Jump to content

Archelaos

Members
  • Content Count

    229
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Archelaos

  1. Wziąłem się jakiś czas temu za Centuriona z AFV. Jako że pojawiło się nieco więcej czasu wolnego, wracam do budowy. Mam nadzieję, że zdążę na Bytom Chciałbym go zrobić jako czołg który przetrwał pierwszy dzień wojny Yom Kippur na wzgórzach Golan, a więc powinien być postrzelany. Zastanawiam się tylko, na jak wiele mogę sobie pozwolić, by nie zaczął wyglądać jak wrak. Myślałem o trafieniu w zasobnik (dlatego jeszcze nie są sklejone), przestrzelinach i śladach po odłamkach na innych zasobnikach i fartuchach. Ewentualnie zamiast przebitego/rozerwanego zasobnika ślad po rykoszecie na pancerzu wieży... Czy są może jakieś fotki takich postrzelanych, ale nie całkowicie zniszczonych Centurionów? Osłonę jarzma dorzeźbię we własnym zakresie, zastanawiam się nad wymianą przewodów, ale nie wiem czy jest sens, bo i tak całkiem fajnie wyglądają. Planuje też małą podstawkę i ze dwie-trzy figurki. Na razie tyle zrobione, plus parę drobnych elementów.
  2. No, ja to bardziej figurkarz jestem, nie czołgarz Zastanawiam się, co jeszcze mógłbym poprawić w czołgu, bo czegoś mi na nim brakuje. Może to przez to, że choć pierwotnie robiłem delikatny światłocień, to po kurzeniu praktycznie nic z tego nie zostało - jasny pył osiadł w zagłębieniach i zakrył ściemnienia, powodując odwrotny efekt... Ale z racji wierności historycznej nie mogłem go pominąć - bo niemieckie wozy były nim niemiłosiernie obsypane w czasie Kampanii Wrześniowej.
  3. Ha, żeby jeszcze Hauler nie był tak drogi, tym bardziej, że nie planuję użyć pozostałych elementów z blaszek. No więc prawie gotowe. Jak znajdę odpowiednią blaszkę, zastąpię zestawową osłonę tłumika, ale poza tym zostały jeszcze tylko drobne podmalówki tu i tam.
  4. Zastanawiam się tylko, czy wziąć spita z Eduardowego dualcombo czy z ICMu
  5. Malowanie podoba mi się, pod względem technicznym, jednak kolory podane przez FtF są błędne - w szczególność brązowy powinien być znacznie ciemniejszy.
  6. Wracam do tego projektu - czekałem dwa miesiące, aż znajomy znajdzie chwilę by wyciąć mi maskę na cyfrę 12. W końcu znudziłem się czekaniem i kupiłem kalki Techmodu do izraelskich spitów, tylko po to, żeby zdobyć dwójkę. Jedynka eduardowa okazała się oczywiście jakieś 1-1,5 mm za krótka, więc będę musiał domalować brakującą część. Jedna zaleta, że może w następnej kolejności szarpnę się na Egipcjanina, skoro już mam kalki
  7. Powoli naprzód. Zastanawiam się jak zastąpić osłonę tłumika, bo Tamka dała lity plastik i kalkę w kropki. Niestety wzór zwykłych siatek nie pasuje. Ktoś robi blaszki do Pz II?
  8. Ostatnio bawię się takim maluchem w nadziei, że zdążę na "rundę jesienną" konkursów Model Tamki, z konwersją Toro Model - wczesnym przodem kadłuba i przodem nadbudówki i wieży bez dopancerzenia. W zestawie są też kalki do pięciu różnych malowań. Malowanie z 5 dywizji pancernej Września'39
  9. Trochę czasu minęło, samolot stał w kamuflażu, wreszcie zebrałem się i zamówiłem do niego kalki - Techmodowskie kalki do P 11. Okazało się, że pasują jak na wymiar Nie obyło się bez wypadków, bo jedna z podskrzydłowych szachownic rozpadła się na 3 elementy (w ogłóle są bardzo delikatne - nie wiem czy to przez Micro Seta czy już tak mają, ale ze wszystkich udało się już po nałożeniu zdjąć film naokoło). Muszę jeszcze przygotować maskę i trysnąć "T" pod lewym skrzydłem, bo nie znalazłem pasującej kalki. Zastanawiam się czy dawać mu polski numer seryjny, był on nadawany zagranicznym samolotom? I jeśli tak, jaki można bezpiecznie nadać (tzn nie jest zajęty przez jakiś inny typ)?
