Akurat nie kwestia gustu, a praktyczności. Od góry jarzmo nie było osłonięte i często gęsto załogi zasłaniały tą dziurę szmatą, brezentem, blachą, czy co tam mięli pod ręką. No chyba, że chodzi o jakość wykonania
Właśnie tu się uczepię swojej wersji. Anteny w wozach niemieckich wcale takie cienkie nie były. Już mi to na innym forum wytknęli, ale uważam, że nie są przesadzone patrząc na proporcję np. do głowy załoganta i porównując to ze zdjęciami rzeczywistych wozów.
Tu masz rację - trochę to odpuściłem - teraz widzę, że mogłem je wyciąć i zastąpić blaszką.
I to i to mieszane ze sobą. Klejone na wikol.
no cóż... jest trochę... z innej bajki
Nie mam szkła makro, a moja małpa z makro zdechła :(
Generalnie dziękuję, za tak pozytywne komentarze!!! Pozdrawiam wszystkich!