Powiem tak : podoba mi się podstawka , no może z wyjątkiem wody?, smoły?.
Co do modelu to wybacz ale będzie bez znieczulenia.
Całe brudzenie bym zmył, jak się da washa też bym usunął , bo nie wygląda dobrze. Moim zdaniem model nie był gotów do brudzenia. Nie jestem jakimś guru modelarskim, bo sam się ciągle uczę ale moim zdaniem za bardzo się śpieszysz. Myślę ,że tylko na plus zarówno dla modelu jak i dla twojego warsztatu było by pobawienie się z farbami olejnymi. Możesz nimi nawet z modelu cienko bazą maźniętego cuda nawywijać i się o tym ostatnio kilka razy przekonałem. Na necie jest pełno instruktarzy o zastosowaniu olejnych.
Co do weatheringu to pamiętaj zasadę less is more czy jakoś tak :P która idealnie znajduje zastosowaniu przy obiciach ( no akurat tu często ją zapominam:P), i pigmentach. Rób brudzenie etapami , zawsze możesz w kolejnych fazach dany efekt wzmocnić.
No , a na koniec respect za to , że się nie poddajesz, tak trzymać i powodzenia.