Jump to content

Marcin Witkowski

Members
  • Content Count

    555
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Marcin Witkowski

  1. Malowanie powoli postępuje. Na obecnym etapie góra Super Horneta ma właściwy kolor ze zróżnicowaniem tonalnym, miejscowymi rozjaśnieniami i przyciemnieniami. Być może w kolejnych etapach, a po kalkomaniach, jeszcze co nieco będę rozjaśniał/przyciemniał. Na dole na razie pojawił się właściwy kolor i jego rozjaśnienia. Przyciemnień jeszcze brakuje. Ale zostając na górze, uznałem że do właściwy moment by wymalować powierzchnię antypoślizgową przy kabinie i dywany termiczne za wymiennikami ciepła na ogonie. Powierzchnię antypoślizgową można wykonać po prostu aplikując kalkomanię, któr
  2. Ja te zdjęcia mam wszystkie od lat zapisane. Zapisywałem je jeszcze przed 2006tym i to co wpadło już po Tomcat Sunset. Więc mam to u siebie. Ale z tego co czytałem gdzieś, to musisz przejść do archiwum i tam szukać.
  3. Znam, dzięki To głównie przetworzone zasoby oficjalnej witryny USN. Ostatnio sporo tam zarchiwizowali i np. trudniej znaleźć fotki F-14. Co ciekawe, zdjęć Super Hornetów z Jolly Rogers, z pierwszego rejsu, jest w sieci niewiele. Ale nie mam wielkiego ciśnienia, by odwzorować każdą plamkę na konkretnym samolocie. Dzięki. Ścieżka jaką wybrałem to kwestia zaadaptowania kilku pomysłów/sposobów jakie podpatrzyłem u ludzi, którzy robią to po mistrzowsku. Mam nadzieję, że uda mi się dociągnąć do końca i będzie to spełniało moje oczekiwania. Niebawem nowe fotki.
  4. Hasegawa to fajny model, jeśli oceniać po tym co można z niego wycisnąć. Ale wymaga dużo cierpliwości i poświęcenia. Widzę, że w tej kwestii Revell wcale lepszy nie jest. A do tego obarczony dość wyraźnymi błędami. Przy tym "celebryckim" malowaniu chyba będziesz musiał nieco puścić wodze fantazji i wzorować się na zdjęciach już nieco "zmęczonych" egzemplarzy liniowych. Samoloty do filmu były odświeżone. Powodzenia. Będę zaglądał
  5. Jak się zapatrujesz na wnękę podwozia? Pytam, bo jej kształt producent odwzorował po obrysie samego otworu, a powinien być prostokątny.
  6. Bo to nie jest kolorowanie poskładanego z pudełka zestawu, a przysłowiowa kropka nad "i" po tysiącach roboczogodzin. Ta kropka nie może być "kleksem". Bo poprawka to... nie jest złożenie kolejnego kit'a. Doskonale Cię rozumiem. Na czarnym podkładzie, czasami na większych obszarach, a częściej na pojedynczych panelach, by już od początku definiować je kolorystycznie w zależności od pełnionej funkcji, nakładałem kolejne kolory. Od najciemniejszego do docelowego. To budowanie koloru na początek, który widać na tych zdjęciach to kwestia zniuansowania tonów szarości. W dalszej kolej
  7. Będzie od teraz nieco bardziej kolorowo. Choć w sumie, o szarościach mowa. Zacząłem malowanie. Na czarny podkład nałożyłem nieregularne, zarówno miękkie, jak i ostre plamy z dark gunship gray. W dalszej kolejności na górne powierzchnie nałożyłem nieregularne, o różnym stopniu intensywności plamy z gunship gray i docelowego koloru dark ghost gray. I to pokryłem cienkimi warstwami tego ostatniego. Na dziobie widać już light ghost gray - kolor dla powierzchni dolnych i bocznych.
  8. Mało brakowało, a to one załatwiłyby mnie, hahaha Dzięki
  9. Bo to jest kwestia takiego przemyślenia elementu, by zrobić miejsce na jakieś bolce, czy "wypustki" mocujące, czy także właściwą ilość kleju. W przypadku tych anten było o tyle łatwo, że w modelu były dedykowane gniazda, a zestawowe anteny miały podstawy, które wchodziły w gniazda. Ja wypiłowałem, co widać na pierwszym zdjęciu, anteny z podstawami. Podstawy wyprofilowałem tak by tworzyły dwa kołki (w przypadku dwóch anten), bądź jeden, na środku. Pozostało wiec nawiercić w gniazdach otwory, wkleić anteny obficie zalewając klejem, a na koniec wymodelować z Magic Sculpta podstawy. Siedzą na tyle
  10. Ten widoczny fragment mosiądzu ma 0,65mm, ale to spory naddatek grubości dla tych elementów. Nie miałem akurat nic w okolicach 0,3, więc musiałem nieco piłować. Ale to szybko idzie. Na drugim planie widać czeską piłkę. Radzi sobie z metalem, ale robota z wiadomych względów nieco trudniejsza i o uszkodzenie kruchej piłki łatwiej. Elementy obrabiam pilnikami jubilerskimi.
