Witam.Sorry za odgrzewanie kotleta ale mialem przyjemnosc pomocy p.Sobczykowi czyli naszemu instruktorowi w drodze na zawody we Wroclawiu z B-17;skrzydla byly odlaczane i calosc byla spakowana w duuuza,wiekowa walizke.A sam efekt kolekcji-sama przyjemnosc.Pamietam proces tworzenia P-11;kompresja przy obracaniu smiglem,ruchome powierzchnie sterowe przy ruchu drazka sterowego,specjalnie zlobkowana blacha na platy.Mysle ze tego typu kolekcje powinny byc przechowywane w gablotach,tak zreszta byly za zycia p.Sobczyka.Dla mlodych entuzjastow modelarstwa nie ma nic bardziej motywujacego jak poogladac sobie tego typu kolekcje.Wielki czlowiek.