Grzegorzu, a ja na przekór Twojemu pierwszemu wpisowi powiem, że jednak poszedłeś do przodu z malowaniem. Model wyróżnia się in plus w stosunku do poprzednich. Pytanie, czy więcej z pędzla da się wyciągnąć, bo na zbliżeniach momentami widać, że to nie aero. Jeszcze jedna uwaga: z pewnością wymiana pewnych części na samoróbki znacząco poprawiłaby jeszcze odbiór i nadała lekkości obu modelom. Głównie chodzi mi o osłony km-u. Wystarczy wziąć cienki plastik z kubka po jogurcie, odrysować na nim kształt oryginalnej części, wyciąć, podszlifować, uformować zgięcie i część gotowa. Na pewno doda pojazdom lekkości.
Z porównania wychodzi, że Dragon, mimo niedociągnięć konstrukcyjnych samego modelu, prezentuje się znacznie lepiej pod względem detalu. Rzeczywiście najlepiej chyba wyszedłby mix obu modeli.
Generalnie bardzo mi się Twój ostatni wyrób podoba, bo jest to Twój najlepszy, ale ja dalej czekam na wiesz co