-
Liczba zawartości
1 208 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Lipa
-
Patrząc na warsztat człowiek się rysować nauczy.
-
Dobrze, że znalazł się jakiś ochotnik by wejść pierwszy na pole minowe. Teraz wystarczy stąpać po jego śladach.
-
Tak jak Syderius Galus rzecze. Słabo by te nasze pszczUłki wyglądały przy murzyńskich ptaszkach Do tego jak z tej samej stajni to i łatwiej linijkę przyłożyć
-
Tak jak myślałem, niczym raffaello. Dzięki za wyczerpująca odpowiedz.
-
Zawsze możesz przygotować ogórki i śledziki. Działa lepiej niż worki z piaskiem a i statka nie trzeba budować by trzodę na pokład zabrać.
-
@kozbornOberschlesien Przepalanen Gorzołen. Cheers! TFoje zdrowie bo mojego szkoda Do Poznania mam daleko choć miasto mnie historycznie przyciąga i może kiedy zagoszczę Odebrałem nieświadomie jakiemuś miejscowemu browara
-
Jak się to cudo sklejało?
-
No właśnie pierwsze kroki kierowałem do szukania u Ukraińców Wszystkie są ładne ale taki by mnie się najbardziej podobał. Tylko, ze to szkop.... No a ja Wanda co Niemca nie chce https://www.mojehobby.pl/products/Typ-770K-Tourenwagen-with-open-cover-WWII-German-Leader-s-Car.html
-
-
Lotki myślę są ok. Pozostaje czekać na przypływ chęci by zamaskować limuzynę i można się brać za Ostateczne PopraFki.
-
-
Ckliwe hystoryjki, rozumISZ, zawsze na topie. Mam Horom, rozumISZ, cUrkę....
-
Czy są może jakieś modele amerykańskich samochodów z dwudziestolecia międzywojennego?
-
Obserwowałem warsztat. Szacun za wyprowadzenie tego mydła.
-
Specjalnie wybrałem to malowanie ze względu na trzy zestrzelenia. Bardzo dobry wynik jak na walkę takim szrotem. Szacun. Tu historia tej maszyny jakby ktoś nie znał i się chciał dokształcić. Pamięć podpowiada, że chyba kiedyś o tym lądowaniu awaryjnym czytałem w jakichś wspomnieniach... https://armahobbynews.pl/blog/2018/03/15/pzl-p-7a-162-lwowska-eskadra-w-obronie-lodzi/ Dobrze, ze zwróciłeś uwagę. W nerwach zapomniałem wkleić i przylepiłem bez. Już są na miejscu(zdjęcie). Nie wiedziałem. Już podmalowane(zdjęcie). Na górze Janek sprzedawca firanek, mechanik, rozlał paliwo podczas tankowania. Zawiał wiatr oblepiając wszystko kurzem. Janek, zanim porucznik znalazł kolejną okazję by udowodnić swoją wyższość intelektualną, przetarł szybko gałganem trzymanym w kieszeni kombinezonu. Zapomniał, że wcześniej wytarł w niego łapy po grzebaniu w silniku... Jeden z moich najbardziej opanierowanych modeli. Szkoda, bo malowanie i brudzenie mnie się nawet podoba. Przetapowałem wszystkie powierzchnie taśmą by pościągać farfocle przed lakierem ale i tak niewiele to dało. Białe kropki niewiadomego pochodzenie próbowałem zdjąć wykałaczką(taśma nie rusza) to się rozsypywały jak mąka... Nie dość, że budowa cały czas się sypała to na koniec taki przypał. Najlepsze było jak podczas nakładania washa mewa odpadła od kadłuba. Paczam oczami pełnymi nadziei na to zero airfix'a. Może tym razem... Dzięki za fiidbak i lajki choć za tego samolota to się raczej kopa w d.. należy.
-
Ogarnie się. Zapomniałem zaszpachlować limuzynę. Wymaluję wnętrze, zakleję szkłem i naniosę poprawki przy okazji jej malowania by troszkę to przytłumić, zwłaszcza w okolicy ogona i na końcach skrzydeł. Muszę pamiętać, że jeszcze kolimator jest do zrobienia.
-
Witam. Udało się kolejny skończyć Galerię wrzucam z kronikarskiego obowiązku. Warto się pochwalić Paprochy, jakiś łupież wyszedł po lakierze matowym. Miał być w zeszłym roku, zwiększając moją rekordową ilość ukończonych modeli do siedmiu(jedna łUtka i 6 samolotów) i zakończyć niechlubnym dziełem koniec roku. Jazda z kompresorem jednak zniweczyła cały niecny plan. Jakby kogoś oczy bolały to polecam lacrimal Troszkę zbliżeń. Zwracają uwagę kiełbasy wewnątrz okapotowania silnika Niechaj następne lepsze będą z Wami!
