-
Liczba zawartości
2 141 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez chudyhunter
-
HMS Prince of Wales 1941 - 1/700 Flyhawk
chudyhunter odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
Kurde, rzeczywiści trochę lipa z tym łańcuszkiem. Zmierzyłem i wychodzi na to, że ten Shipyarda ma coś około 1/ 0,9 mm. No nic, chyba po wypłacie zakupie ten który podesłałeś Hans. Teraz dylemat, czy odciąć ten odlew z pokładu, czy nie? Hmm.... Niby alternatywę mam, nawet w postaci fototrawionwgo łańcucha, a dzisiaj chciałem już kłaść podkład na cały kadłub... Ehhh te dylematy Fakt trochę szpachli poszło. Te burty są cholernie miękkie i delikatne. Np w Trumpeterze wrzystko jest sztywne i burty z dnem bardzo przyjemnie się łączę. Co prawda w trumpku bez szpachli też się nie obejdzie, ale lepiej mi się oba elementy łączyło. A może to ja jestem taka pipa i tak mi wyszło Ja gorsze mam za sobą, poniewazo cholernie nie lubię tego początkowego etapu. Teraz jak na flyhawka przystało, dalszą praca z plastikiem będzie samą przyjemnością. No chyba że natrafić na jakąś niespodziankę. Dzięki SAW Italtos1. W ogóle jak znajdziecie coś ciekawego to śmiało wrzucajcie. Nawet jeśli nie mi, to może ktoś inny będzie robił ten model i mu się przyda info. Taki filmik gdyby ktoś miał ochotę na 20 minutowy warsztat Spoko Galł, zaopatrzę się w kilka dodatkowych kolorów Van Ghoga, dzięki -
HMS Prince of Wales 1941 - 1/700 Flyhawk
chudyhunter odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
Spoko Gała, powiedz mi tylko jakie kolory byś proponował? Aż tak w tym temacie nie jestem oblatany i liczę na pomoc Szpachla, szpachla i po szpachli. Wszystko wyszlifowane i teraz można zobaczyć po pozostałościach szpachli, gdzie ile jej zostało i jak burty odstawały od dna. Przy okazji przyjrzałem się pokładowi i znalazłem dwa ubytki. Plastik z jakiego są wykonane Flyhawki jest trochę inny niż w reszcie modeli, przez co wydaje mi się bardziej delikatny i narażony na uszkodzenia. Na całe szczęście elementy były w pudełku i wylądowały na swoim miejscu. -
Najmocniej przepraszam, nie mam pojęcia jak to się stało
-
HMS Prince of Wales 1941 - 1/700 Flyhawk
chudyhunter odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
Oo i takie fotki taltos1 to ja lubię Spoko Piotras na bieżąco będę informował. Zabrałem się już do roboty, bo co innego lepszego można robić w piątkowy wieczór :P No i tak, flajhołk flajhołkiem, jakość jakością, ale jednak spasowanie ze sobą dna z burtami jest trochę problematyczne. Właściwie jechałem po kilka centymetrów dopasowując i klejąc i tak dookoła kawałek po kawałku. Na łączenie i tak poszła szpachla, więc będzie szlifowanie papierem 500/1000/2000. Zastanawiam się nad łańcuchem. Ten co jest standardowo odlany na pokładzie moim zdaniem jest stanowczo za delikatny. Po środku położyłem fototrawiony i ostatni łańcuszek to ten co dodali do pokładu. Zastanawiam się który wybrać, ale skłaniam się ku łańcuchowi. Dla wizualnego porównania zamieszczam też foto Hooda. Na Hoodzie użyłem łańcuszka i prezentuje się tak - według mnie bardzo fajnie, chociaż mógłby być odrobinę cieńszy. -