  10. Popracowałem trochę nad spitem, doszły kalki i brudzenie góry. Jak na razie wykorzystałem kilka olejnych AK i trochę pigmentów. Kopeć za wydechami wymaga jeszcze trochę pracy żeby osiągnąć intensywność widoczną na zdjęciach, tylko pigmenty coś się nie chcą trzymać spróbuję może położyć mat i dopiero na to dalej podziałać pigmentami. Brak jeszcze numeru bocznego ("12"), do którego muszę przygotować maskę, nr ewidencyjny ("2003") chyba spróbuję namalować pędzlem (tak jak zresztą malowano w oryginale) Jestem bardzo ciekaw waszych komentarzy. Miniaturki do zdjęć w większej rozdzielczości:
  11. Miała być pudełkowa "14" ale się okazało, że nikt w edku nie oglądał zdjęć tego samolotu, bo układ plam się zupełnie nie zgadza :( Po przejrzeniu dokumentacji zdecydowałem się ostatecznie na samolot 2003/12, drugi z trzech samolotów dostarczonych w czasie pierwszego przerzutu z Czechosłowacji (Velveta I), dzięki temu mogę zachować większość oznaczeń "14ki" Zmodyfikowałem układ plan na kadłubie, żeby dopasować je do zdjęć wybranego egzemplarza, pomalowałem i nałożyłem kalki na ster kierunku. I on i stateczniki poziome złożone na razie bez kleju, swoją drogą świetny patent ze strony Eduarda, bardzo ułatwiający malowanie. Zdjęcia wyszły trochę zbyt nasycone, kolory nie zmieniły się względem poprzednich fotek
  12. Wg zdjęć i rysunków do których dotarłem jest powinna biec mniej więcej tak, od panelu, który zresztą też jakiś taki płaski wyszedł Czechom, łukiem ku tyłowi i za fotel (do tego czarnego zbiornika?) Pilot swoją instalację podłączał chyba do drugiego zaworu na tym panelu. Jeśli oglądają to jacyś spitfirolodzy, dajcie znać czy dobrze myślę. Góra samolotu pomalowana! Dużo się nauczyłem o malowaniu aero, o maskowaniu i o dokładnym sprawdzaniu czy wszystko się udało zaszpachlować... Wylazło kilka problemów - tack-it zerwał mi nieco farby na osłonie silnika - nie wiem tylko czy to tack-it jest za mocny (co polecacie swoją drogą?) czy podkład nie dał rady. mam nadzieję, że nie zrobi mi masakry w kabinie... Muszę też podmalować ślad po zamalowanej kokardzie na prawej stronie kadłuba - po spasowaniu masek okazało się, że "zabrakło" mi tam trochę zielonego koloru.
  13. Chyba wiem co masz na myśli, też widziałem ten obrazek. Opis był do jedynki, ale rysunek pasował (z grubsza ) tylko do późnego Mk. IXc... Na osłodę fotka kabiny tuż przed montażem owiewki i zamaskowaniem całości. Edward daje pod celownik żyroskopowy taką dziwną, masywną półeczkę. Wywaliłem ją i zastąpiłem stelażem z polistyrenowych pręcików, który jest trochę bardziej podobny do oryginału.
  14. Przedstawiam mój pierwszy duży samolot (ponad 1:72) i jednocześnie pierwszy model malowany własnym aerografem. Zestaw to znany samoskładalny spit z Eduarda. Malowanie planuję pudełkowe, izraelskie, choć wahałem się czy nie zrobić polskiego, LW-L z 318 dywizjonu, ale to następnym razem. Coś czuję że zrobię więcej Złośnic tego producenta. Żeby jeszcze robili wersję z kroplową osłoną kabiny... Kabinka wygląda na razie tak. Do pudełkowej kabinki Edka, która już jest super, dodałem parę kabelków i przewód powietrzny. Za ostatnią wręgą kabinową pomalowałem na srebrno, ale to bardziej pro forma, bo i tak nie widać jaki tam jest kolor Kilka fotek ogólnych Szkoda, że mało będzie widać po zamknięciu kabinki
  15. Dzięki! Michał, niestety, nie wiem czy są jakieś kalki - ja zarówno napis jak i "karty" malowałem pędzelkiem. Jeśli chodzi o kamo, to malowałem na podstawie zdjęć z ksiażki Stratusa (Polish Tracks and Wheels, o czołgach francuskich), rysunki są beznadziejne, bo wszystkie czołgi są w kolorach z września, ale jest dużo zdjęć. Wyszukałem w necie jak malowali FT Francuzi i potem szukałem tego na zdjęciach z książki. Wypatrzyłem trzy różne malowania w czasie wojny polsko-bolszewickiej - to które próbowałem tu odtworzyć (widać je zwłaszcza na wcześniejszych), też trzy kolory bez czarnych mazaków i wreszcie chyba w czasie kampanii remontowane wozy przemalowywano jednolicie na zielono.
