No to dłub dłub, i poka, poka, poka
Co do pytania Mosesa.
Formy nie zawieraja numeracji,przez co czasami trzeba zgadywać którą część należy użyć, co prawda nie jest ich dużo i opis jest w instrukcji, ale ciągłe wachlowanie kartek może wkurzyć. Brak onitowania, co w hobbybosie jest standardem. Jakosć żywic pozostawia wiele do życzenia, Hobbyboss to co "AZ" ma odlane z żywicy, posiada lepszej jakosci odlane w plastiku.
Model poza tym (może tylko mój egz.) nie trzyma osi, "kuper" w stosunku do kokpitu jest przekrzywiony o dobe pare stopni. Można to skorygować, ale całkowite usuniecie będzie cieżkie. Elementy nie zawieraja nwet takiego udogodnienia jak kołeczki pozycjonujace, przez co klejone wąskie elementy mogą "jeździć".
Dalsze prace.
Wklejone elementy w jedną część kadłuba
Kadłub zamknięty i poszpachlowany.
Cztery szpachlowania i docierania później, doszedł również ogon.
ps. POSZUKUJĘ ZDJĘĆ MECHANIZMU SKŁADANIA SKRZYDEŁ.