie pisałem o fazowaniu krawędzi płyt (albo ich części). Jeżeli tak było, to tylko na krawędziach zewnętrznych nadbudówki (stąd spoina nie wystaje poza obrys krawędzi). Od środka to już widać "grubość" połączenia, czyli rowka pewnie nie było. Zresztą szlifowanie pod kątem płyt o tak niewielkiej grubości jest zastanawiające. Fazowanie/rowki (solidnej głębkości) spawalnicze stosuje się przede wszystkim na grubych płytach pancernych ze względów technologiczno-termicznych (łatwiej podgrzać i stopić cienkie krawędzie do połączenia, w grubej płycie ciepło "ucieka", tak mi to przynajmniej tłumaczyli). Badger, czy Ty aby nie posiadasz wykształcenia technicznego? Jak tak, to może wyłóż trochę teorii spawalnictwa. Chętnie poczytam .
  8. kazio

    Hummel 1:35

    Temirze i Rafale - będzie trochę o spawach generalnie, a trochę o Hummelu. O spawach generalnie - wystarczy przejrzeć walkaround'y innych pojazdów (ja oglądałem akurat jedynki i dwójkę) - Niemcy to porządny naród (Ordnung... etc.) - oni spawali powierzchnie łączeń z obu stron. Efekt - mocniejsze połączenie, a przy tak małych grubościach płyt jak np. w Humellu te krawędzie były praktycznie stopione w jedną. Co do Humella - nie wiem, ile go zakładów naraz produkowało i nie orientuję się w wersjach "wczesna"/"późna", ale tak jak w przypadku Stugów produkcji Allket-a i MIAG-a można by przyjąć, że sposób łączenia płyt zależał od producenta oraz/lub okresu produkcji. Hummel z tego kolorowego walkaround'u (Webshot's...) miał najprawdopodobniej krawędzie płyt fazowane pok kątem, stąd spoina wypada na samej krawędzi nadbudówki. Gdyby były łączone "na styk" - linia spwau byłaby przesunięta jak na planie Temira. P.S. Rafale - co to, dłubiemy model bez relacji na forum ?
  9. Przezorny zawsze ubezpieczony . Jak widzę, to masz duży rozrzut tematyczny (lotnictwo, pancerka). Ciekawi mnie, co zrobiłeś ze swoim SwS-em? Skończyłeś go czy poszedł w odstawkę? A co do tematu wątku - "model relaksacyjny" to bardzo ciekawy eufemizm na określenie jakości wypusków RPM-u...
  10. Dzięki Rafale za dbałość o moje słabe serce . Wyrażenie "pornografia i istna orgia barw" to za mało, żeby opisać tych DAK-owców. Gdyby nie te "piaski czasu", to bym więcej widział, ale może i lepiej, że tam są, bo zawał... Widzę tu metodę gąbeczkową, te smugo-rozjaśnienia to pewnie oleje, ale mnie zastanawiają obicia/przetarcia. "To ciemne" to sam german gray, jakiś metalizer, czy jedno i drugie? Generalnie to skill level ciężki do przeskoczenia. Chyba będzie trzeba zrobić malowanie "nówka, cewka nieśmigana", coby uniknąć porównań ...
  11. Rafale - widziałem mnóstwo modeli wykonanych na wysokim poziomie, ale były to głównie StuGi/Tygrysy/Pantery/Hetzery/czwórki/inne popularne Sdkfzcośtam i miały jeden wspólny mianownik - nosiły kamo trójbarwne lub DG. Ty swoimi ostatnimi pracami (ten Bruckenlager, elementy składowe Twojego eszelonu) pokazujesz, że także ze "zwykłego" german gray'a można wiele wydobyć. Blaknięcie farby, nienachalne (w porównaniu np. do Autoblindy) obdarcia farby (te na krawędziach, do gołego metalu) oraz odpowiedni dobór barw brudu/błota - wszystko to powoduje, że na fotkach w sepii panzerek wygląda jak z archiwaliów . Można jedynie podziwiać i się wzorować. Generalnie, chociaż nie lubię malowań artystycznych, uważam, że tak mocne wyeksploatowanie i ubrudznie modelu tego konkretnego pojazdu jest wskazane. Nawet szarą barwę potrafisz "ożywić", "pokolorować". Po prostu brak słów . Taka mała anegdotka - na nPWM piszą Siarze od U-552, że administracja forum powinna mu płacić za każdy odcinek jego relacji. Na modelworku powinni płacić Tobie . P.S. Pokazałeś swoje oblicze dioramowe i różne tematy malarskie - ja chętnie bym obejrzał jakiś Twój warsztat z malowaniem na DAK. W perspektywie miesiąca/dwóch czeka mnie finisz "afrykańskiej" jedynki, niewdzięczny malarsko temat... Łatwiej malować mając jakiś punkt odniesienia ...
  12. kazio

