Skocz do zawartości

zloty

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 647
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez zloty

  1. A w Singapurze tak ciepło że się robić nie chcę?
  2. że tak przytoczę "Posadź tam plastikowego pilota i trzyj jego dupą o fotel..." jest dobrze
  3. Jaki jest nalepszy materiał wyjscowy do zrobienie japonskiej piętnastki w 72?
  4. Uciekanie w tego typu aktywności ni poprawi pamięci,raczej wprowadzi więcej pomieszania. Proponuje raczej jakiś sport np szachy
  5. Może nie zna "procedury": trzeba przed zakupem zapytać co kupić*, później napisać że się zamówiło*, później pokazać że się kupiło*... Jeden zakup a ile punktów do respectu... Ucz się * Dowolna ilość rozwinięć. I w trakcie wyrażać zaniepokojenie czemu jeszcze nie widać listonosza Minus jeden do morale.
  6. Jeszcze nie zacząłeś kleić a już podpadłeś I to grubo
  7. Kupowałeś ze strony producenta czy w jakimś innym sklepie?
  8. Mucha nie siada na jakości greckiego icarusa?Pytam bo chcę zakupić kaleczki na olympusa tej firmy.
  9. zloty

    Ju-287 V-1 - Huma 1:72

    Niemcy odnależli nieznane plany da Vinci i wcielili w życie.Jest świetny ten praprzodek B-29
  10. zloty

    Ju-287 V-1 - Huma 1:72

    O matko a w którą stronę to latało?!
  11. zloty

    MiG-21

    Przymierzam się do zrobienia Rumuńskiego Lancera C i przeszukując internet znalazłem dobrze obfotografowaną maszynę http://www.aircraftresourcecenter.com/awa01/601-700/awa650-Mig-21-Colin/00.shtm. "Niestety" z rumuńskimi napisami eksploatacyjnymi.Doprowadzenie do standardu Lancer odbywało się bez oficjalnej zgody Rosjan więc cyrylica odpada na tych maszynach. W związku z tym mam pytanie do kolegów bardziej oblatanych w temacie.Czy po każdym remoncie maluje się je na nowo?Na niektórych zdjęciach dostępnych w sieci wydaje się że ich nie ma.
  12. Jest jakiś producent napisów eksploatacyjnych na Rumuńskie Lancery w 72?Pytanie raczej retoryczne i będę musiał użyć Czeskich lub Polskich.
  13. Spróbuj z różnych plastików.Inaczej się ciagnie hasegawa a inaczej czeski short-run.
  14. Ale zrobi ktoś poza mną tę 20-tkę..? Zrobi zrobi np. Focus czyli ja. Prześledziłem temat Su20 i dokładnie maiłem tą samą konkluzje co Mikołaj75 Dobrze że znalazł się ten pierwszy odważny czyli Focus Robię rozeznanie pod mój pierwszy odrzutowiec i też pisałbym się na Su-22. Mały off,jaki model w 72 polecacie Miga-21?
  15. zloty

    USS Lansdowne 1:700

    Jezzzzu,prawie roczny strajk stoczniowców nastapił.W tym czasie z koncepcji Niblacka zrobił sie Buchanan oczywiscie w kańciastym malowaniu. Niestety zdjęć nie bedzie na razie, bo znany operator mobilnych internetow ogranicza mi prędkość ok 15 prawie w każdym miesiacu{pomimo niewykorzystania w pełni limitu} Składając powoli blaszki FH dedykowane do modeli Dragona odnoszę wrażenie że zostały dołożone pewne elementy na siłę np: ryflowane chodniki antypoślizgowe i bulaje. Te pierwsze mają zamiennik w postaci znakomitej kalki kartografu która jest bardziej w "skali" i napewno mniej będzie odstawać od pokładu.Bulaje po przyklejeniu kilku sztuk wygladały jak początki trądziku u nastolatka(tylko tyle że bardziej geometrycznej formie)Wsumie te elementy to jeden arkusik blach z trzech zawartych w zestawie,więc FH ma u mnie 1/3 dużego minusa na samym poczatku.
  16. Kapitalne są te prace w nikczemnej skali Mam pytanie do autora watku albo kogoś kto "siedzi" w temacie 144.Jakie odrzutowce są godne uwagi np czy Phanton Academi ,jaka jest jakość wypustów firmy Attack itp itd. Chyba zacznę ten romans z nikczemną tylko nie wiem jeszcze z którą firmą
  17. zloty

    ŁaGG 3 Roden 1:72

    Jak widać da się go złożyć ale raczej kup sobie duży słoik szpachli i kilka arkuszy papieru ściernego Jaką wersje planujesz?Jeśli chcesz to mam takie kalki http://www.modelhobbies.co.uk/shop/devils-lagg3-part-d72025-p-28966.html jest kilka fajnych malowań do zrobienia.
  18. zloty