HMS Prince of Wales 1941 - 1/700 Flyhawk
chudyhunter odpowiedział chudyhunter → na temat → [O]Warsztat
Tak jak piszesz Hans i trudno się z tobą nie zgodzić dlatego też wstawiłem to zdjęcie, co by maruderzy nie marudziili. Odtwarzamy historie, tak więc do tyrania okręta ooołłjjjeeeee. -
Nie ma co czekać, trzeba zabierać się dalej do roboty. kolejny piękny model Flajkołka wraz z dodatkami w postaci drewnianego pokładu oraz blachami także Flajkołka, które są dołączone do zestawu. Zestaw jak widać zawiera bardzo dużo części i dodatków. Zakupiony oczywiście na Ebay'u - dal zainteresowanych podaję link https://www.ebay.com/itm/Flyhawk-FH1117S-1-700-HMS-Prince-of-Wales-Dec-1941/263374818072?epid=12011076660&hash=item3d525ccb18:g:nJIAAOSwbihaKm-L Sprzedawca sprawdzony, w ostatnich kilku miesiącach kupiłem od niego trochę rzeczy i od czasu zakupu czekałem maksymalnie 19 dni na paczkę. przesyłka oczywiście darmowa, a model w tej wersji kosztuje około 180 zł ( w Polsce widziałem za 270 zł) Oczywiście wiadomo że jakość znakomita, więc nie ma co się rozpisywać na ten temat, tylko oglądać A tutaj chyba cała chemia potrzebna do wykonania modelu i wody Okręt oczywiście będzie w kamo z 1941 roku. Jeśli chodzi o ślady dewastacji, to będę się opierał na tej fotce Tutaj macie link do tej fotki tylko w większym rozmiarze https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/7f/HMS_PRINCE_OF_WALES_arrives_at_Singapore%2C_4_December_1941._A6784.jpg To zaczynamy
-
Nie, spokojnie dasz radę bez niego - przynajmniej tak mi się wydaje
-
Hehe Hans dla mnie Twoje są perfekcyjne, a te, no sorry ale ciężko się nawet na nie patrzy. Muszę zejść do piwnicy, zajrzeć do pudła i zobaczyć je na żywo bo nie wytrzymam No dobra, nadszedł w końcu ten czas, czas by to powiedzieć, oficjalnie, jednoznacznie, definitywnie ogłaszam koniec warsztatu Jeśli się uda, galeria będzie jutro wieczorem
-
Jeśli metoda bazylms nie zadziała, to ewentualnie możesz zastosować bardziej drastyczną metodę - uciachać śrubę, oszlifować miejsce z wałem w śrubie, oszlifować wał i przykleić na CA.
-
Jak odwrotnie wklejone? Musisz je dać tył na przód. Żartuję zamień lewą z prawą i będzie gitara
-
Dzięki zloty, a te powinny być do małej altylerii jak dobrze rozumiem https://www.mojehobby.pl/products/IJN-15cm-50-6in-41st-Year-Type-16pcs-Kongo-and-Fuso-classes.html Już widzę że będe musiał się zmierzyć z wykonaniem tych osłon materiałowych przy lufach. No cóż zawsze coś nowego P. S. Poważnie tak wyglądają osłony w fuso? Tylko mi się tak wydaje, czy one rzeczywistoście wyglądają jak moszna z żylakami?
-
Chłopy jak już tłuczemy temat japońca, to może ktoś mi pomoże i za poda linka. Przeglądałem ale nie wiem co brać, bo jeszcze nigdy nie kupowałem luf. Będę potrzebował lufy do FUSO 1944 r. Z góry bardzo dziękuję Dzięki Bengal ale to nic takiego Jak to mówią, kto nie próbuje ten nie umi Może nie zabatdzo szczegółowo opisałem jak zrobiłem wodę, ale jak coś to wytłumaczę.
