Skocz do zawartości

MrBat

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    816
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez MrBat

  1. A można by prosić o jakieś zdjęcie poglądowe np. z dłonią w tle, co by można sobie uzmysłowić wielkość modelu? Bo jakoś nie mogę sobie tego wyczuć
  2. E tam, jak to mawiała nasza pani biolog - Reggy ma IQ 300 ;)
  3. MrBat

    [Relacja]E-100 1/72 Dragon

    Jak robiłeś te brązowe usyfienia na całym modelu? Bo te na przednim pancerzu wyglądają intrygująco.
  4. No właśnie nie wiadomo. Dlatego raczej nie można znaleźć jedynego poprawnego odcienia koloru, który byłby w 100% poprawny. Warunki pogodowe, uszkodzenia, ślady eksploatacji - to wszystko są czynniki, których nie da się dokładnie prześledzić i im dłużej jednostka na froncie tym, powiedzmy, większa "swoboda" modelarza. Ale te próby producentów farb też nie idą na marne. Dobrze dobrany kolor bazowy to podstawa. Ale jeśli nawet pomalujesz model jakimś autentycznym kolorem to nie będzie wyglądać jak pojazd prosto z fabryki, bo nawet takie glanc nowe pojazdy miały nieco zróżnicowaną powierzchnię. I właśnie chodzi o to, żeby różnymi technikami, w tym filtrami, osiągnąć jak najbardziej realistyczny efekt.
  5. Jak już Ci kiedyś pisałem ten wash jest przegenialny! Jak dla mnie mistrzostwo. Model wygląda bardzo profesjonalnie
  6. Kurcze, no nie wiem. Niby całkiem to ładnie wygląda, ale te pigmenty mi jednak nie podchodzą. Ładnie różnicują model, ale jakby to określić... ciągle wyglądają jak pigmenty, a nie integralna część modelu. Nie chcę się mądrzyć, bo sam prędko lepiej nie zrobię, to jednak inaczej to sobie wyobrażałem w Twoim wykonaniu.
  7. E no malowanie całkiem niezłe. Znam ból cieniowania w tej skali, ale Twój model prezentuje się naprawdę ładnie! I proponowałbym też tak skromnie lekko go jeszcze rozjaśnić nieco jaśniejszym bazowym tu i ówdzie. Czekam na kolejną porcje zdjęć
  8. Uhuhuhu, z niecierpliwością czekałem na tę relację, więc siadam i z jeszcze większą niecierpliwością wyczekuję na kolejne zdjęcia
  9. Farby Pactra Są to bardzo popularne farby akrylowe. Ich zaletą jest niska cena, spora paleta kolorów oraz dostępność. Nigdy szczególnie na nie nie narzekałem. Farby akrylowe szybko schną - zdarzało mi się kolejne warstwy farby kłaść po kilku minutach suszenia suszarką. To właśnie od nich zacząłem swoją przygodę z modelarstwem. Można je rozcieńczać wodą (najlepiej destylowaną) lub alkoholem (spirytus). Pędzle po ich użyciu można umyć pod bierzącą wodą (zaschniętą farbę można umyć w rozpuszczalniku nitro - trzeba tylko potem pędzle porządnie wymyć w ciepłej wodzie z mydłem). Akryle nie śmierdzą. Da się nimi całkiem przyzwoicie pomalować model przy użyciu pędzla. Przy odrobinie wprawy da się też nimi malować aerografem. Jedną z ich wad jest opakowanie - papierowe uszczelki mają skłonność do przyklejania się do słoiczka. Trzeba tylko uważać na niektóre kolory (głównie jasne: biały, żółty, ale też czerwony czy jasnoniebieski) - pędzlem nie udało mi się ich nigdy przyzwoicie położyć. Farby Humbrol Olejne farby Humbrola są chyba na równi popularne z akrylowymi Pactrami. Są równie łatwo dostępne. Jednak jak to farby olejne, strasznie śmierdzą. Sprzedawane są w puszeczkach - dzięki czemu mają bardzo długi okres przydatności. Rozcieńczam je benzyną lakową (dostępna w każdym sklepie z farbami itp.) lub też rozcieńczalnikiem do farb olejnych Wamodu. Maluje się nimi dosyć łatwo, zarówno pędzlem jak i aerografem (choć osobiście pod pędzel preferuję farby akrylowe). Pędzle myję w benzynie lakowej (lub jeśli zaschną - w nitro). Farby olejne schną dosyć długo, dlatego trzeba odczekać kilka godzin między nakładaniem kolejnych warstw. Podobnie jak w przypadku Pactry, niektóre kolory są praktycznie niezdatne do nakładania pędzlem. Farby Vallejo Akrylowe farby Vallejo z serii Air dedykowane są do malowania aerografem. Farba w buteleczce jest już odpowiednio rozcieńczona i zawiera retarder. Tak więc wygoda ich użycia jest wręcz niebotyczna. Pojemniczki z farbą zaopatrzone są w kroplomierz, dzięki czemu można dokładnie dobrać odpowiednią ilość farby do zadania. A jeśli zabraknie jej w czasie malowania - wystarczy jej dolać, mając pewność, że dalej będziemy malować jednakowo gęstą farbą. Oprócz wygody ich użycia, trzeba nadmienić, że są to farby bardzo dobrej jakości, dzięki którym napewno otrzymamy piękną, równą warstwę farby. Ich wadą jest nienajlepsza przyczepność (dodanie paru kropel zmywacza Wamodu pomaga rozwiązać ten problem) oraz mniejsza wydajność w porównaniu do serii Model Color - ze względu na to, że Air się nie rozcieńcza, a jest jej tyle samo i w tej samej cenie co Model Color. Jednak jak dla mnie to niewielka cena za wygodę ich użycia Szpachlówka Plasto Jest to szpachlówka produkowana przez firmę Revell. Łatwo ją dostać, jest też dosyć tania. Z tego co słyszałem, bije na głowę najtańsze szpachlówki (np. Wamodu). Do tej pory używałem tylko tej szpachli i mogę ją śmiało polecić. Łatwo się nakłada i po kilku godzinach jest gotowa do obróbki. Daje się łatwo szlifować (choć czasami ma tendencję do kruszenia się - wtedy powierzchnię muszę dodatkowo potraktować Surfacerem). Trzeba tylko pamiętać, żeby ją mocno zakręcać, bo inaczej może zaschnąć. Wartą ją też trzymać zakrętką do dołu. Maskol Płyn maskujący produkowany przez firmę Humbrol. Służy do maskowania elementów przy malowaniu. Jest wiele różnych specyfików tego typu. Produkt Humbrola ma tę wadę, że strasznie śmierdzi. Poza tym, całkiem dobrze spełnia swoje zadanie. Nakłada się go pędzelkiem. Jeśli jest za gęsty, można go rozcieńczyć zwykłą wodą. Po wyschnięciu (kilkanaście minut) tworzy półprzezroczystą powłokę skutecznie chroniącą przed zamalowaniem tego, co jest pod nią. Po skończonym malowaniu najlepiej jest podhaczyć Maskola wykałaczką i delikatnie zwinąć. W ten sposób szybko usuniemy płyn z modelu nie pozostawiając żadnych śladów. Producent ostrzega, aby płyn nie znajdował się na modelu dłużej niż 3 dni, gdyż inaczej mogą powstać przebarwienia pod zamaskowaną powierzchnią. Kleje do plastiku Klej z pędzelkiem Wamodu pierwszy rozpuszcza nieco plastik, odparowuje i zostawia spoinę (podobnie jak przy spawaniu metalu). Contacta Professional Revella działa podobnie, z tym, że dodatkowo zawiera substancję spajającą, przez co łączy elementy mocniej, niż klej Wamodu. Do przyklejania drobniejszych elementów używam tego drugiego. Wamod stosuję przy większych powierzchniach. No i generalnie łatwiej mi się dozuje klej pędzelkiem niż igłą. Jednak najbardziej użytecznym według mnie klejem do plastiku jest Tamiya Extra Thin Cement. Ma konsystencję wody. Nakłada się go nieco