Jump to content

Marcin Witkowski

Members
  • Content Count

    555
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Marcin Witkowski

  1. Tak, pierwsze 172 maszyny seryjne. Skąd ta liczba? Samolotów z takim typem ogona nie było tak wiele. To co piszesz, to niemal suma 20% z ogólnie wyprodukowanych. Daj źródło, bo może czegoś nie wiem. Co więcej jeśli chodzi o te pierwsze egzemplarze jakie trafiły do jednostek, to nie miały ogonów z osłonami dielektrycznymi już podczas pierwszego rejsu. Zniknęły jeszcze w trakcie formowania jednostek w Miramar, a przed zaokrętowaniem na USS Enterprise. W tym kształcie ta część kadłuba występowała głównie w prototypach. Było za to kilka innych różnic, które później też zanikały, bo były zast
  2. Z tym nie do końca się zgodzę. Kąt natarcia jest dokładnie ten sam, a prędkość pionowa już przy założeniach konstrukcyjnych jest w przypadku pokładowca możliwie minimalizowana. Może się różnić ścieżka zejścia na pas lotniska i lotniskowca. Nad pokładem jest w zasadzie zawsze taka sama. Ostatecznie trzeba złapać linę. Najlepiej trzecią z czterech. Większy kąt natarcia to większe prawdopodobieństwo przeciągnięcia. Tym groźniejsze przy lądowaniu na okręcie. Nie mówiąc o ograniczonej wtedy widoczności. Różnica polega na tym, że samolot może uderzyć w pokład z dużo większą siłą, bo ten nagle może
  3. Irek, maxa daje po dotknięciu pokładu. Solo, serio nie rozumiesz tych zależności, czy tylko jaja sobie robisz?
  4. Bardzo ładny model Geometrię podwozia możesz jednak poprawić Dysze silnika raczej słabo pasują. Widać uskok. Raczej nie do poprawki. Ale kolory możesz zmienić. Te nie są raczej właściwe.
  5. TERy były podwieszane jedynie dla mini-bomb ćwiczebnych. Innych przypadków w linii w USN nie stosowali. Nie było też wykorzystania pylonów podskrzydłowych do przenoszenia bomb. JDAM, GBU, czy cluster'y jedynie w "tunelu". Irańczycy pokazali niedawno F-14 uzbrojonego bomby podwieszone na wielozamkowych uchwytach mocowanych do palet AIM-54 pod kadłubem. Ale raczej tego nie wykorzystują i pokazali to jedynie na stojance lokalnego air show.
  6. A jednak znalazłem powód by się w poniedziałek uśmiechnąć ;) Wystarczyło tu zajrzeć
  7. Ja ten wziernik zrobiłem wykorzystując blaszkę miedzianą:
  8. Zdaję sobie sprawę, że tu warsztat jeszcze trwa, ale ja widziałem gotowy model na żywo w Bytomiu. Ostatnie zdjęcia co prawda uwidaczniają dyskusyjne drobnostki, ale na żywo tego zupełnie nie widać. Gratuluję! Bardzo udany model! I dodam, że miło było Cię spotkać, poznać i kilka słów zamienić
  9. HUD wygląda bardzo dobrze. Ta folia to super sprawa do tego celu. A co do kolorów, w pojęciu ogólnym, nie tylko w przypadku tego modelu, to o ile nie masz skalibrowanego monitora, to nie sugeruj się tym co widzisz na ekranie. Na to jak ekran wyświetla nakłada się błąd odwzorowania koloru na większości zdjęć. O ile nie są to profesjonalne fotografie, to mogą mieć przekłamania w tej kwestii. Bardziej wiarygodne porównanie prawdopodobnie może dać dobre wydawnictwo. Jakiś Air Force Monthly, czy coś podobnego.
