Skocz do zawartości

ArtuRze

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez ArtuRze

  1. Muszę poprosić narzeczoną, żeby nagotowała mi bigosu na uspokojenie. Mam tylko nadzieję, że będzie nadążać. Miałem ambitny plan skończyć przed Babarybą. Jednak obie sztuki sobie idą grzecznie poleżakować, aż dojrzeję mentalnie do tego, co trzeba zrobić przy wiatrochronie (teraz dopiero zauważyłem tonę szpachli u Japończyka) EDIT: jednak po kilku głębszych (oddechach) stwierdziłem, że nie po to przegrzebałem stos farb aby znaleźć pasujące do francuza, żeby teraz rzucić wszystko. Próby z terapią szokową, trochę zebrany materiał z boków, klejenie z naginaniem, pytanie czy spoina wytrzyma próbę czasu...
  2. ArtuRze

    Ki-27 Otsu - ICM 1/72

    Nie widzę śladów tej nierównej walki, wręcz zachęciłeś do kupna. I również dołączam się do próśb o kwity na malowanie.
  3. To łącznie jest już nas trzech . Bardzo ciepło myślę o wieżyczkach do Airfixowego Wellingtona, skoro nikt nie chce się zabrać za zrobienie zamiennika tego mydła...
  4. Więc moim zdaniem te radosne kształty służą tylko i wyłącznie temu, żeby wlot przed silnikiem mógł spełniać lepiej swoją rolę
  5. Mam pytanko, które być może pomoże w rozwiązaniu zagadki: czy ten silnik jest chłodzony powietrzem?
  6. Kurczaki, aż muszę spróbować Plasticity, bo mam wrażenie, że z Fusion360 to się trochę kopiemy wzajemnie, gdy próbuję się babrać w modelarskich tematach. Albo też nie odkryłem funkcji, które by mi ułatwiły życie momentami.
  7. Rozważałeś zakup silnika z osłoną od SBS, czy też zestawowy daję radę? Zwłaszcza że sama miniatura wygląda na tego "lepszego" Airfixa?
  8. Po kontakcie mailowym z Szalonym Japończykiem zostałem przekabacony i pozostaje mi rzucać tylko hasła: naród (na tę chwilę dwuosobowy) oczekuje Ki-43 w 1/48 oraz Ki-44 w 1/72.
  9. No fajnie, fajnie, ale kiedy zacznie się prawdziwa praca rzeźbiąc stalowe formy? - bo jak dobrze wiemy, klikanie w kąkuter się do pracy nie zalicza
  10. Tyle mi na dzisiaj starczy (o, dopiero teraz widzę, że jakiś fafrun dołączył się do sesji na gapę):
  11. Będę się wzorował na Twoim wątku, jak rozpocznę bój ze swoim zestawem. Może prócz komór, bo to już za wysokie progi dla mnie -wolę podziwiać Twoją robotę
  12. Eh, teraz do mnie dopiero dotarły te strzałki i co ze sobą niosą. Fina planowałem zrobić z zamkniętą limuzyną, ale teraz już powyższego nie odzobaczę i chyba muszę zrewidować plany.
  13. Mam i ja, jeszcze raz delikatnie przejadę "magicznym długopisem" popychacze zaworów, zanim położę czarny kolor. Ale to już raczej w kwestiach ćwiczenia wprawy niż przejmowania się "ząbkowaniem" w tym wydaniu.
  14. Muszę w takim razie jeszcze przejrzeć, dzięki Ci, dobry człowieku.
  15. Wciąż jeszcze nigdzie nie trafiłem na info, które padło w jego relacji budowy Ju 87 B-1 od Airfixa:
  16. Tak, miałem lekki zawał jak zobaczyłem pracę Szalonego Japończyka, ale jego to CU-580, a mój CU-560
  17. Trochę odświeżam swoją wiedzę w zakresie drukarkowym po kilku latach. Spotkałem się z opinią, że schodzenie z wysokością warstwy niżej niż wymiary piksela nie ma sensu, więc obecnie kalibruję parametry właśnie pod 20um.
  18. Robiłeś na warstwie 20um, czy jeszcze mniej?
  19. Super to wygląda, z technicznych pytań na jakim sprzęcie drukujesz, na jakich parametrach + żywica?
  20. Widzę że już nie muszę linkować. Generalnie polecam przejrzeć archiwum, bo znalazłem tam kilka perełek. Może w końcu zrobię do końca dzbanka Łanowskiego, skoro takie ładne śmigło Hamilton z poszerzonym mankietem tam jest dostępne.