inaczej niż zwykłe kleje. Najpierw łączymy klejone elementy ze sobą (np. przy użyciu gumki czy ścisku) a następnie załączonym pędzelkiem nanosimy klej wzdłuż miejsca łączenia elementów. Klej jest na tyle rzadki, że wniknie w całą spoinę oraz jego nadmiar na powierzchni szybko odparuje nie pozostawiając śladu. Z zalet tego kleju można jeszcze dodać w miarę szybki czas schnięcia oraz całkiem mocną spoinę. Kleje CA Kleje cyjanoakrylowe służą do łączenia elementów, których nie da się połączyć klejami do plastiku (np. elementy fototrawione, żywice itp). Najpopularniejszym klejem CA jest chyba SuperGlue dostępny praktycznie w każdym kiosku i sklepie. Łączy dobrze, jednak bardzo szybko schnie. Z tego powodu trudno jest nim przyklejać duże elementy. Dlatego dodatkowo używam kleju CA produkowanego przez Wamod. Istnieją trzy jego rodzaje - rzadki, średniogęsty i gęsty. Schnie dłużej niż SuperGlue, jednak wydaje się, że spoina jest mniej trwała niż w przypadku tego drugiego. Część modelarzy używa klejów CA jako szpachli. Po wyschnięciu kleje te twardnieją i poddają się obróbce mechanicznej. Ja jednak wolę w tym celu używać normalnych szpachlówek. Farby olejne Są to farby, które można nabyć w każdym sklepie dla artystów-plastyków. Ja używam najtańszych z serii Renesans (kilka złotych za sztukę). Bardziej doświadczeni modelarze używają droższych - nawet do kilkudziesięciu złotych za tubkę. Farby dla artystów mają duże zastosowanie głównie przy malowaniu figurek, choć i w innych dziedzinach modelarstwa można je wykorzystać. Najbardziej podstawowe kolory jakich używam to: siena palona, umbra naturalna, brąz Van Dycka, biel tytanowa oraz żółcień kadmowa (może też być zółta ochra). Farby te mają to do siebie, że schną naprawdę długo (kilka dni). Farby Renesans, których używam, niestety trochę blakną w czasie schnięcia. Generalnie polecałbym od razu zakup droższych farb, bo zużywa się naprawdę śladowe ich ilości w czasie jednego malowania, więc lepiej mieć farby lepsze niż gorsze. Jeśli zajdzie potrzeba ich rozcieńczenia to używam tego samego co przy zwykłych farbach olejnych. Mr Surfacer 500 Mr. Surfacer to szpachlówka w płynie produkowana przez firmę Gunze Sangyo. Używam jej do usuwania niewielkich nierówności czy wyrównywania powierzchni po szpachlowaniu zwykłą szpachlówką. Nakłada się ją pędzelkiem. Potem należy zostawić ją na kilkanaście godzin, aby się dobrze utwardziła. Po wyschnięciu dobrze się poddaje szlifowaniu i polerowaniu. Niestety jeśli trzeba po tej obróbce odtworzyć linie podziału, należy bardzo uważać, gdyż łatwo można zniweczyć efekt swojej pracy. Nadaje się również np. do robienia faktury odlewu na pojazdach itp. Mr Surfacer 1000 Mr Surfacer 1000 to podkład. Istenieje również Surfacer 1200, który jest drobniejszy, jednak trudniej go dostać. Podkład nakładamy aerografem. Płyn w słoiczku jest już dosyć rzadki, jednak trzeba go trochę rozcieńczyć. W tym celu używam zmywacza Wamodu (niektórzy stosują Nitro). Trzeba uważać, by zbyt mocno go nie rozcieńczyć, co jest dosyć łatwe. Na pół zbiorniczka daję kilka kropel zmywacza. Po zaaplikowaniu go na model otrzymujemy równą warstwę podkładu, w kolorze neutralnym, która idealnie wyrównuje drobne nierówności i ukazuje niedoróbki. Bardzo przydatny specyfik, szczególnie przy budowie samolotów, gdzie równa warstwa farby