  10. Mając na uwadze to co napisałeś na wstępie, nie wypada porównywać tego co zrobiłeś, z tym jak wyglądał pierwowzór. Gratuluję przede wszystkim powrotu po latach i wyboru tematu Napiszę jednak w kwestii skrzydeł, także w uwagi na innych planujących budowę F-14 z tego zestawu, czy np. zestawu Italeri (tani, dość dobry). Ruchome skrzydła mogą się podobać, jako element oddający jedną z najważniejszych cech Tomcat'a, ale w wykonanym modelu oznacza godzenie się na poważne mankamenty w postaci dużych szczelin. Wydaje mi się, że model więcej na tym traci niż zyskuje. W Twoim modelu to widać akurat
  11. Imponujący rozmach Grzegorz Turbiny zrobisz na nowo? Te plastikowe nie przystają poziomem do tego co sam wkładasz w model
  12. Świetnie to wygląda. Dużo radości z oglądania
  13. Załóż stosowny wątek warsztatowy...
  14. Makro pokazuje pewne niedociągnięcia, ale ogólny odbiór zdecydowanie pozytywny. Modele, na zdjęciach prezentujących całą sylwetkę, można wziąć za 48mki. Bardzo fajnie udało Ci się oddać efekt śladów eksploatacji, jakie powstają na pokładowych samolotach
  15. O braku zgodności tych wywietrzników pisałem Ci na innym kanale i napisałeś, że nie będziesz ich zmieniał, bo dajesz sobie 18m-cy na model
  16. Rzadko się z Tobą zgadzam, ale w tym wypadku masz rację. Wychodzę z podobnego założenia. Że by ocenić czyjąś pracę, trzeba wiedzieć jakie były założenia u podstaw jej powstania. Problem w tym, że autor tego modelu nie potrafi określić co chce zbudować i jakie sam sobie wyznacza granice realizmu bądź założenia jego braku. Pokazuje coś, zbiera komentarze po czym utyskuje, że komuś coś w modelu nie pasuje. Napisałem w galerii poprzedniego modelu autora coś takiego i dziś to powtarzam: A komentując ten model mogę napisać tylko tyle, że znów jest popiół. Może kiedyś będzie też diam
  17. Mam wrażenie, że nie każdy wie o co chodzi z tą solą Sól nie zmienia tonacji kolorów. Służy jako maska do nieregularnych śladów.
  18. No popatrz, a podobno rady TOMCATSKYch zniechęcają do czegokolwiek Super wyszedł Ci ten model! Wśród modeli F-14 jakie widziałem, będzie stał bardzo wysoko. Malowanie jest w sam raz
  19. Zawróć Dorotka z niewłaściwej drogi. Zamiast skupiać się na bagsach, które już w zestawie są dość OK, popraw lepiej ten kołnierz przykrywający skrzydło. Warto go wymienić na jakąś blaszkę.
  20. "Natura" tych śladów i efektów jest dość bliska temu co powstawało na F-14 w warunkach eksploatacji na pokładzie. Jeśli to powtórzysz przy właściwej tonacji kolorów, dołożysz touch'upsy, ślady po butach, i lekkie zacieki z wkrętów, to będzie bliskie realizmowi.
  21. Widać, że jesteś na początkowym etapie drogi. Ale ze świadomością tego, jakie są błędy, albo czego jeszcze nie zrobiłeś, jesteś na właściwym kierunku do na prawdę dobrych efektów. Tego Ci życzę! A za wybór tematu Wróć kiedyś do Tomcata - jest tu kilku, którzy merytorycznie Ci z chęcią pomogą
  22. Dzięki za pozdrowienia. Odwzajemniam. Myślę, że podobnie jak autor modelu masz też niejaki problem z odróżnieniem krytyki merytorycznej, od ogólnego postrzegania modelu, z pominięciem właściwości pierwowzoru. Pewnie, że może się podobać, i nie musi być przy tym zgodny z rzeczywistością. Krytyka, na którą tak się wykonawca zżyma, dotyczy tego, że na początku warsztatu wyraźnie zastrzegł (patrzy przytoczony dwa razy cytat), że model będzie budował pomny rad i doświadczeń z poprzedniej budowy. I to modelu tego samego typu samolotu! A tymczasem popełnił masę przedszkolnych błędów. I to ni
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.