Skocz do zawartości

GEM

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    922
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez GEM

  1. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Andrzeju dobre pomysły trzeba po prostu stosować. Dzięki za dobre słowo.
  2. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Dzisiaj mała przebitka z postępu prac. Zaczynam montować przygotowane wcześniej podzespoły, uzbrojone w przewody. Zaczyna robić się kolorowo. Przewody wykonałem z wyciągniętych patyczków. Jest to o tyle pomocne że unikamy potem malowania. Jedynie rurki układu hydraulicznego które są wykonane z drutu są malowane. Tak to na tą chwilę wygląda. Oczywiście dojdzie tam jeszcze kilka małych detali , ale to w dalszych pracach.
  3. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Biorę przykład z Ciebie i się staram.
  4. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Prace przy piaście wirnika poszły bardzo sprawnie. Dostarczone elementy pasują do siebie bez problemów. Moim zdaniem wiernie odwzorowują oryginał. Muszę przyznać że trochę obawiałem się wiercenia otworów w poszczególnych ramionach do wstawienia elementu wzmacniającego. Bez tego wzmocnienia to raczej nie utrzymało by łopat. zdecydowałem się na użycie jako wzmocnienia igieł lekarskich 0.8. Mimo obaw poszło bardzo sprawnie. Wzmocnienia przechodzą przez całą długość ramion i dochodzą do osi. Musiałem jeszcze "pogodzić" piastę z przygotowaną wcześniej przekładnią główną. W przekładni miałem wcześniej przygotowaną rurkę, musiałem tylko troszeczkę zredukować średnicę i teraz mogę piastę wkładać bez problemu, to tak na przyszłość do ewentualnego transportu. Przyszedł czas na przygotowanie łopat. Zestawowe są ohydne i w niczym nie przypominają oryginału. Tak się zapędziłem że nie zrobiłem fotki pokazującej materiał wyjściowy. Całe łopaty zeszlifowałem. Do końcówek przykleiłem kawałki polistyrenu, bo tego brakowało w zestawowych, i wyprofilowałem odpowiednio. Troszeczkę gimnastyki miałem z przygotowaniem elementu łączącego łopatę z piastą. Musiałem wykonać kawałek "grzebienia". Wykonałem je z kawałków płaskownika z polistyrenu skleiłem ze sobą i wkleiłem w wycięty w łopacie rowek. A tutaj już po malowaniu. Przychodzi czas na malowanie sklejonych elementów. Na pierwszy ogień poszła piasta wirnika i przekładnia główna. Pomalowałem również podłogę pod silniki, przekładnię i resztę bambetli. Gotowa jest już piasta śmigła ogonowego. Ponieważ mój model będzie prezentował śmigłowiec po remoncie , ale już po pewnym czasie eksploatacji. Musiałem wreszcie zabrać się za dobranie farb. I tutaj uprzedzam wszelkie ewentualne pytania . Farby mieszałem metodą prób i błędów. Miałem jakieś wyjściowe kolory, ale potem po kropelce tej lub innej farby mieszałem. Moim zdaniem idę w dobrym kierunku. Pomalowałem kawałek belki dla próby. Układ plam jest taki "mniej/więcej" ale tu nie o to chodziło. To się jeszcze dopracuje. Oczywiście nie jest to ostateczny wygląd. Dodam jeszcze że fotka nie do końca odzwierciedla rzeczywisty kolor.
  5. Czy w ramach atrakcji, jest przewidziany konkurs na ulepienie ze śniegu bałwana?
  6. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Prace nad Mi toczą się cały czas. Z małymi przerwami ale idziemy do przodu. Cały czas mebluję górę śmigłowca. Aby sprawdzić i wyłapać wszelkie zależności i dopasowanie poszczególnych podzespołów. Zrobiłem kolejną wręgę i wstawiłem podłużną przegrodę przeciwpożarową. Wykonałem z blaszki aluminiowej próbną wersję pokrywy nad przekładnią główną. . Jeśli w dalszych pracach okaże się że jest wszystko ok to zrobimy drugą na gotowo. Dzisiaj przekonałem się że są na świecie dobrzy ludzie. Dobry człowiek, postanowił ulżyć trochę mojej pracy i przekazał mi do przetestowania a właściwie do sklejenia i zastosowania w modelu żywicznego zestawu waloryzacyjnego do wykonania piasty wirnika nośnego, i kompletnego wirnika tylnego. Zestaw jest przygotowany przez firmę AWC-Models i jest przygotowany do waloryzacji modelu Mi 24. Zestaw piasty wirnika wygląda tak; A wirnik tylny tak. Po pierwszych oględzinach muszę powiedzieć że wygląda to bardzo zachęcająco, i myślę że uda się z tego zrobić piękny detal. Bardzo dziękuję za udostępnienie tych zestawów. Będę musiał się mocno zastanowić jak połączyć zestawowe łopaty z tymi delikatnymi detalami, ale myślę że dam radę.
  7. GEM