jest wyjątkowo istotna. Wskazówka - przy pryskaniu Surfacera na ostre krawędzie może pojawić się tzw. pajęczynka. Łatwo się jej pozbyć miękkim pędzlem, chwilę po malowaniu. Efekt pajęczynki nie występuje podobno przy użyciu oryginalnego rozcieńczalnika. Mr Mark Setter Kolejny produkt Gunze Sangyo. Jest to płyn do nakładania kalek. Przede wszystkim służy do zwiększenia przyczepności do powierzchni modelu. Najpierw należy nałożyć sporą ilość specyfiku w miejscu, gdzie kalka ma być położona. Po umiejscowieniu kalki można Settera nałożyć też na kalkomanię. Sprawdzałem go narazie tylko na kalkach Academy (które słyną z trudności układania ich na modelu). Przy sporym wysiłku udało mi się je przy pomocy Settera zmusić do współpracy. Japońska firma produkuje też Mr. Mark Softera, który służy do zmiękczania kalek, w celu ich lepszego ułożeniu na nierównościach modelu (linie podziału itp). Osobiście go jeszcze nie testowałem. Oba specyfiki są odpowiednikiem bardzo znanych produktów Microscale - MicroSETa i MicroSOLa. Sidolux Sidolux to środek do nabłyszczania podłóg. W modelarstwie znalazł zastosowanie jako bardzo tani, ładnie pachnący, błyszczący lakier akrylowy. Wystarczy pomalować nim model (pędzlem lub aerografem), a otrzymamy piękną błyszczącą powierzchnię. Preparat stosuję bezpośrednio z butelki. Reterder Retarder to specyfik, który wydłuża czas schnięcia farb akrylowych. Swoje retardery produkuje większość producentów modelarskich (np. Gunze czy Vallejo). Jednak taki specyfik (np. firmy Talens) można kupić w zwykłym sklepie dla artystów plastyków. Ja używam retardera firmy Renesans (który jest notabene jednym z tańszych). Ale po co nam opóźniacz do farb akrylowych? Przede wszystkim do malowania aerografem. Akryle bardzo szybko zasychają na dyszy znacznie utrudniając malowanie. Retarder likwiduje ten problem. Wystarczy dodać kilka jego kropel do zbiorniczka przed malowaniem (im więcej go dodamy, tym czas schnięcia będzie dłuższy). Cleanlux Cleanlux (zmywacz do Sidoluxu) sprawdza się przy dokładnym myciu aerografu, które raz na jakiś czas przydałoby się wykonać. Do słoika wlewamy nierozcieńczony Cleanlux, wrzucamy rozkręcony aerograf i zostawiamy na noc. Rano płuczemy i nasz sprzęt jest czyściutki! Równie dobrze nadaje się do czyszczenia pędzli. Rozpuszczalnik Nitro Nitro to bardzo mocny rozpuszczalnik, którego używam do czyszczenia pędzli. Trzeba pamiętać, aby zawsze porządnie spłukać wodą z mydłem rozpuszczalnik z pędzla. Zmywacz Wamodu Jest to bardzo popularny specyfik. Poza tym, że można nim zmyć z modelu farby akrylowe, to jest nieodzownym środkiem przy doraźnym myciu aerografu. Ponadto służy jako rozcieńczalnik Surfacera. Rozcieńczalnik Wamodu Uniwersalny rozcieńczalnik do farb olejnych firm Humbrol, Revell, Testors, Modelak i Aster. Jest tańszy od oryginalnych rozcieńczalników i całkiem dobrze wywiązuje się ze swojego zadania. Po świętach ciąg dalszy...
  10. Imadełko Niezwykle przydatne ustrojstwo. Do kupienia za parę złotych w większości supermarketów budowlanych. Idealnie nadaje się do przytrzymywania elementów w czasie obróbki lub do ich ściśnięcia po klejeniu. Bardzo ułatwia pracę. Szczypce Przydatne przy brutalniejszych pracach. Nadają się do wstępnego wycięcia większych elementów z ramek lub ich przytrzymania. Łatwo dostępne, tanie, przydatne.
  11. MrBat

