-
Liczba zawartości
922 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez GEM
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
GEM odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Mikołaju pełen podziw i szacunek. -
Dziękuję za dobre słowo. To budujące, i zachęcające. Praca toczy się dalej, wytoczyłem kołpak i dorobiłem te małe "skrzydełka" Z patyczka z polistyrenu ,wystrugałem, wypiłowałem śmigło. A kolega Zlin otrzymał kalki. Jak wyschnie lakier to zdejmę maski. Jestem bardzo ciekawy jak wyjdą szybki.
-
Tak jak pisałem , kolejnym etapem pracy było malowanie. Przyznam że celowo nie pokazywałem fotek z kolejnych etapów malowania, bo sam miałem obawy co z tego wyjdzie. Nie wiedziałem jak farba będzie się trzymała blaszki . Przed rozpoczęciem malowania cały model przemyłem White Spiritem. Jako pierwszego podkładu użyłem Mr. Metal Primer. Dalej poszedł Mr. Base White 1000. Po tym etapie zrobiłem próbę jak to trzyma podłoża. Wszystko było ok. Można było zacząć malować na gotowo. I tutaj skorzystałem ponownie ze sprawdzonej białej farby BilModel. Przyznam że maskowanie pod kolor robiłem z duszą na ramieniu. Cały czas obawiałem się niespodzianek. Jak się okazało nie potrzebnie. Po zdjęciu masek okazało się że wszystko jest ok. Tak to wyszło. CDN
-
Trzeba trochę odświeżyć temat. Prowadzę zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne mające na celu doprowadzenie do szczęśliwego finału. Jak zwykle mała zbitka prac, które zrobiłem od ostatniej aktualizacji. Pomalowałem elementy wyposażenia kabiny. Skleiłem tablicę przyrządów, brakuje na niej jeszcze cięgien, ale one są dosyć długie i w obawie przed zniszczeniem wkleję je dopiero przed samym wklejeniem do środka. Wkleiłem stery kierunku i wysokości, przy okazji wkleiłem od dołu kadłuba osłony pod sterem. Przyszedł też czas na wklejenie goleni i wykończenie powłoki pod spodem kadłuba. Zrobiłem górną pokrywę silnika. Po wklejeniu goleni przedniego koła, musiałem sprawdzić jak będzie to pasowało razem z silnikiem. Wszystko złożone na sucho tak, że może być coś krzywo, nie patrzcie na to. Wydaje się, że powinno to pasować i nic nie powinno przeszkadzać. Sylwetkę modelu już widać. Teraz mam zamiar położyć podkład i pomalować kadłub a następnie wezmę się za wklejenie silnika i dokończenie tego, co w komorze silnika jeszcze brakuje. To chyba tyle słów ewangelii na dzień dzisiejszy.
-
Grzegorz nie rób reklamy Hasegawie tylko w tytule wątku napisz że od podstaw. Ktoś pomyśli że to z zestawu. A tak na poważnie to pełen podziw z mojej strony. Poszedłeś na głęboką wodę.
-
djack Zegary rysowałem sam. Druk na drukarce laserowej, na kalce z Techmodu. Większość napisów jest czarna i przyklejając na białym tle powinno być dobrze. Timi Jeśli chodzi o szybki to, górne i w drzwiach udało się dopasować z wytłoczek z opakowań. Nie ma na nich wielkich krzywizn i jest to do opanowania. Boczne w kadłubie, podobnie. Przednia szyba to już będzie większa gimnastyka. Chyba trzeba będzie robić kopyto. Na moim ostatnim zdjęciu widać jak do mocowania górnych szybek przygotowałem dodatkową ramkę (łoże) do osadzenia szybki. Z zewnątrz przyjdą jeszcze ramki z blaszki. Powinno być dobrze. Drzwi jeszcze nie robiłem. Lipstein to może tak wygląda na zdjęciu, ale jest ok.
-
W tej chwili to jest pajęczyna. Najwyższa ostrożność. Jak przymierzyłem szybki to jest to w miarę sztywne.
-
Nie ma co spoczywać na laurach. Pracujemy dalej. Z planów produkcyjnych wyszło mi że czas zająć się przednią golenią. I takowy element wystrugałem. Dalej przyszedł czas na przygotowanie elementów do wnętrza kabiny. W tak zwanym międzyczasie przygotowałem i wydrukowałem sobie potrzebne kalki. Sam kadłub również doczekał się dalszych prac. Wykonałem ramkę szyb kabiny. Było z tym trochę zabawy tak aby wyprowadzić odpowiedni profil. Przygotowałem dodatkowe ramki które będą służyły do osadzenia szybek. We wnętrzu wkleiłem imitację wykładziny, i korpus tablicy przyrządów. Z dalszych planów wynika że czas zabrać się za malowanie wnętrza kabiny, a zatem .. idę malować.
-
Grześ pokarz coś ciekawego, same nudy Jest ładnie.
