Wziąłem papier 2000 i przejechałem burty, więc nie ma tych farfocli - coś na plus. Nie ma innej opcji Hans niż wyprowadzenie tego łącznia na gładko, nie mogę sobie pozwolić na taką fuszerkę po nocach bym nie spał Dobry pomysł z tymi otworami Wygląda na to, że nie są one w równych odstępach i nawet na równej wysokości, ale chyba są na tym czarnym pasie (oddzielającym cześć podwodną od nadwodnej), którego nie widać i pod nim jeśli dobrze widzę?
Co do tego załamania w części dziobowej dna, to w ogóle jakaś dziwna sprawa. W sumie masz rację Hans , bo będzie to znajdowało się w wodzie, ale przyjrzę się temu dokładniej jutro. Jeśli można to wyprowadzić za pomocą szpachli, to spróbuję. Tym bardziej, że i tak chce się skupić na zrobieniu dna w taki sposób, jakby nie miał być w wodzie. Każdą okazję by poćwiczyć trzeba wykorzystać
Tak z ciekawości zapytam, czy to coś, ten pałąk na którym wisi drabinka do wody znajdował się na stałe przy burcie, czy był zakładany i rozkładany tylko na czas sumowania okrętu?