Witam ponownie. Po tygodniowej walce z kalkomaniami (koszmar), udało mi sie je położyć w całosci.
Spostrzeżenia:
Kalkomanie po bokach- Hasegawa zapomniała wspomniec że należy je nakładać przed przyklejeniem palet pod phoenixy , przez co musiałem je ciać na modelu.
Kalkomanie całościowo- zupełnie inne niż te z którymi miałem doczynienia. Reagują juz na set-a i po chwili się marszczą. Nie można ich docisnąć i osuszyć chusteczka bo sie do niej przyklejają, jedynym wyjściem są patyczki higieniczne.
Kalkomanie na dolnych płetwach za duże trzeba docinać.
Paseczki kalkomanii na gondolach silnika żle zwymiarowane trzeba docinać.
Uwaga na podmalowywanie białym ma zupełnie inny odcień. Defakto musiałem maskować i poprawiac paski na statecznikach pionowych bo były w "ciapki"
Zanim się do nich przyzwyczaiłem i rozcieńczyłem set-a z wodą udało mi sie popsuć dwie kalkomanie, które dorabiałem we własnym zakresie.
Jeszcze taki kruczek. Na czystych kalkomaniach przeznaczonych do drukarek laserowych też da się drukować atramentem, trzeba tylko zastosować pewien myk. Rzucić warstwę matu na kalki, wydrukowac, pokryc błyszczącym z powrotem.
Efekty pracy:
Pozdrawiam. Przemek.
uff