  11. Tym razem ostatnie zdjęcia przed malowaniem. Na ostatniej prostej przed tym procesem pokazuję kilka zdjęć warsztatowych i cały płatowiec w konwencji jaką będzie przedstawiał w finale. Klapolotki postanowiłem połączyć z końcówkami skrzydeł. Nie przeszkodzi to w swobodnym malowaniu tych elementów. Szczelina między nimi na to pozwala. Z kolei klapy będę malował osobno. Tu przemyśleniu wymagało mocowanie klap. Korzystniej było zawiasy przykleić do klap, niż do skrzydeł. Nad klapami i klapolotkami oraz powierzchniami, które uszczelniają profil skrzydła pracowałem dość długo. Grubość i faktura
  12. Pięknie pomalowany model
  13. Czołem Dzięki za zainteresowanie. Tak, idzie Niebawem będą jakieś fotki, a na razie skrótowo i opisowo. Model jest właściwie na ostatniej prostej do malowania. To co pokażę za kilka dni, to końcówki skrzydeł i powierzchnie sterowe, które dość mocno przerobiłem. Na ostatnich zdjęciach jeszcze niewiele z tego było widać, bo chodzi o fakturę i zastąpienie linii podziału wystającymi imitacjami taśm klejonych na łączeniach elementów. Stateczniki poziome dostały dietę wyszczuplającą. A aktualnie robię ostatnie poprawki, jakieś drobne szpachlowania rzeczy, które pokazały swoje niedoskonałości
  14. Mikołaj, ale tu nie tyle o pociski i ich "wiązania" chodzi, co o ten "tunel" transmisyjny złożony z segmentów, które są połączone w taki sposób, by to się mogło wyginać. Spore wyzwanie i ciekaw jestem jak Łukasz ten temat ugryziesz .
  15. Świetnie to wygląda. Jak do tej pory chyba nie widziałem lepiej wykonanego luku działka.
  16. Spróbuj może jeszcze na sam koniec odchudzić nieco pokrywę. Przy całym misternie skombinowanym wnętrzu wnęki i ładnym żebrowaniu pokrywy, jej blacha wygląda nieco zbyt pancernie. Fajnie idzie! Kibicuję
  17. Skrzynki zdecydowanie maluj na szary.
  18. Mikołaj, z F/A-18D powinno być o tyle łatwiej, że samolot dużo dłużej w służbie, więc z dokumentacją jest dobrze. Silniki, całe komory, awionika, radar. Można zrobić fajną "rozbierankę", jeśli o tym myślisz. Jakby co, to to i owo mam. Jest choćby DACO. Do Super Horneta, też nie brakuje zdjęć i cały czas pojawiają się nowe. Ale na przykład temat spoilerów/hamulców na napływach cały czas pozostaje swoistą tajemnicą. Możliwe, że wznowiona właśnie książka Jake'a Melampy'ego temat nieco odkryje. A jeśli tak, to nie wykluczam, że otworzę ten detal w modelu. Nawet teraz kiedy bryła jest zamknięta i g
  19. Wielkie dzięki. Nie rzucaj Tomcatem, bo nie tylko plastik, ale serducho miłośnika czternastek pęknie ? A tak serio, to nic nie stoi na przeszkodzie próbować takich rzeczy samemu. Polecam i ostrzegam jednocześnie. Bywa, że mocno wciąga, a jak już wciągnie, to modele kończy się raz na... kiedyś tam Wracając do trawienia, to przyznam, że opisać to będzie za mało, więc przydałyby się dobre zdjęcia. Nie obiecuję, że uda mi się znaleźć na to czas, ale postaram się przy okazji kolejnej sesji. Mogę za to spokojnie odesłać do odszukania tego co swego czasu świetnie opisał Wojtek Fajga. On doprowa
  20. Dzięki z miłe słowo. Sposób na trawienie to w zasadzie dość powszechnie znana metoda przez wielu Kolegów, którzy liznęli tematu wykorzystywana. Czyli projekt w krzywych, klisza naświetlana postcriptowo (czyli druk domowy odpada), lakier Pisitiv20 na miedź/mosiądz, naświetlenie, wywołanie i trawienie. Tak w telegraficznym skrócie. Jeśli potrzebujesz, to mogę rozwinąć temat. Można cuda wyczarować, choć nie jest to proste.
  21. Najwyższa pora zaktualizować wątek. Nie mam specjalnie wiele tym razem do pokazania. Płatowiec dostał podkład i przypomina nieco Vandy 1 za starych dobrych czasów F-14. W kilku miejscach będą drobne poprawki. Myślałem, że będzie gorzej. W międzyczasie nieco biżuterii dołożyłem goleniom podwozia głównego. Dalszy ciąg tego etapu zapewne dopiero po malowaniu. A przed malowaniem próbuję jeszcze wyprowadzić na prostą powierzchnie sterowe. Na klapach i klapolotkach, które mocno odchudziłem, przy krawędziach spływu i na szczycie zniknęły tradycyjne linie podziału.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.