Skocz do zawartości

ArtuRze

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez ArtuRze

  1. Cytując Walaszka: "Fiu fiu... Ale bydle, takim sprzętem można zabić."
  2. miejmy to już za sobą:
  3. ArtuRze

    Curtiss H-75 A-2 AH 1/72

    Już spieszę z odpowiedziami. Zmusiłeś mnie do grzebania w zamówieniach sprzed 5 lat Nie powiem dokładnie która, bo mam dwie i bez pudełka nie określę która jest która, ale to z tego katalogu: https://drive.google.com/file/d/1Q2FpB8GeEWo7JAdF1v6cuS3tEuaOYCw0/view?usp=sharing Zabawa promptami z AI, żeby nie popsuł modelu a ogarnął tło: Gdybym nie był leniem i wkleił link do warsztatu, to bym teraz nie miał do samego siebie pretensji
  4. Bążur, lekko spolszczony Francuz w końcu dowieziony do końca, już od dłuższego czasu jadąc przy nim na oparach motywacji (w sumie nie wiem czemu). Najbardziej zadowolony jestem z dobranych kolorów, aż bym z chęcią skleił coś innego w tych kolorkach (tylko pomysłu na temat brak). Wrzucony drukowany silnik, rysowany przez Soyuyo.
  5. Z perspektywy czasu zdążyłem już o tym zapomnieć. Może dlatego, że kolejny model, H-75, wystarczająco przesłonił swoimi problemami.
  6. Cieszę się szczęściem wszystkich posiadaczy nowego Garbuska, ale chyba Kucyk w wersji K miał wylecieć wcześniej...
  7. Gdzieś w ogóle można pooglądać zdjęcia (bardziej z bliży niż daleka) Eduardowych wyprasek? Wyszukiwarka na słowo inbox jest niewrażliwa już kolejny dzień.
  8. Czyli wystarczy ubić
  9. Wiadomka, parafrazując pewną wypowiedź - klejenie modeli w stylu Czapli to czysta metafizyka, spotkanie z archetypem modelarstwa, a dragonowa 109-tka to zwykłe sklejactwo. O ile kadłub mnie ani grzeje, ani ziębi (jedynie osoby chcące go bardziej pootwierać mają... modele innych producentów) to podział skrzydła bardzo mi się podoba, bo nie lubię poświęcać szczególnej uwagi krawędzi natarcia. Zwłaszcza jak upstrzona jest kanałami wlewowymi i potem trzeba to ogarniać.
  10. ArtuRze

    Spitfire Mk.I, 1:72 IBG

    Wybiegając trochę w przyszłość (nie wiem jeszcze, czy bliższą, czy dalszą) na pewno do swojego ulepa będę projektował pod druk. Myślę, że lekko ściemniając przy zawiasie, nie trzeba będzie niczego odchudzać - tak więc, jeśli nie wkleiłeś pancernych drzwiczek na pancerny klej, to podmiana będzie prosta Jeśli również jesteś fanem staro-ICMowego podejścia do powierzchni, mrugnij dwa razy. Szkoda, że się nie przyjęło, tzn. świat nie był na to gotowy. W sumie nie dziwne, zwłaszcza że (jeśli dobrze kojarzę) to nie są klocki lego, a odtwarzanie powierzchni to musiała być prawdziwa mordęga.
  11. ArtuRze

    Spitfire Mk.I, 1:72 IBG

    Przyłączam się do achów, to co zmalowałeś na czerni to jest jej najlepsze modelarskie wykonanie, jakie widziałem w internetach. Czy częściowo to efekt zabawy stopniem połysku? Co do minusika, to na zbliżeniach z drzwiczkami - trochę psują odbiór tego zmalowanego cuda. Zwłaszcza że odchudzenie od niewidocznej strony to na pewno nie byłby dla Ciebie żaden kłopot. Teraz trochę wygląda to jak polowa modyfikacja chroniąca przed skutkami działka MG FF ^^ Poruszę też minusik samej miniatury, na który zwróciłem u siebie ostatnio uwagę po podkładowaniu, u Ciebie też jest widoczny - ergo nieśmiało skwituję, że to kwestia samego zestawu. Te wypukłe nity są moim zdaniem... zbyt drobne. Częściowo (w niektórych miejscach) są prawie niewidoczne, a jeśli nawet nie próbują zanikać, to zostają przytłoczone przez gabaryty wklęsłych. Na chwilę obecną wierzę, że Eduard jednak zrobi na tyle zamieszania swoją piątką na rynku, że jak rodzimy producent dojdzie do jej wydania, to projekt pod tym względem zaliczy "upgrejd". Czyt. zadziała po prostu niewidzialna ręka wolnego rynku
  12. Masz moją uwagę, co to za przykłady?
  13. NMF bardzo me gusta, to jest chyba pierwszy raz kiedy podoba mi się zróżnicowanie paneli. Może dlatego, że przeskakując wzrokiem między kafelkami wciąż odbieram je jako amelinium, a nie inny metal.
  14. Eh, a myślałem że nie będzie trzeba, no trudno, pozycja do odhaczenia na liście rzeczy do zrobienia. Dzisiaj coś się udało popchnąć lekko do przodu, może jutro kadłub pójdzie do zamknięcia. Obecnie za to będąc w trybie eksploracji, badam jak mogę trochę podnieść kontrast - niekoniecznie gmerając ustawieniami w programie graficznym. Lewa strona - obiekt kontrolny: Prawa strona, obiekt badań: I żeby nie było że ściemniam: Myślę, że jak najbardziej wejdzie powyższe do mojego repertuaru - przynajmniej w obrębie kokpitu.
  15. Bążur, podejście numer dwa do tematu, jegomościna jak w tytule: nie mylić ze wcześniejszym wcieleniem: Tym razem podejście z szablonem producenta do zgarniania plastiku pod zasuniętą osłonę - i chyba nie będzie ponownego zaskoczenia w tym temacie na późniejszym etapie. Dodatkowo sprawdziłem jak tam drukowana wręga nr 12 (jak już z sukcesem oswobodziłem jedną sztukę z podpór) i całkiem, całkiem: (https://cults3d.com/en/3d-model/game/spitfire-ibg-1-72-12th-frame) Kto miernemu modelarzowi zabroni zafajdać klejem od wewnątrz pokrywę luku radia: Co do zaślepek do otworów wylotowych, to wcześniejsza propozycja formy podania średnio się udała, czego nie widać drugim zdjęciu (walka dalej trwa). Żywica okazała się zbyt krucha na cążki, a czeska żyletka troszkę za duża. Natomiast lewe skrzydło - tam po prostu wkleiłem zaślepki tak, by delikatnie wystawały, a resztę załatwiła wrażliwość żywicy na działanie papieru ściernego - i to było optymalne podejście w moim przypadku. (https://cults3d.com/en/3d-model/game/spitfire-pr-ibg-1-72-km-s-dummy-plugs) Ciąg Dalszy Może Nastąpi
  16. ArtuRze

