Przez całe ferie dłubałem, dłubałem... i oczywiście nie zrobiłem tego, co planowałem. Chociaż jak na pierwszą walkę z takimi drobnymi blaszkami i w takiej ilości to jestem nawet zadowolony... ale i tak jest to partactwo
(Busola składała się z 6 elementów, każdy o średnicy mniejszej niż 1mm )
Tu jeszcze brakuje dwóch małych elementów...
"Podłoga" i pojemniki na pociski do rakietnicy... łącznie 7 części.
Dźwignia podnoszenia fotela...
"Koniec" zbiornika paliwa...
I teraz to, z czego jestem dumny. Owiewka z lusterkiem:
I chłodnica (Part kazał sklecić 20 skrzydełek, ja upchnąłem tylko 14.)
Wymęczyłem się jak diabli, ale najgorsze już za mną.. teraz tylko rozszyfrować beznadziejną instrukcję Parta odnośnie kratownicy - na szczęście mam świetną monografię Kagero - złożyć ją do kupy, trochę drobnicy do kokpitu i... mogę zacząć myśleć o skleceniu kadłuba.
pozdrawiam