Skocz do zawartości

Marcin Rogoza

Super Moderator
  • Liczba zawartości

    4 824
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Marcin Rogoza

  1. Jeszcze nie Jakoś na razie nie było mi po drodze ze szpachlą Póki co prace trwają przy budowie kolejnych nadbudówek i szpachlowania łączeń pomiędzy ich elementami składowymi (elementy są małe, bardzo fajnie zdetalizowane więc, aby nie zniszczyć za bardzo szczegółów szlifowaniem, szpachlowanie odbywa się płynnym Syrfacerem. Niestety - jak to płyn - wypełnienie szczelinek uzyskuje się dopiero po kilku "wlewach" ) Generalnie składanie (bo prawie wszystko pasuje idealnie i widać, że inżynierowie pracujący dla Dragona, wykonali bardzo dobrą robotę) daje ogromna frajdę. Z niecierpliwością czekam na Scharnhorsta Jeśli precyzja wykonania będzie mistrzowska jak w przypadku Buchanana, to z całą pewnością zasili on moje zapasy modelarskie i stanie się głównym faworytem do prac na wiosnę 2010
  2. Zapiszę się na pewno na listę kupujących. Ktoś byłby również chętny? A ten Fuso to od kogo i w jakiej skali ?
  3. Modelik PRIMA SORT - robi bardzo fajne wrażenie. Bardzo klimatyczny. Jest jednak jeden element, psujący widok - BANDERA Bardzo kiepsko się prezentuje - spróbuj ją poprawić tak, by wyglądała na swobodnie wiszącą (poprawić = mam na myśli zrobić nową).
  4. Prace pomalutku posuwają się do przodu. Pokład dziobowy został przyklejony do kadłuba - udało mi się to zrobić w ten sposób, że pokład nie wystaje poza burty (również dzięki temu, że pionowa ścianka została od wewnątrz pocieniona). Pionowe łączenia wymagają jeszcze odrobiny szpachli... Sklejony dolny poziom nadbudówki dziobowej. Łączenia wymagają odrobinki podszpachlowania... Przy tej okazji zwracam uwagę na zaznaczony element - zdaje się, że to kanał wentylacyjny... Po analizie dostępnych zdjęć pojawia się wniosek, że ów kanał albo nie występował na niektórych jednostkach, albo miał inny kształt albo miał kształt zaproponowany przez Dragona. Nie mam zdjęć Aarona w tym szczególe, zatem postanowiłem nie przerabiać tego elementu - zostaje jak jest. Poniżej widok obecny - nadbudówka na "sucho"...
  5. A tak właściwie, to czemu ciebie nie ma z nami ? Czułem, że coś mi w tym składzie dżentelmenów od Benson'ów i Gleaves'ów, nie pasuje...
  6. Pokład wyszedł zacnie, choć w kilku miejscach przydałoby się nieco poprawić, bo większe płaszczyzny mają ten sam kolor i wyglądają na nieco plastikowe... Jeśli jednak to wina zdjęć to jak najbardziej jestem na TAK
  7. Faktycznie - nie wygląda to najlepiej. Kup farby olejne dla plastyków: brąz, biel, czerń i jak ci się uda to szary. Dodatkowo również w tym samym sklepie kup White Spirit jako rozcieńczalnik do w/w farb. Daj znać - podpowiem co możesz z nimi później zrobić.
  8. Nie patrz na to, co pokazuje pudełko tylko na to, co mówi dokumentacja fotograficzna. Wg fotografii oryginału, w zdecydowanej wiekszości - nie ma tej przedziałki w oknie... http://www.mapleleafup.org/vehicles/softskin/15cwt.html
  9. Obowiązkowo Element, o którym najprawdopodobniej myślisz, to "łącznik" pomiędzy pokładem dziobowym a pokładem nadbudówki śródokręcia - ma kształt trapezu (element B1 - Dragon 1021). Wydaje mi się, że jednak pokład kończy się wraz z końcówką burty...