    Aerograf

    Po malowaniu np. zmywacz Wamodu. Do czyszczenia generalnego np. Cleanlux.
  12. Będziesz prowadzić relację?
  13. Jeśli dasz słuszną warstwę Sido i jeśli nie będziesz mocno tarł, to nie powinno się nic stać. Najlepiej sprawdzić samemu Rozumiem, że warto się uczyć na cudzych błędach. Ale mimo wszystko ciężko się uczyć nic samemu nie robiąc. Więc próbuj!
  14. Zależy. viewtopic.php?t=1315&start=0
  15. Popieram Bo model naprawdę ładny
  16. http://www.google.pl/search?hl=pl&q=preshading&btnG=Szukaj+w+Google&lr= search.php?mode=results
  17. Moim zdaniem najładniejszy efekt suchego pędzla uzyskuje się na powierzchniach względnie matowych. Na błyszczących jest problem natury takiej, że farba zamiast równomiernie zbierać się na wypukłościach, rozmazuje się na nich. A już na pewno na błyszczącej powłoce nie dałoby się rozjaśnić suchym pędzlem większych powierzchni. Dlatego ja zawsze lakieruje model matem przez tą techniką.
  18. Czołgi błyszczące raczej nie są. Choć zawsze lakierami bezbarwnymi możesz sobie model zmatowić, nabłyszczyć czy co tylko tam być chciał. Dają efekty różnych metali.
  19. MrBat

    farby

    Zależy od gęstości farby. Tak na oko to bym radził zacząć od proporcji farba:rozcieńczalnik 1:2.
  20. MrBat

    farby

    1) Na oko. Jak będzie za gęsta to będą smugi. Za rzadka - zacieki. Choć z dwojga złego lepiej żeby była nieco rzadsza niż gęstsza. Jak ja malowałem pędzlami, to dobrze rozcieńczona olejna zostawiała równą warstwę, która była lekko transparentna. Potem kilka godzin na wyschnięcie farby i kolejna warstwa. I tak, aż do skutku. Jeśli udało Ci się pokryć model tylko jedną warstwą - będziesz miał przykład farby zbyt gęstej. 2) Najpierw potrząsamy długo i sumienne puszeczką. Potem można wymieszać wykałaczką/patyczkiem/szklaną rurką czy czymkolwiek innym co nam wpadnie w łapska. Sam proces rozcieńczania imho lepiej przeprowadzić poza fabrycznym opakowaniem - do tego celu wyśmienite są np. opakowania po Toffifee.
  21. MrBat

    Kubelwagen Italieri 1/35

    Koledze chodziło, żeby go "wykretować" (tj. zmyć całą farbę i jako tako rozkleić), żeby zrobić go od początku i zrobić relację Bardzo mądre podejście! Tak trzymać Rób, rób! Na pewno otrzymasz kupę dobrych rad!
  22. MrBat

    Kubelwagen Italieri 1/35

    Światła są zamalowane. Krzywo przyklejony reflektor do zaciemnień. No i czym ten Kubelwagen jest posypany? Wygląda jakbyś go chciał doprawić jakimiś ziołami. No i przydałoby się więcej zdjęć...
  23. Witam, może faktycznie ten kontrast między kolorami jest trochę zbyt nierealny. Ale kurcze, mi się podoba! I to bardzo! Mógłbyś napisać pokrótce o tym jak uzyskałeś efekt błota?
  24. Lub na bardzo trudne przypadki zostaje jeszcze nitro. Rozpuści całą farbę na pędzlu. Jednak moczymy w nim tylko tyle ile potrzeba. Dłuższe moczenie może spowodować zmatowienia lub wypadnięcie włosia Reszta jak napisał Reggy. Z takich praktycznych porad to jeszcze mogę dodać, że czasami jest łatwiej odciąć odstające włoski w zaniedbanym pędzlu, niż męczyć się z ich układaniem. Czasami jest to wręcz niemożliwe. Ale zazwyczaj metoda formowania włosia na mydle sprawdza się wyśmienicie. Masz oddzielny pędzel do tego? I raczej do takich brutalnych zastosowań, które podał Reggy lepiej kupić jakiś zwykły pędzel dla dzieci niż np. Magpolu czy inne. Jak dla mnie szkoda kasy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.