-
Ok. Skoro warsztat to mały pokaz jak się robi te blaszki. Zaczynam od przygotowania matrycy zrobionej z kawałków polistyrenu. Matryca odpowiada wymiarom gotowego elementu. Bierzemy kawałek blaszki aluminiowej, trochę większy jak gotowy element i układamy na przygotowanej matrycy. Ponieważ blaszka zakryje nam rowki w matrycy, dla ułatwienia, trafienia w odpowiedni rowek, to z boku są zaznaczone pomocnicze kreseczki. Potem delikatnie przy pomocy wykałaczki wciskamy blaszkę w rowki w matrycy. I uzyskujemy taki efekt. Ponieważ w moim przypadku w Zlinie pomiędzy tymi większymi przetłoczeniami są jeszcze małe to robimy je tak. Układamy blaszkę na matrycy i delikatnie jakimś rylcem delikatnie przeciągamy po blaszce i to wystarczy aby uzyskać to co potrzebujemy. W naszej blaszce występują jeszcze nity. Robimy je podobnie jak przetłoczenia tylko że używamy do tego nitowadła. Trzeba wyrobić w sobie wyczucie równego nacisku na nitowadło, tak aby głębokość nitów była w miarę równa. Zwróćcie uwagę że cały czas pracujemy na lewej stronie blaszki. A po odwróceniu otrzymujemy taki efekt. I mamy gotowe panele które będą przyklejone do klap i lotek. Proste, Prawda?
-
Witam, i przepraszam ale ... zapomniałem że ja prowadzę warsztat. Tak się rozpędziłem że teraz jest duży przeskok. Zabrałem się za "okładanie" modelu blachami. Metodami podobnymi jak, przy robieniu Wilgi, przygotowywałem stopniowo poszczególne panele i przyklejałem do bryły modelu. Robiłem próby z kilkoma blachami. Próbowałem blaszki aluminiowej samoprzylepnej, (dwie grubości). Tej którą używają monterzy przy izolowaniu kominków. Próbowałem blaszkę z puszek, i blaszkę aluminiową 0,1. Muszę przyznać że blaszka samoprzylepna jest wygodna w użyciu, ale jest trochę miękka i potem w trakcie dalszych prac trzeba bardzo uważać bo można bardzo łatwo ją uszkodzić. Mimo wszystko najlepiej wychodziła mi praca z blaszką aluminiową którą po przygotowaniu przyklejałem klejem CA w żelu. I tak przyklejając blaszkę po blaszce okleiłem prawie cały model. Z blaszki, ze stali nierdzewnej 0.5, przygotowałem płozy podwozia. Teraz pozostały mi do oklejenia klapy i lotki , a potem zabieram się za kabinę. CDN
-
Grzegorz skoro Twój pomysł się sprawdził to na pewno nie jest głupi. Stosowanie blaszek z puszek było już znane, tylko ja jakoś do tej pory nie mogłem się do nich przekonać. Do tej konkretnej pracy nadają się doskonale. Kolejnym efektem zastosowania tych blaszek jest kilka nowych elementów które wykonałem. Zrobiłem osłonę nad kolektorami wydechowymi przy silniku. Zacząłem przygotowywać osłony silnika. Przyznam że wykonania prawej osłony trochę się obawiałem. Do tego trzeba było się uzbroić w małe pomoce warsztatowe które miały ułatwić pracę. Trochę obawiałem się wykonania nacięć w blaszce które były potrzebne do wykonania nawiewów. Zrobiłem takie "urządzenie" . Blaszka jest dość ciasno trzymana ale można ją przesuwać do kolejnego nacięcia. Pomysł się sprawdził bo przy pomocy skalpela udało się w miarę równo zdobić nacięcia. Potem w tym samym przyrządzie, przy pomocy odpowiednio dopasowanej blaszki "dłutka", powyginałem blaszkę do potrzebnego kształtu. W podobny prosty sposób zrobiłem małą pryzmę która posłużyła do wykonania z blaszki, beleczek usztywniających. A potem można było już to zmontować w gotowe osłony. Udało się jeszcze zrobić zbiornik oleju, ale tu była już tylko dłubanka z polistyrenu. Taki jest efekt sobotnio-niedzielnej pracy.
-
Jakieś dziwne problemy ze zdjęciami. Wklejam jeszcze raz z innego konta. Bardzo proszę napiszcie czy teraz widać fotki.
-
Nie wiem co się dzieje. Kopiowałem jak zwykle z konta Google i już sam adres obrazka jest jakiś dziwny. Czy wy też takie coś macie?
-
Każda forma mobilizacji jest dobra.
