Skocz do zawartości

kelly9mm

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    337
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    24

Zawartość dodana przez kelly9mm

  1. Super, z pełnym szacunkiem dla zawodowca, chętnie nauczę się czegoś nowego. Dotychczas miałem tak, że jeśli na powierzchnię pokrytą przykładowym C8 położę inną farbę (np. mrp, mr color), to mogę sobie potem chipping robić wykałaczką bez żadnych lakierów do włosów. Niestety, odporność takiej powłoki na podnoszenie taśmą maskującą jest marna. Na czym polega mój błąd?
  2. Dobre pytanie, na które niestety nie mam prostej odpowiedzi. Tropy prowadzą przede wszystkim do Paula Lucasa, który popełnił chyba z bazylion publikacji na temat malowań RAF-u. Najciekawszy w tym temacie, oprócz opracowań szerszych, jak przykładowo "Camouflage and Markings: The Battle for Britain - RAF May-Dec 1940", będzie artykuł "Early Hurricane Camouflage and Markings" opublikowany w czasopiśmie Model Aircraft Monthly (11/2005). Miałem okazję zapoznać się z tym materiałem, ale nie posiadam go obecnie w żadnej formie, więc nie ośmielę się go cytować. Wynikało z niego natomiast, że mimo wytycznych RAE z 1936 co do stosowania na kokardach przyciemnionych kolorów niebieskiego i czerwonego, niektórzy producenci (!) korzystali z zasobów starych farb przez dłuższy czas, zaś oficjalny dokument standaryzujący malowania (DTD 360) pojawił się dopiero w 1941 roku. Maszyna Frantiska (R4175) była wyprodukowana przez zakłady Gloster Aircraft Co. między majem a lipcem 1940 (partia 100 maszyn). Dostała standardowy ówcześnie kamuflaż bez dolnych kokard, które zaczęły obowiązywać od sierpnia 1940 (domalowano je zapewne na lotnisku "regulaminowymi" kolorami). Wydaje mi się, że informację o wykorzystywaniu starej kolorystki akurat przez zakłady Gloster jeszcze w 1940 znalazłem w publikacjach pana Lucasa, ale nie dam sobie za to ręki uciąć, a nie mam na to aktualnie twardego dowodu. Arma Hobby twierdzi w swoim blogu, że maszyna Frantiska była pomalowana "po staremu" (cytat: Fabryka Gloster do co najmniej września 1940 korzystała z zapasów przedwojennych farb). Skąd oni to wiedzą - nie wiem. Odsyłają do dwóch publikacji (poniżej). Drugą z nich mam, nie ma w niej o tym słowa. Pierwszej nie znam. I w sumie co najważniejsze - nikt dzisiaj na 100% nie wie, jak była fabrycznie pomalowana maszyna R4175. Można jedynie "usprawiedliwiać" pewne wybory Pozycje bibliograficzne podawane przez Arma Hobby: 1. Polacy w Obronie Wielkiej Brytanii, R. Gretzyngier, W. Matusiak, wyd Rebis Poznań 2007 2. 303. Dywizjon Myśliwski w bitwie o Wielką Brytanię, J. Kutzner, wyd Rytm Warszawa 2010
  3. W punkt! Raz jeszcze, fajny Garbusek.
  4. Srebrna baza jest wyzwaniem. Na takim C8 nawet farby na bazie rozpuszczalników celulozowych się na sicher nie utrzymają. A robota zacna
  5. Wariacja na temat słynnego zdjęcia (w zasadzie mema), inspirowana pracą znakomitego fachowca z YT. Występują: wyraźnie zagubiony gość (w tej roli T-26 od HobbyBoss) i zdegustowany gospodarz (podporucznik od The Bodi Miniatures).
  6. Przed wojną RAF używał faktycznie nieco żywszych odcieni niebieskiego i czerwonego (Identification/Bright ). Wprawdzie już w 1936 roku wprowadzono zalecenie używania kolorów przytłumionych (Dull), ale niektórzy producenci jechali na zapasach starych farb nawet do 1941 roku. Był wśród nich Gloster, więc co najmniej część samolotów Hurricane wyprodukowanych w 1940 wciąż jeszcze było "dekorowanych" starymi, jaśniejszymi farbami. To usprawiedliwia taki wybór kalkomanii dla RF-R. Ciekawostką jest to, że na na moim zdjęciu jest użyta ta sama kalkomania, co u Ciebie :-). Pewnie nieco inny finisz i przede wszystkim światło do fotek.
  7. Fajny model i ładna robota. Jedyne co w oczy trochę kole to nachalny błękit kokard, ale mam wrażenie, że to efekt fotografii, bo w realu kalkomanie są bardziej stonowane (mały przykład poniżej). Gratuluję
  8. Piękny model. Robiłem podobny w 1:72 (Eduard), ale Tamiya 1:32 to klasa sama w sobie. Gratuluję!
  9. „Oszczędna w detalach”, muszę zapamiętać Tak, numer boczny jest faktycznie dwukolorowy. W realu widać to lepiej, zdjęcia wyszły trochę ciemno. Dzięki za uwagi.
  10. Dzięki wielkie. Model jest ultra prymitywny, ale w sumie całkiem przyjemny. Z braku linki zdałem sobie sprawę już po „sesji zdjęciowej”. Dorobiłem, ale na tych zdjęciach faktycznie jej nie ma. Co masz na myśli a propos dwukolorowego numeru?
  11. Ciekawe, że samoloty, które nie sprawdzały się Amerykanom albo trafiały potem w ręce Sowietów, albo trafiały w samych Sowietów . Re-upload
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.