    Marder III M UM 1/72

    No tak... Kolejna zabawa z cyklu "Temir buduje czołg" dobiega końca w pięknym stylu . Tylko jedna rzecz mi się rzuca w oczy - za przeproszeniem na czym wiszą te gąski? Jest tam jakiś mechanizm magnetyczny/antygrawitacyjny? Bo mocowań nie widać... No chyba, że je (gąski) przyspawali do nadbudówki ... Jeszcze na plus - równiutko Ci idzie malowanie bandaży na kołach . P.S. W kwestii merytorycznej - koloru narzędzi/lewarka. Na fotkach z BMM (Geparda, czyli konstrukcji analogicznej do Mardera III Ausf. M) widać lewarek i narzędzia w kolorze bazowym - wszystko było malowane razem, nawet "dunkelgelbowe" gąski i bandaże kół jezdnych są...
  13. kazio

    Sturmtiger AFV 1/35

    Taaaak, Badger, denerwuj nas jeszcze (mnie?)... A na serio - roboczogodziny Ci się zwróciły w postaci świetnego efektu. Biały i czarny kolorek to dwie najbardziej niewdzięczne w użyiu farby (znam ten ból "pędzlowo" i "natryskowo"), Ty poradziłeś sobie z "wyblakaniem" i eksploatacją białych powierzchni wnętrza . Malowanko na takie duże "3 +" (wspaniałe, i te rysy...). Trza się było edukować na dekoratora wnętrz - odważne łączenie barw etc. No nic, wracam do grona oglądaczy, co to tylko pozierają nieśmiało czekając na kolejny "odcinek serialu"...
  14. 1. Czy możesz ją zastosować to nie wiem, w temacie Hetzerów nie siedziałem. 2. Czemu ona służyła? Naprawdopodobniej tak samo jak blachy perforowane na tłumikach jedynek, dwójek, "wczesnych" pojazdów na bazie 38 (t) Ausf. M etc. - była to osłona termiczna... 3. Czy możesz jej użyć? Patrz pkt 1 . Nie masz jakichś kwitów z BMM ukazujących płytę nadsilnikową tej wersji Hetzera? Tak a propos niczego - fajny Hetzerek, choć na tym etapie wygląda dość pstrokato (pewnie go jeszcze przygasisz w dalszym etapie prac...). Dobrze, że zdecydowałeś się na "miniowy akcent" (zapasowe ogniwa) .
  15. Dobre... ale to nie ostatnia jedynka, jeszcze Tristara trza wydłubać, będzie okazja do bardziej merytorycznego dziergania . Nie no, ja je wkleję na stałe. Cały ten wózek trzyma się nie na środkowej ośce mocującej go do wanny, tylko właśnie na ośkach samych kółek. To dość delikatna konstrukcja... To żeś mi zabił ćwieka . Pierwszy raz słyszę, żeby w jedynkach wprowadzili kilka typów ogniw . W trójkach i czwórkach owszem, ale nie w Pz I. Muszę to skonsultować ze swoimi kwitami, ale wiem, że na wszystkich zachowanych egzemplarzach muzealnych są tylko zęby "pełne". Nie pomyliłeś przypadkiem gąsek jedynki z czymś innym? W ofercie Friula jest tylko jeden wzór ogniw dla Pz I - nie widziałem ich, ale na pewno są "pełne" (to jakaś wskazówka, że tylko ten jeden wzór mają w swojej ofercie, do III i IV np. jest już po kilka wzorów). W każdym razie dla HaPM-u mam ogniwka MB - "pełne" i takich użyję...
  16. Drodzy słuchacze. Od ostatniego update’a prowadzę małą wojenkę pt. „Zróbmy sobie prawidłowe zawieszenie do Pz I Ausf. A” . Po krótce o bojach – wózki jezdne made by HaPM (tak jak kółka) mogą znaleźć swoje miejsce jedynie w koszu. Żeby wózek wyglądał jak wózek, a nie jak ”wariacja na temat”, próbowałem najpierw podrzeźbić części HaPM-u. Następnie stwierdziłem, że mija się to z celem. Idąc częściowo na łatwiznę i pragnąc poćwiczyć podstawy domowego odlewnictwa skopiowałem korpusy wózków Tristara (proszę nie bić za łamanie praw autorskich, to tylko na użytek własny, nie do handlu ) – jak widać poniżej na porównaniu ich detal jest o wiele bardziej subtelny, a przede wszystkim ogólna bryła zgadza się z oryginałem. Żeby nie było zbyt łatwo postanowiłem wydziergać