-
Tak, część rufowa też. Generalnie zrób cały kadłub, tak byś miał go na gotowo, ys mógł później doklejac do niego gotowe elementy w postaci altylerii, nadbudówek (czy jak to się tam fachowo nazywa) komina, dźwigu itp. Możesz zobaczyć w innych warsztatach jak ludzie robią. Możesz wejść do m ie na warsztat HOODa i zobaczyć jak i co kiedy było robione http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=89&t=61108&start=75 Zasada taka sama. Jakimś tam znawcą tematu modelarstwa nie jestem, ale mam nadzieję że pomogę
-
Dzięki zloty, wrócę do domu to z ciekawości luknę do pudła Fuso. Co do jakości Nelsona niestety nie pomogę. Zawsze jest się do czego przyczepić jak się chce Spoko, jeśli nie ogarnę aparatu będę zmuszony zrobić telefonem. Co do naśladowców, to jeśli moje techniki i porady komuś pomogą to tylko będę się spieszyć No chyba że będzie za dużo tych naśladowców, to zacznę robić np różowa wodę Nie chwalmy jeszcze Princa, bo lipa z tego wyjdzie
-
Blachy Flyhawka, ale model Aoshimy. Właśnie zacząłem zastanawiać się jak jest z jakością wykonania modeli Aoshimy, wie może ktoś? Ja jeszcze nie zaglądałem do pudełka. Wiesz będzie to zawsze coś nowego. Relingi i załoga zamówieni, a termin wysyłki to 6 tygodni, więc poczekam. Będzie czas na przemyślenia. Zabawy z modelowaniem terenu będzie pewnie sporo, ale powinno być ciekawie
-
Dzięki zloty, nawet moja stwierdziła, że jest to jej ulubiony model Co do Fuso to już odpowiadam. W związku z tym, że jest to kastrat nie ma innej opcji niż posadzenie go na wodzie. I tutaj pojawiają się dwa pomysły: Pierwszy jest taki by zrobić go płynącego, może nawet holowanego przez holownik przez rzekę, coś takiego jak na tym zdjęciu Drugi pomysł, to już właściwie nie pomysł, a raczej chamska zrzynka, ale bardzo mi się podoba i tak myślałem o wykonaniu dioramy w tym stylu http://www.steelnavy.net/images/fusoKK01.jpg W sumie nie wiem, muszę się jeszcze zastanowić. Tak czy siak czeka mnie zabawa z terenem i zieleniną
-
Bazylms spokojna Twoja rozczochrana, galeria będzie. Obiecałem, że poprawie galerie Ryśka, to słowa dotrzymam i Odra u zrobię HOODa i Naiada. Na razie jestem na etapie załatwiania aparatu. Z chęcią bym kupił, ale nie chce kupować czegoś byle było, tylko wolę już trochę odłożyć i kupić jakąś lustrzankę nawet używana.
-
Przynajmniej moim zdaniem z wody na wodę wychodzi mi ona coraz lepiej Co do okrętów, to wszystkie są piękne, ale tylko te z okresu II wojny Pewnie Piotras, teraz będzie Książę, może zabiorę się za niego już w weekend, a w następnej kolejności Fuso. Myślałem by może w pierwszej kolejności zabrać się za Fuso, ale dwa dni temu się zorientowałem, że zestaw blach Flyhawka nie ma relingów i musze zamówić uniwersalne do japońców.