    PZL 46 Sum 1/48 Miniplast

    O, czyli jest nas więcej dumających A tutaj w galerii widać praktykę - a efekt tylko zachęca do tego, by spróbować. Może kiedyś jakaś kooperacja?
  17. Jeszcze się zastanawiam nad autorskimi podporami, przygotuję na pewno z dwa warianty na testy
  18. I jeszcze ostatnia rzecz, ale tutaj muszę pomyśleć jak sensownie to drukować, bo obecnie są dwa uda - z czego raczej częściej występuje te, że się nie uda wyciąć bez szkód. https://cults3d.com/en/3d-model/game/spitfire-ibg-1-72-12th-frame
  19. Po drukach testowych lekko poszerzyłem linie w modelu i dorzuciłem zmodyfikowany plik. Tutaj kołpak tylko nałożony: Dorzuciłem zaślepki do PR: https://cults3d.com/en/3d-model/game/spitfire-pr-ibg-1-72-km-s-dummy-plugs
  20. Zumbachowy Hawk bardzo powoli toczy się do przodu, teraz utknął na etapie kolejnych mini poprawek malarskich. We fińskim temacie natomiast, powstało sobie takie coś do wnęk podwozia: Model udostępniłem (licencja wyłącznie do celów prywatnych) na: https://cults3d.com/en/3d-model/game/curtiss-p-36-h-75-arma-hobby-1-72-wheel-bay
  21. Nie miałem okazji drukować, bo trochę krucho u mnie z czasem na rozstawianie wszystkich bambotli, więc sprawdzimy na produkcji. Poza tym, jak głosi klasyk: poprawiony kołpak śmigła, gdyby ktoś potrzebował zamontować wersję od Rotola - bo zestawowa, tylna część ma dziwne przesunięcie, jakby współosiowość się rozjechała. https://cults3d.com/en/3d-model/game/rotol-s-spinner-for-ibg-s-spitfire-1-72
  22. To rozumiem, że głos ekspercki w tym wątku przechodzi do kolegi @Sorisw takim razie. Możesz czuć się w obowiązku
  23. Sprawdziłem swoją hipotezę, częściowo na taśmę i wygląda, jakby to było rozwiązanie. W związku z tym @MarCorp gdybyś mógł powiedzieć po bogatym doświadczeniu zdobytym w boju, jakie etapy u Ciebie różnią się od tego co jest zawarte w instrukcji - to myślę że nie tylko ja będę wdzięczny. Po prostu odnoszę wrażenie (także i po własnych próbach i błędach), że jest jeden prawidłowy schemat budowy i to niekoniecznie ten "klasyczny" ujęty w instrukcji.
  24. Słyszałem anegdotkę o historyku lotnictwa, który jest uczulony na modelarzy po tym, jak został zaproszony na jakąś imprezę w celu zrobienia mini wykładu. Brzmi niby zwyczajnie, ale jak zrobiło się ciepło podczas dyskusji i ktoś mu wystrzelił tekstem "a ile pan skleił modeli w swoim życiu?" to od tego momentu ma jakąś do naszej grupy niezrozumiałą awersję. Tak mi się przypomniało.
  25. Chyba wiem w czym może być problem z różnym doświadczeniem, trochę zdjęcia MarCorpa mnie nakierowały. Myślę, że ciężko uzyskać ładne łączenie we wspomnianych wrażliwych miejscach, gdy skrzydło jest już w całości sklejone. Mam wrażenie, że górna połówka w tym trochę przeszkadza. Myślę, że zmiana kolejności klejenia, najpierw kadłub i spód skrzydeł, potem reszta, niesie ze sobą też dodatkowe plusy (rejon "klap" i brak potrzebnej specjalnej uwagi).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.