skraczowe resory. Nie jest to żadna rewelka, ale chyba i tak nieźle jak na pierwsze podejście do tego typu tematu . Dwa dolne pióra to ze względów bezpieczeństwa blaszka miedziana 0,25 mm (mało elastyczna – ma wytrzymać „ogromny ciężar” panzerka ). W samych resorach jest błąd merytoryczny, powtórzony za Tristarem – nie przejrzałem dobrze kwitów i post factum okazało się, że resory mają o jedno pióro za mało. Błąd zostanie, a ja się jakoś pogodzę z tą świadomością... Po lewej Tristar, po prawej „zwłoki” HaPM-u: Po ciężkich bojach wystrugałem dwa (przednie) wózki. Udało się jakoś wszystko zgrać tak, że kółka z ośkami nie są przekrzywione (na zdjęciach tego nie widać, wszystko na razie złożone „na sucho”). I nawet jeżdżą . I jeszcze dwa dupelkrance – mocowania cięgien połączonych z wachaczami (bliżej nieustalonego przeznaczenia - napinających?). HaPm daje taki wzór, jaki montowali w Ausf. B. Podrzeźbiłem ramię cięgna i jego mocowanie, dodałem śrubki aberowe oraz zmieniłem konfigurację mocowań do wanny – wersja B miała jedną dużą śrubę na środku, u dołu tego „dynksa” na którym znajduje się ramię cięgna, wersja A – dwie mniejsze symetrycznie rozmieszczone śrubki z charakterystycznymi, łukowatymi „daszkami” nad śrubami (słabo je widać, ale tam są, dla porównania rozmiaru części kawał mojego palucha ). Fotki: CDN ...
  17. Rafał ma takie swoje "specyficzne poczucie humoru". On tam się na Ciebie nie obraził, to ironia była . "Rafale dioramowy" - tyle wspaniołości w tej scence i ściśnięte na tak małej przestrzeni, że ciężko sie zdecydować, na co patrzeć ... Dopiero na zbliżeniach czołgu zauważyłem trójwymiarową, łuszczącą się farbę, super to wyszło ! Jak mawiali starożytni Czechosłowacy - "moc dobre a vyborne" . Co do głównego założenia tej pracy - udało Ci się je w pełni zrealizować i idący za tą dioramką przekaz oraz refleksja nad ewidentnym złym stanem eksponatów w polskich "Openluftmuzeach" stanowią jej największy walor. Biorąc pod uwagę "okoliczności przyrody" to całkiem do przewidzenia, że jakiś radosny Pan niedoedukowany muzealnik ochrzcił PzInża mianem Sdka (taki paradoks... kto pracuje w tych muzeach ? ludzie, którzy pojęcia nie mają, nad czym sprawują pieczę ? to smutne i żałosne, jeżeli miałoby faktyczne pokrycie w rzeczywistości). A na koniec, taki niezbyt optymistyczny akcent (związany z tym, że lepiej te "eksponaty" wyglądały przy ciągłej eksploatacji podczas działań wojennych niż teraz, na swojej "emeryturze") - jak mawiali starożytni Czechosłowacy - "to se nevrati" ...
  18. Rafale, kurde, szczena opada. Ładnie, czysto poskładany, temat ciekawy, omalowany będzie zapewne na Twoim dobrym poziomie... Ja już nawet nie pytam jak Robert o miejsce do ekspozycji ten całej "zgraji", ale czy Ty w ogóle sypiasz? Jeśli tak, to chyba w pracy pod stolikiem musisz te cudne machiny dziergać
  19. To znak, że należy użyć samego mocowania, bez lewarka. Brak przedmiotu trzymanego w mocowaniu na pojeździe jest jak najbardziej prawdopodobny i jak ja to mówię - "podkreśla detal" (znaczy widać, że tam jest jakaś misterna blaszka) . Zresztą po co komu lewarek... żeby zbędnymi kilogramami błotnik obciążać? Nieporęczne to takie... Panzerek pięknieje coraz bardziej , a co do "różnych wariacji z ruchomym wypoosażeniem" to się zgodzę - na jednej fotce widać skrzynkę, na innej futerał na zapasowe lufy do 20-stki... Zaplanowałeś już malowanie? "Zimówka" na Ostfront, czy jakieś "cieplejsze klimaty" (Italia, Normandia)?
  20. ... Albo zamienić "fotobukiet" na Image Shack'a .
  21. kazio