  10. No i stało się: kolejny mój projekt (tym razem projekt grupowy) wystartował. Bohaterem jest DD483 USS Aaron Ward, który między innymi, walczył u boku USS San Francisco w bitwie o Guadalcanal w listopadzie 1942 roku. Model wykonany na podstawie zestawu Dragona (in-boxy zapewne już znane), blaszek GMM oraz własnych przeróbek wykonanych na podstawie dostępnej dokumentacji fotograficznej niszczycieli klas Benson i Gleaves. Na początek szybka przymiarka na sucho... Widoczne szczeliny, które wymagać będą odrobiny szpachli... No i kwestia, która pojawiała się przy okazji innej, partnerskiej relacji - wystający pokład... Przeanalizowałem dostępne fotki, i wychodzi na to, że w rzeczywistości takiego wystającego pokładu nie było... Zeszlifowałem nieco krawędzie górnego pokładu - będzie pasowało tak jak trzeba. I pierwsze krople kleju już postawione ... Tak więc start już zaliczony Z każdą chwilą kolejne postępy prac
  11. Ja ze swojej strony proponuję zabawę olejnymi farbami artystycznymi - efekty często przewyższają oczekiwania
  12. Ładny okręcik PS. Umieść te zdjęcia w wierszach po 4 sztuki, bo uciążliwe jest przewijanie tak długiego postu (zlikwiduj "ENTERy" pomiędzy poszczególnymi linkami do zdjęć).
  13. Faktycznie, z jednej skrajności w drugą... Nie przekonuje mnie...
  14. Powiem, że nawet fajnie się prezentuje. Życzę kolejnych ukończonych modeli Będę kibicował
  15. Hey, widzę, ze nie dajesz za wygraną I bardzo dobrze... Będę zerkał, co tam twoi stoczniowcy czynią
  16. Nie zaslepiasz bulaji?
  17. Ja- możesz to sprawdzić? Nie wiem, czy chciałeś tutaj umieścić stosownego linka... Jeśli tak to go tu nigdzie nie ma... Chyba, że to ogłoszenie o tym, że również i ty poszukujesz tych zdjęć...
  18. Tak wygląda przykładowy link do jednego z moich zdjęć: =http://s159.photobucket.com/albums/t125/Maro_PL/?action=view&current=mikasa_86.jpg]http://i159.photobucket.com/albums/t125/Maro_PL/th_mikasa_86.jpg' alt='th_mikasa_86.jpg'> Z takiego zapisu wycinasz ?action=view&current= i cieszysz oko zdjęciami z PB
  19. Ja tam je widzę doskonale bez konieczności podmianki....
  20. Zapytam z czystej ciekawości: ten "skok w bok" to jakaś modelarska budowa, bo na tym forum daremnie szukałem jakiś twoich posunięć ?
  21. ... czyli "mniej więcej" ŚWIETNIE !!
  22. donalyah00Witamy na pokładzie; biorę kolejne krzesełko i się przyglądam Ja z PBG startuję za tydzień - do tej pory mam nadzieję coś popchnąć Mikasę do przodu (co mi się uda to się uda - resztę równolegle z PBG). SF narazie odesłany do poczekalni do nowego roku.
  23. Witamy na pokładzie!! Zabawa na pewno będzie przednia Gratuluje zakupu wydawnictwa; będziemy wdzięczni jak wesprzesz nas merytorycznie w chwilach stoczniowych słabości...
  24. Ja akurat mam na tapecie USS San Francisco 1:350 Trumpetera. Rozpoczęta relacja gdzieś tu się błąka po forum. Generalnie: wypraski nie grzeszą finezją tzn. że daleko im do Hasegawy czy Dragona, Elementy cienkościenne takimi niestety nie są, uproszczone detale, spasowanie części nieco gorsze (tylko nieco) od Hasegawy, Tamiya czy Dragon. Popularne w tej chwili modele Benson / Gleaves są o półkę lub dwie półki wyżej. Ogólnie rzecz ujmując Trumpeterowi wystawiłbym ocenę 4 (na 6 możliwych) - biorę pod uwagę jedynie fizyczność a nie merytorykę i zgodność z oryginałami.
  25. Siadaj do Laffey'a - jeszcze go chyba nie ma wśród zdeklarowanych. Fajnie będzie widzieć każdy okręt o innym numerze
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.