-
Oj tam oj tam angielskie szorty Najpierw będzie Książę Walii, następnie zrobię Fuso, które może Cię Gała zadowoli, a w następnej kolejności będzie chyba jakiś Niemiec. Po zrobieniu tych dwóch flajhołków trochę boję się że ten sen się skończy - kto skleji Flajhołka bedzie wiedział o czym mówię ale trumpki też nie są złe. O może se zmajstruje Ggaf Zeppelina Ja to bym siedział i czepał te statki na potęgę, ale moja już mi marudzi że tylko modele i modele... Dzięki chłopaki za miłe słowa, może jeszcze coś zaśpiewam jak Dzekson co by nudno nie bylo Eeeee te wały, nie ma co sprawdzać, uwierz mi na słowo Szkoda nurków
-
To nastał praktycznie finisz. Zostały drobne poprawki, kilka linek przy masztach, coś tam dopieszczę i galerii niestety nie wrzucę, bo narzekacie na jakość fotek Jak sobie sprawię jakieś lepsze fotografidło, to zrobię galerię Naiada i Hooda. A tym czasem musicie się zadowolić jedynie tymi o to trzema fotkami
-
"1492 - Odkrycie Raju" - SANTA MARIA 1/75
chudyhunter odpowiedział lesio-69 → na temat → [O]Warsztat
Aż wióry będą leciały Nie ma co robić off topa, wióry niech lecą, ale przy Santa Marii -
W zeszłym roku robiłem taki sam zestaw, z tym ze na pudełku nie było logo tamki, tylko kompletny no name. Jakość wykonania nie powalała, ale model dostałem, więc nie ma co marudzić. Zestaw blach Edwarda nie do końca pasował, ale to może wyna mojego starego Yamato. Jeśli tutaj tak będzie, to będziesz miał trochę szlifowania i obcinania blaszek Co do pilników to nie pomogę, bo sam jestem zwolennikiem papierów 500/1000/2000 i jechane Jeśli chodzi o malowanie to ja bym zaczął od sklejania całego kadłuba, wraz z pokladem i blaszkami ( ja ro ie bez relingów, relingi pomalowane przyklejam praktycznie na sam koniec bo zawsze coś uszkodzę :P ) Czyli kadłub, poklad, to wszystko podkładem, później szary, czerwony, a jak kadłub edzie gotowy to dajesz drewno Ot takie moje sugestie
-
Dlatego, że ten miszczu tego używa, to postanowiłem że spróbuję. Do Princa będę robił wodę i postaram się zrobić tak jak w podanym przez Ciebie Hans linku. Medium i lakier tworzą bardzo cienką warstwę i tak się zastanawiam, czy w przypadku nowej wody wylewć to na świeżo przygotowane i pomalowane podłoże, czy może najpierw vallejo Walter Texture, które jednak jest bardziej gęste i tworzy grubszą warstwę. Vallejo złagodzi wszelkie ostrzejsze załamania wody, nada jej bardziej opływowych i delikatnych kształtów, na to medium, wata i lakier hmmm... Sam high gloss Varnisz ma bardzo rzadką konsystencję i może bez rozcieńczania by poszedł przez aero. Widząc efekt na podstawce Naiad'a uważam że znacznie lepszy efekt da niż sido.
-
Piniądzów mało, ale się szarpnąłem i zakupiłem takie dwa specyfiki do robienia wody: Zielony gloss medium & varnish jako baza, którą malujemy podstawkę i za jego pomocą umieszczamy wate oraz czerwony high gloss varnish, którym pokrywamy całość, by nadać blasku Przetestowałem oba na podstawce Naiad'a i faktycznie fajnie się z tym pracuje. Za pomocą zielonej buteleczki naprawdę fajnie nakłada się wate, a dwie warstwy czerwonej dają jeszcze lepszy połysk niż Vallejo Walter Texture. Cena za jedną buteleczkę 118 ml to 30 zł. Trochę drogo, ale wydaje mi się że warto.
-
"1492 - Odkrycie Raju" - SANTA MARIA 1/75
chudyhunter odpowiedział lesio-69 → na temat → [O]Warsztat
Może Twoja lepsza połowa skitrała je tam na prezent dla kogoś innego a Ty sobie bierzesz i dłubiesz BEZPRAWNiE! Haha o tym nie pomyślałem A jesli ma kochanka, który też sklejka modele? A co jeśli zacznie przychodzić i składac moje modele? Np wychodzę do pracy, on przychodzi, ja wracam a tutaj kadłub pryśniety bezbarwnym... Hmmm... tyle pytań, a tak mało odpowiedzi