- 8 odpowiedzi
-
- 13
-
-
Myślę, że ujdzie w tłoku. Vallejo z zestawu japońców, rozjaśnione 10:4 z 9002. Jutro sobie jeszcze zrobię lotki innym odcieniem.
-
No właśnie widzę, że nie było się czego bać. Robiłem spory researach i zwlekałem z modelu na model by użyć nitowadła. Poczytałem jakieś fora i podobno nie CZeba było szlifować i tak też zostawiłem na A5M. Bałem się, że pozanika mi cały trud po takiej operacji. Niepotrzebne obawy a przeszlifowane są zdecydowanie lepsze. Brakuje mi jeszcze narzędzia wyglądającego jak radełko do zimmeritu a dającego możliwość odciskania nitów w trudno dostępnych miejscach. Nie wiem jak się nazywa Uważam, że dobra przestroga Zobaczymy co tam namieszam olejami. Dobrze TAKICH posłuchać. Zarówno ze strony historycznej jak i kamieniarsFa. Tymczasem... Swoją drogą zrobiłeś jaśniejsze powierzchnie lotek. Jest to u mnie dość gorący temat i myślę, że zapytam jeszcze kilku ludzi aby sobie wyrobić własne malarstFo w tym temacie. Dzięki temu będę mógł dojść jakiegoś konsensusu w tym temacie. Dlatego chciałbym prosić, byś nieco rozwinął swoją koncepcję malowania w/w.
-
-
Rozumiem, że chodziło o przetarcie wszystkich nitów by ściągnąć nadmiar wyciśniętego przez narzędzie plastiku? Tymczasem szkic zrobion. Teraz najlepsza zabawa czyli ciemny szary na połaciach za okapotowaniem silnika, spodzie za wydechami i podwoziem oraz tam gdzie się łaziło. Na koniec biały by podnieść kontrast i nieco zamalować linie podziału. Widziałem zdjęcie rozbitego zera o budynek szpitala w Pearl ale i tak mam zamiar pójść ciemną stroną mocy w malowidłach. Może obicia sobie podaruję. Zapomniałem wspomnieć, że malowanie pudełkowe z Pearl Harbor. Jedyne jakie dał producent. Od jakiegoś czasu znów się nie dogaduję z aparatem. Trzeba będzie zresetować ustawienia i siąść jeszcze raz z jakimś tutorialem..... Jeszcze pytanie o malowanie śmigła. Czy było ono całe w naturalnym kolorze amelinium, jak na zdjęciu znalezionym w internetach(jakaś strona z wspomnieniami o Pearl Harbor było tam też zdjęcie tego zera szpitalnego) poniżej, czy tak jak podaje instrukcja czarnym od strony pilota? Czy może ten czarny powinien być jak ten na A5M taki rudobrązowy?
-
Dziękuję za materiał. Mam nadzieję, ze stanąłem na wysokości zadania Jeszcze zatenteguję szpachlą i dotrasuję jedna z linii podziału. Ciąg dalszy zabawy z jameczkami.
-
-
Coś tam powoli do przodu. Miałem jeszcze malować kokpit ale się nie wyrobiłem. Jak uporam się z jamkami skurczowymi na skrzydłach to wkleję rurki pitota mastera. Tu jeszcze moje pytanie. Pooglądałem trochę zdjęć różnych iskier ale większość ma ten wlot powietrza zasłonięty szmatą. Jak to wyprowadzić? Ściąć do równego czy nadbudować po skosie? Na tym zdjęciu znalezionym w internetach wygląda jakby było bez daszku.
-
Witam. Chciałem uczcić pamięć mojego modelarskiego towarzysza, który poległ przed świętami. Pomimo założenia objemki oraz opatrunku z masy dwuskładnikowej wyrdzewił mi się na rękach. Jako, że 4 lata temu pokazał mi ścieżkę kamieniarstwa, dającą mi niebywałą radość z malowania moich zabaweczek, chciałbym mu postawić godny pomnik. Rzecz jasna z marmuru Drugi raz nitowałem. Poradziłem sobie nieco lepiej niż przy A5M2 ale kadłub robiony "z ręki" nie wygląda wiele lepiej niż przy poprzedniej próbie. Zdjęcia z manewrów kamieniarsko-mangozjebczych już wkrótce. Tyle słowem wstępu. Kilka zdjęć pożegnalnych