  21. Bążur, dłuższy czas chodziło za mną zrobienie drugiej sztuki, bo pierwsza dawien dawno już powstała i niekoniecznie w takim kubraczku jaki sobie wymarzyłem: Jednostka pozostaje ta sama, bowiem malowanie będzie te: Kiedyś widziałem zrobioną jedną sztukę w większej skali w brązowym wdzianku (a o takim wydaniu marzyłem). Niestety powyższy malunek trochę zrewidował moje zapędy, więc zacząłem grzebać. Zwłaszcza żeby dobrać coś, co miałoby jakieś ręce i nogi. Dogrzebałem się do: http://www.aviationofjapan.com/2013/11/hayate-thoughts.html takie połączenie bardzo me gusta: więc dobrałem sobie do testów z pakietu MRP dwie farby, jedną Olive Drab FS 34087 a drugą IJAAF #7 Ohryoku Nana Go Shoku. Niestety, na żywo ta druga okazała się na moje oko bez brązowej nuty, więc wypadł na Olive Drab. Druknięto bambotle i pomalowano. Teraz zacząłem się zastanawiać, jak daleko jestem od powyższych kolorów na grafice pomimo wzięcia sugerowanego FSa przez autora, no ale cóż. Uznałem, że nie chce mi się bawić w kabelkologię, albo raczej tym razem poddałem się po pierwszym podejściu. Myślałem, że po prostu sobie zmodyfikuję model szalonego japończyka dedykowany do ki-43, ale niestety skończyło się na samotnej próbie odtworzenia chociaż w części podobnej miniatury do oryginału na podstawie zlepku kilku zdjęć i rysunku, którego ciężko nazwać dokładniejszym rzutem. Tak więc zostaje ogarnianie proporcji i wymiarowych zależności "na oko" (na to ponoć w szpitalu chłop umarł, a ja się idę za to pochlastać). Na szczęście w planach mam próbę przenitowania całości, więc brak manualnej pracy, w oczekiwaniu na silnik, mi nie grozi.
  22. Bążur, przedmiotem tutejszego warsztatowania będą dwa Curtissy, jeden Zumbachowy: a drugi z trochę innego klimatu, nietypowy numer pod postacią zerówki: Co prawda nie planuję jakichś większych merytorycznych rozważań, bo klimat ma zmierzać bardziej w stronę relaksacyjną, natomiast strzelam że finowi co najmniej przyda się celownik z mocowaniem i wydechy bez osłon (chyba nawet są w ramkach). Potrzebowałem porobić testy drukarkowe, armowe pliki do druku 3d nadawały się doskonale. Testy wypadły pomyślnie, więc kokpity prawie skończone (czekam na dodatkową kalkę do tablicy przyrządów od rodowej starszyzny modelarskiej, bo oczywiście musiałem coś skopać z własnej winy). Zawsze moją największą bolączką są wszelkie metaliczne kolory w drobnicy i w detalach. Albo kilogram taśmy w dziwnym miejscu, żeby pomalować aero 1,5mm^2, albo pędzlowanie i brzydkie wykończenie. Tym razem wiedziony ciekawością oraz ogromnym lenistwem, sprawdziłem jak pisak chrome od Molotowa się zachowa po nałożeniu na niego półmatu. Otóż... jak na moje potrzeby zaskakująco dobrze. Delikatne ziarno jest widoczne, ale znika po nałożeniu flitrów/washa. Myślę, że na stałe wejdzie w mój repertuar takie sreberkowanie na szybko. Teraz czas znaleźć wolną chwilę na kolejną partię drukowania, bowiem "szalony japończyk" udostępnił na swojej stronie silnik do druku. Z racji że to zmodyfikowany inny jego model, to strzelam że może różnić się w kilku detalach od oryginału, ale na moje potrzeby będzie aż nadto: Także tego, do następnego
  23. jeśli Ciebie to nie zraziło, to tutaj więcej: https://www.modelforum.cz/viewtopic.php?f=1&t=155295&start=17010
  24. Na pierwszy ujęciu, zrobionym od góry, nie wygląda tak płasko.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.