    Fokker Spinn 1910 1:32

    Grzegorzu jak pisałem na początku, ja robiłem jedną z pierwszych wersji tego samolotu i tam napisów nie było. Może się mylę, ale napisy pokazały się dopiero przy produkcji Fokker Spinna III, czyli już tej wersji produkcyjnej. Napisy są też na replice samolotu.
  8. GEM

    Fokker Spinn 1910 1:32

    Dziękuję za pierwsze opinie. Mikołaju tak naprawdę to były trzy tygodnie bo w okresie świąt nie wolno było w domu nic malować.
  9. Model samolotu z 1910 roku. Fokker Spin w skali 1: 32 zbudowany od podstaw. Model jest efektem rozmowy podczas konkursu we Wrocławiu z kolegom Mietkiem, który stwierdził, że dawno nie zbudowałem od podstaw prawdziwego samolotu. A ponieważ prawdziwy samolot był budowany z drewna, płótna i wielu metrów linek, wybór padł na ten ciekawy samolot. Ciekawy, dlatego że silnik był chłodzony wodą i dlatego, po obu stronach "kadłuba" są chłodnice. Nie ukrywam, że właśnie z tymi chłodnicami było trochę zabawy. Model zbudowany na podstawie kilku rysunków i zdjęć z epoki. A ponieważ konstruktor Anthony Fokker zbudował kilka wersji swojego samolotu, Pierwsze dwa zostały rozbite, każdy następny był trochę modyfikowany, mój model trochę połączeniem tych wersji. W sumie zbudowano ok 25 sztuk różnych wersji tego samolotu w tym kilka dwumiejscowych. Ciekawostką jest to, że jeden z tych samolotów w czasie II wojny został przewieziony z muzeum w Berlinie na teren Polski. Po wojnie zostały odnalezione w okolicach Czarnkowa szczątki tego samolotu, które były przekazane do muzeum w Krakowie. W 1986 roku zostały przekazane do Holandii gdzie samolot został odrestaurowany. Ponieważ model został zbudowany z inspiracji kolegi Mietka, właśnie jemu dedykuję ten model. Proszę popatrzcie i oceńcie, co mi z tego wyszło.
  10. W tym samym informatorze który cytujesz troszeczkę niżej jest cały regulamin przyznawania punktów. Jeśli dobrze rozumiem to pytasz o konkurs oceniany na punkty?
  11. Piękna robota. Potwierdzam że sznurowane płótno to świetny szczegół. Te blaszki przy wspornikach do zaczepiania naciągów to zestawowe, czy można gdzieś dostać jako dodatki? Edit. Ok. Przełamałem swoje nygustwo i już w warsztacie dopatrzyłem się tego o co pytałem.
  12. To już za 2 dni spotykamy się w Inowrocławiu. To już ostatnie godziny na podjęcie decyzji i przyjazd na 11 IKM. Cały czas trwa internetowa rejestracja modeli. Na tą chwilę mamy zgłoszonych 597 modeli. Jest jeszcze miejsce na stołach. Zapraszamy do Inowrocławia.
  13. Przypominam o możliwości elektronicznej rejestracji modeli. http://ismr.pl/pl,58,zgloszenie.html Wam zajmie to kilka chwil, a w dniu konkursu odbieracie gotowe karty, rozkładacie modele i macie więcej czasu dla siebie. Nam organizatorom oszczędzicie pracy i pozwolicie lepiej ją zorganizować. Zapraszamy na 11 Inowrocławski Konkurs Modelarski. To już za 9 dni.
  14. Ok 17 zaczynamy akcję stoły.
  15. Pozwolę sobie zabrać głos w temacie. Byłem we Wrocławiu. Byłem podczas sędziowania, ale sędziowałem inne klasy. Widziałem, że koledzy z komisji oceniającej na punkty, bardzo uważnie analizowali każdy model i każdą dokumentację. Kiedy wychodziłem z sali ok 19 wieczorem to jeszcze pracowali. Muszę obiektywnie przyznać, że jak w niedzielę zobaczyłem wyniki, to byłem lekko zaskoczony. W moim odczuciu - tak sobie pomyślałem, że gdybym ja to oceniał to kolejność była by inna. Ale może to tylko takie moje odczucie? Zacząłem się zastanawiać. Ponieważ sam również oceniam na punkty, podczas naszego konkursu w Inowrocławiu, i jestem jednym z autorów regulaminu, z którego korzystamy podczas oceny. Wiem, że czasami trzeba się zastanowić nad interpretacją każdego punktu regulaminu. Staram się kolegom, z którymi sędziuję zwrócić uwagę na to, aby najpierw spojrzeć na wszystkie modele, które mamy do oceny, tak, aby wstępnie zapoznać się z tym, co nas czeka. Chodzi mi o to, aby sędzia przyjął pewne proporcje, przy ocenie modelu wykonanym od podstaw, w porównaniu z modelem, w którym jest od podstaw wykonane kilka elementów. To powinno mieć odzwierciedlenie w punktacji. Samo przygotowanie dokumentacji również ma duże znaczenie. Zdarza się, że modelarz położy na stole kilka książek, i napisze, że z tego korzystał przy budowie