  16. Update galerii. Model wreszcie doczekał się podstawki!
  17. Morski Dywizjon Lotniczy. Przydałyby się myśliwce do osłony granicy morskiej skoro w twojej wersji historii nie będzie okrętów
  18. Samolot złożony w całość i poszpachlowany. Jeszcze parę drobiazgów i będzie gotowy na podkład Kabinka i okolice
  19. Pasuje mu ten silnik, dobrze ci wychodzi! Skoro szary to może MDL, jak mnie proponował Pomidor? Tylko wtedy może osłona silnika w metalu?
  20. Pomidor - szare malowanie MDL to ciekawy pomysł, ale wątpię czy mieliby czas go przemalować. Baas ArK - W jakiejś dyskusji tu albo na PWM znalazłem informację, że jest zdjęcie fińskich hurricane (czyli ex-polskich) w angielskim kamo z zamalowanymi dużymi kwadratami na górnej powierzchni skrzydeł, więc raczej nie były malowane "po polsku" Pytanie tylko jak powinien być malowany spód. W trakcie budowy wpadłem na poważną wadę modelu - krawędzie spływu są bardzo grube, na się to przynajmniej w jakimś stopniu zniwelować szlifowaniem, ale i tak pojawiają się problemy np na końcówkach skrzydeł. Na szczęście i tak planowałem zrobić wychylone klapy, więc większość problemów uda się ukryć . Tablica zestawowa z filmem i blaszkami z parta i przewodami Dorobiłem też pasy z papieru
  21. Zabrałem się ostatnio za Hurriego z Airfixa. Dodaję do niego część blaszek z zestawu Parta, poza tym, planuje pasy z papieru. Planuję malowanie hipotetyczne polskie malowanie - albo klasyczne, khaki/jasnoniebieski albo, co byłoby fajniejsze, w kamo. Wiadomo jak malowane były spody płynących do Polski Hurrich? Szachownice na skrzydłach były w tych samych miejscach i tej wielkości co angielskie kokardy? Wiadomo coś więcej o testach kamuflażu z ITL, poza malowaniem "łaciatej 3"? Zastanawiam się jaki polski numer seryjny mogłyby dostać Hurricany? I czy dostałyby numery podskrzydłowe? fotki:
  22. Tak piszecie o tym Łosiu, to sobie przypomniałem o swoim eksperymencie Z czasów bardzo dawnych, gdzieś z głębin liceum chyba.... Łoś z silnikami DB-603 z Me410, w malowaniu z interwencji po stronie Finlandii w wojnie z ZSRR - kamo pt. "spękana kra lodowa" i oczywiście brak oznaczeń. W komplecie radar w nosie, pod nosem działko, pod kadłubem harpoon i wieżyczki automatyczne z trzylufowymi działkami 20mm (o ile dobrze pamiętam skopiowane z Komancza (RAH 66) ) Spiton, spiskowa teoria dziejów jak widzę?USA jako wielki spiskowiec. Wielki Kryzys pewnie też został wyreżyserowany? Jakoś nie wierzę że Niemcy planowali partnerskie relacje z nami. Piszesz "4 dni wojny i koniec" moim zdaniem sytuacja Polski w takiej sytuacji nijak nie różniłaby się od historycznej. Ilość zbrodni jakich wehrmacht dopuścił się w ciągu tylko tych 4 dni raczej wykluczałby inne podejście. O współpracy można było myśleć zanim Hitler zdecydował się na wojnę, najpóźniej wiosną 39, ale wtedy pewnie i tak skończyłoby się jak w Jugosławii.
  23. Dzięki Barthass! Przemyślę na co się zdecyduję. Czy zestaw koszy pokrytych brezentem zawiera coś użytecznego poza samymi koszami? Z opisu w necie wygląda że tylko łańcuchy z kulkami (a te są też w zest. Voyagera) Brezent bez problemu zrobię sobie sam. Poza tym, szkoda, że Voyager nie daje zdjęć z tym jednym zestawem blaszek a nie wszystkim co mają w ofercie... Zdjęć samego czołgu wciąż nie mam, ale mam za to fotki figurki nad którą pracuję, a która ostatecznie ma na czołgu wylądować. Właściwie to najpierw znalazłem fotkę na podstawie której ją robię i zacząłem rzeźbienie, a potem stwierdziłem że dorobię sobie do niej czołg
  24. Super, zarówno model jak i podstawka!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.