    Marder III M UM 1/72

    I nie zapomnij o Modnych w tym sezonie "miniowych akcentach" . Już chciałem napisać, że Ci te "budyniowe" kolorki od Vallejo służą, ale doczytałem, że nie tylko ichnich "budyni" używasz . Czegoś mi brakowało w update'ach - wiem czego. Twojej relacji .
  22. Wyginaj śmiało ciało... i Hetzerek Twój . A jednak poeta... "Model chiński"? Rafale - już całość wymiata. Na pomysł "wyblakania" trawy pod eksponatem to bym nie wpadł... Myślisz bardzo kreatywnie .
  23. kazio

    PZInż 7TP (1/35)

    Widd - te wsporniki błotników raczej nie powinny wychodzić poza ich krawędź (a może "ten typ tak miał")... Poprawisz to? P.S. Profile tworzące szkielet kadłuba wykonane z cienkiego polistyrenu wyglądają bardzo apetycznie .
  24. A ja tak "z innej beczki". Wszyscy oglądacze widzą, że sam model wymiata poziomeme wykonania i realizmem , ale mnie ciekawi ta blacha trapezowa/falista na budce z boku dioramki. To zwykły "beer metal" zakuty w odpowiedni kształt na wzorniku czy jakiś gotowiec? P.S. Naprawdę, popraw te fotki, teraz to nawet połowy efektu Twojej pracy nie oddają, a szkoda.
  25. Оченъ хорошый / прекрсный моделъ. Great job ! You have shown how much modeller can do/achieve using such inperfect kit as this T-26. Całkiem fajny/piękny model. Wspaniała robota! Pokazałeś, jak dużo może zrobić/osiagnąć modelarz używając tak niedoskonałego zestawu jak ten T-26.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.