modelu. I co ma zrobić sędzia? Ale wracając do tematu, może akurat w tym wypadku czegoś zabrakło w interpretacji regulaminu? Skoro odczucie wielu jest inne jak werdykt? Może samo brzmienie poszczególnych punktów regulaminu powinno być inne, bardziej czytelne dla sędziów. Może byłby czas na to, aby pomyśleć nad jednymi zasadami oceny modeli. Mamy w tej chwili regulaminy opracowane jeszcze przez LOK. W tej chwili na tych konkursach, na których są rozgrywane konkursy na punkty, są regulaminy przygotowywane przez organizatorów. Każdy z tych regulaminów jest inny. Na przykładzie tego konkursu widać, że są różne odczucia, jeśli chodzi o ocenę i wyniki. W naszym interesie, modelarzy, którzy wystawiamy modele pod taką ocenę, powinno być to, aby wygrywał rzeczywiście najlepszy model. Mam nadzieję, że zarówno koledzy sędziowie, organizatorzy i sami koledzy wystawiający modele obiektywnie spojrzą na moją ocenę.
  16. Tak się składa że nagroda z głosowania modelarzy trafiła do mnie. Był to dyplom i bardzo ładna i cenna nagroda ufundowana przez sklep Martola. Karty do głosowania otrzymywał każdy modelarz zgłaszający model, i były to karty na których było nazwisko. Bardzo dziękuję wszystkim głosującym na mój model.
  17. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Prace trwają. Mała aktualizacja. Na warsztat trafił silnik AI-9W.Wyszło z tego takie "coś" I pomalowany podkładem. Silnik jak będzie pomalowany na gotowo to dojdzie jeszcze kilka przewodów, chcąc uniknąć problemów z malowaniem przewodów, będą one przyklejone już gotowe pomalowane. Następnym wyzwaniem są silniki główne. To co proponuje producent jest raczej mało atrakcyjne. Postanowiłem usunąć wszystkie zbędne rzeczy i zostały gołe rury. A następnie przystąpiłem do stopniowego wzbogacania, tak aby silniki choć trochę przypominały oryginał. W pewnej fazie prac musiałem odciąć tą część "fajki" i w środku wkleiłem wyprowadzenie wałów idących do przekładni głównej, a następnie skleiłem wszystko ponownie. Teraz muszę silniki pomalować, bo jest na nich wiele miejsc gdzie trzeba zrobić trochę przegrzanych fragmentów, a potem będę je dalej uzbrajał.
  18. Czy model który w poprzedniej edycji był wystawiony w klasie Open i był nagrodzony, może być wystawiony ponownie ale w klasie Profi?
  19. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Prace nabierają tępa. Cały czas kombinuję i planuję kolejność pracy. Na tą chwilę postanowiłem że zrobię sobie korpusy podstawowych podzespołów.Pomoże mi to na sucho dopasować czy wszystko pasuje , jak będzie ok. to zacznę to stopniowo malować i uzbrajać w przewody. Zrobiłem wręgi na górze kadłuba. Przyszedł czas na wykonanie przekładni głównej. Było trochę myślenia jak się za to zabrać. Zacząłem od rozrysowania gabarytów zewnętrznych. A potem to już krok po kroku zaczęło coś z tego wychodzić, i wyszedł taki oto "kociołek", przepraszam przekładnia główna. W brew pozorom nie było kłopotu z wykonaniem bloków hydrauliki. Na razie są to tylko bloki bez rurek. W kadłubie przygotowałem otwory montażowe do zamocowania przekładni głównej. Po tej operacji można było zrobić przymiarkę na sucho wykonanych podzespołów. Coś widać, a to dopinguje do dalszej pracy.
  20. Przy malowaniu pamiętaj że "przedział osobowy" był kryty skórą i tam musi być inny odcień.
  21. Podstawowe pytanie - czy widać okiem nieuzbrojonym że to karton? ;) Trochę widać, ale zawsze można pokazać jako ciekawostkę.
  22. Jelczem?? ale u Was nie ma kartonu??
  23. Robert ja oczywiście jestem.
  24. GEM

    Mi-24 1:48 Revell+wkład własny.

    Witam, mam na imię Grzegorz. Chyba już o mnie zapomnieliście. Zrobiłem sobie zamierzoną przerwę w budowie tego modelu, ale czas wracać. Czas wykończyć wnętrza kabin. Zrobiłem fotele pilota i strzelca, jeszcze wymagają trochę pracy, ale coś widać. Zacząłem trochę grzebać z wykonaniem osprzętu do kabiny strzelca, bo tam trochę tego jest. To w dalszym ciągu sprawa rozwojowa, powiedzmy pierwsze podejście. Zrobiłem przymiarkę do kabiny i tak to w tej chwili wygląda. Muszę to trochę podmalować i ocenię jak to wygląda. Zrobiłem osłony wyrzutników, na razie wsunięte na sucho. To tak na dzień dobry po długiej przerwie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.