-
Tak jak pisałem, próbowałem poprawić kolektory. Posłuchałem podpowiedzi Grzegorza i coś zaczęło wychodzić. W końcu zrobiłem z blaszki z puszki po napoju. Wyszło trochę lepiej i zrobiłem podmiankę w silniku. tak to wygląda już po pomalowaniu. Pomalowałem i przygotowałem kolektor. Przygotowane wcześniej elementy zaczynam składać w całość i coś już z tego wychodzi. CDN
-
Su-20 - Pantera z przewagą dodatków własnych - 1:72
GEM odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Mikołaj pięknie to wychodzi. Gratuluję. Długa droga przed nami, będzie czas na rozmowę i naukę. -
Spiton czasami trzeba, lub inaczej, można pójść na mały kompromis i uproszczenie, ale jeśli jest szansa że można zrobić coś jak najbardziej zbliżonego do oryginału to warto próbować. Tak myślę że właśnie rozwiązywanie takich problemów to największa frajda. Wczoraj nie dałem za wygraną i zrobiłem kolejną próbę z cylindrami. Idąc za namową Grzegorza wykorzystałem blaszkę z puszki. Dzisiaj jak to przeszlifuję i wyrównam to może pokażę efekt. Jest jednak mała iskierka nadziei że droga wytyczona przed nami jest słuszna. To o czym pisze Mikołaj - czyli powtarzalność, to jest największy problem. Zrobić dwie, trzy sztuki, i wybrać z tego jedną- najlepszą- to nie ma problemu. Zrobić 6 sztuk takich samych to już jest trochę wyzwanie. Zwłaszcza jak robi się to metodami domowymi. Niby wiadomo jak to zrobić, a nie zawsze wyjdzie tak jak byśmy chcieli. Nie każdy jest mistrzem. Arek jest trochę prawdy w tym co piszesz. Przyzwyczaiłem się do spawacza, a jak na ironię klej Tamki mam na półce i jakoś o nim zapomniałem. ZOMO Widziałem tą stronę. Ale bardzo dziękuję za chęć pomocy. Ale nic straconego skoro latałeś tym samolotem to Twoje podpowiedzi mogą się przydać.
-
Tak. 0,25. Ale to jest za gruba. Bo w rzeczywistości żeberek jest o wiele więcej. Jak próbowałem to skleić z 0,13 to klej wszystko rozpuszczał. Dzisiejsze próby z folią aluminiową były najlepsze. Jest tylko jeden problem. Po sklejeniu to nie ma jak tego złapać żeby to chociaż trochę obrobić. Muszę przygotować od razu odpowiednie blaszki, bardzo dokładnie je skleić, i potem najlepiej już ich nie dotykać, bo poszczególne żeberka od razu się deformują.
-
Pomiędzy płytki właściwe, wklejam inne , trochę mniejsze. Te które tutaj są były sklejane na Tomkowy klej spawacz. I niestety zdeformowały się od kleju. Dzisiaj próbowałem wykonać je z blaszki aluminiowej i z polistyrenu, klejonego na CA i efekty są trochę lepsze.
-
Mikołaj przez ta cylindry to cały czas chodzę bez humoru. Mnie one też się nie podobają. Na razie są jakie są. Na boku kombinuję inne, z blaszek, z innego materiału i na razie nic mnie nie zadowala. Jak coś poprawię to podmienię. Tomek może będzie to odlewał , ale nie według tego modelu.
-
Kolejna aktualizacja. W dalszym ciągu trwają prace przy silniku i w przedniej części kadłuba. Przystąpiłem do zrobienia przedniej osłony silnika. Skleiłem kilka warstw polistyrenu. a następnie odwierciłem otwory w miejscach gdzie są wloty powietrza. Następnie metodą mozolnego frezowania, szlifowania, nadałem odpowiedni kształt. Myślę że trochę to przypomina oryginał. Po tej pracy wykonanie kolektorów wydechowych to był relaks. Zacząłem też przygotowywać łoże mocowania silnika. Na razie jest to tylko na sucho poskładane. Myślę że jak zacznę wykonywać blachy osłonowe silnika to dopiero będzie można sprawdzić to na gotowo. Ta na razie tyle. CDN
-
To był polistyren 0,25. Po oklejeniu i wstępnym przeszlifowaniu, nakładałem jeszcze cienkie warstwy kleju CA. Dla usztywnienia i wzmocnienia powierzchni. I wtedy doszlifowywałem to do prawidłowego przekroju. Oczywiście w niektórych miejscach była potrzeba ponownego nałożenia warstewki kleju.
-
Dzięki panowie, ale ja staram się zbliżyć do poziomu lepszych od siebie. Jest wielu modelarzy których najzwyczajniej podziwiam. Mikołaju może to jest dziwne , ale nigdy nie widziałem tego samolotu na żywo. Wszystko robię na podstawie rysunków i zdjęć. W silniku z tej racji że będzie miał podniesione klapy spróbuję zrobić maksymalnie co się da.
-
Mała aktualizacja. Przygotowane wcześniej elementy na ster kierunku i wysokości wyszlifowałem, wyprofilowałem. Teraz czekają na blachy. Przygotowałem klapy i lotki. Mając przygotowane te elementy nie mogłem sobie odmówić przyjemności postykania tego w prowizoryczną całość. Coś już widać. Zacząłem walczyć z silnikiem. Nie wiem na ile wiernie uda mi się go odtworzyć, ale jakiś zarys już się wyłania. Prace na silnikiem są w toku. Jeszcze wiele elementów brakuje. Spodziewam się że trochę gimnastyki będzie z prawidłowym osadzeniem silnika. Silnik i śmigło są przesunięte z osi samolotu, muszę uważać żeby nie zgubić tych ustawień. To na dzisiaj tyle.
