Kwestia gustu. Bo w modelarstwie chodzi też o zadowolenie z tego, co sę robi. I jak ktoś preferuje model pustynny, z odrapaniami, rdzą, zaciekami w ilościach dużych, to czemu nie? Jak jeszcze dodać do tego doskonały warsztat to wychodzi model, na którym wielu ludzi zawiesi oko. Może i efekciarski - ale cóż z tego? Modelarstwo to też sztuka.
Ale z drugiej strony, jeśli ktoś próbuje jak najbardziej oddać rzeczywisty stan pojazdu, którego model robi - chwała mu za to! Jeśli zrobi to dobrze, jeśli model będzie wyglądał jak prawdziwy, bez żadnej ryski "której-tu-być-nie-mogło" to też przykuje uwagę wielu.
To naprawdę zależy od podejścia.