Tuż za granicą w Czechach znajduje się miejscowość Kraliky. Małe sympatyczne miasteczko, do którego można z polskiej granicy dotrzeć czeskim autobusem za parę koron (jedziemy na granicę z Międzylesia do Boboszowa, a tam łapiemy autobus).
A teraz do rzeczy - w Kralikach znajduje się muzeum wojskowe. Jest to raczej inicjatywa prywatna, jeszcze raczkująca, eksponaty proszą się o renowacje ale są ciekawe rzeczy:
Więcej zdjęć jest tu: http://www.sokol.slupsk.pl/kraliky/kraliky.html
Polecam odwiedzenie tego miejsca, bilet kosztuje 50 koron (tj. ok 7 zł).
Strona muzeum: http://www.armyfort.com/
Na terenie muzeum organizowane są pokazy rekonstrukcyjne. Największy odbędzie się w tym roku 23 sierpnia, pod hasłem: "Tak to bylo…" a "Tak to mohlo být…"
http://www.akcecihelna.com/
Nadmienię tylko, że w okolicach znajduje się sporo pozostałości po czeskich fortyfikacjach z 1938 roku. Między innymi twierdza artyleryjska Bouda (też warta odwiedzenia, w innym temacie zamieszczę parę zdjęć).