    ŁaGG 3 Roden 1:72

    Kilka nowych zdjęć starego kotleta
  19. Jest to praktycznie czyste 20letnie fujimi.Lufu km to igły insulinówki,popychacze do lotek dorobiłem z rozciaganych na świeczką ramek i to wszystko z "dodatków"
  20. Dzięki za miłe słowa.Co do samego malowania to jest to wspólne dzieło.Mój stary psikacz Tamyi nie byłby wstanie wyrzucić z siebie takiej zimowej mgiełki.Poratował mnie brat dobrym sprzętem i swoją pewna ręką. Taka ciekawostka-przy tych samych ustawieniach areografu malując farbą "Life color" wychodziła kaszanka, po zmianie na"Gunze" wszystko elegancko i pod kontrolą.
  21. zloty

    Yakowlew UT-2 - AGA 1/72

    Podoba mi sie ten jaczek.Sam plastik rzeczywiscie toporny i siermiężny ale dobre malowanie i egzotyka sprawia pozytywne wrażenie.
  22. A w Bułgarii przyprószyło już pierwszym sniegiem
  23. zloty

    CAC Boomerang SH 1:72

    Malowane areo,poprawki z pedzla.Ciesze sie że się podoba.
  24. W momencie wybuchu wojny na Pacyfiku w Australii produkowano tylko dwa typy samolotów – treningowy CAC Wirraway i licencyjny bombowiec Bristol Beaufort. Ponieważ australijskie siły powietrzne RAAF (Royal Australian Air Force), nie mogły liczyć na żadne dostawy samolotów myśliwskich ani z Anglii (która ledwo nadążała z produkcja na własne potrzeby), ani ze Stanów Zjednoczonych (gdzie przemysł dopiero wtedy zaczął się przestawiać na produkcje wojenną), postanowiono jak najszybciej zaprojektować i rozpocząć budować własny myśliwiec. Dwusilnikowy Bristol Beaufort nie nadawał się do przerobienia na samolot myśliwski, ale za to był wyposażony w udany silnik gwiazdowy Pratt & Whitney Twin Wasp o mocy 890 kW. Aby skrócić czas projektowy, postanowiono w nowym samolocie wykorzystać silniki Pratt & Whitney, natomiast kadłub oparto na konstrukcji CAC Wirraway. Prace projektowe rozpoczęły się 21 grudnia 1941, RAAF zamówił 105 "Bumerangów" 2 lutego 1942, a pierwszy lot nowego samolotu odbył się 29 maja 1942. CA-12 był raczej małym samolotem, długim na 7,8 m, ze skrzydłami o rozpiętości 11 m. Pomimo że początkowo planowano użyć jak najwięcej części z treningowego Wirraway, ostatecznie nowo powstały samolot, pomimo zewnętrznego podobieństwa, miał całkiem inną konstrukcję, z krótszymi skrzydłami i kadłubem, a sam kadłub miał aluminiowy szkielet. Boomerang miał znakomite własności pilotażowe i był bardzo zwrotny. Jak na ówczesne czasy był znakomicie uzbrojony w 2 działka 20 mm i 4 karabiny maszynowe 7,7 mm i dobrze opancerzony. Jednakże z powodu stosunkowo małej mocy silnika, braku turbosprężarki, a także dużego przekroju poprzecznego był samolotem powolnym. Już na wysokości 4600 m jego maksymalna prędkość wynosiła tylko 490 km/h co nie było wystarczające do skutecznej walki z japońskimi Zero. W tym czasie najlepsze myśliwce osiągały 650 km/h, a nawet stosunkowo powolne F4F czy P-40 Warhawk były szybsze od Boomeranga. W momencie jego wejścia do służby do Australii zaczęły docierać pierwsze partie importowanych myśliwców – amerykańskich P-40 Warhawk i angielskich Spitfire V. Także pomimo niezwykłej szybkości z jaką zaprojektowano i rozpoczęto produkcję Boomerangów, stały się konstrukcją nieodpowiadającą potrzebom RAAF. Zdecydowano się jednak wyposażyć w stacjonujące w Australii dywizjony 83. i 85., a później także stacjonujący w Nowej Gwinei 84. dywizjon, który jednak po kilku miesiącach przezbrojono na P-40. "Bumerangi" okazały się raczej nieudanymi myśliwcami, ale już po dostarczeniu ich do Nowej Gwinei okazało się, że ich daleki zasięg, znakomita manewrowość, stosunkowo ciężkie uzbrojenie, dobre opancerzenie i łatwość w pilotażu sprawiły, że świetnie sprawdzały się w rolach samolotów szturmowych i współpracy w piechotą. Atakując większe zgrupowania nieprzyjaciela często współpracowały one z większymi samolotami jak np. F4U Corsair, "Bumerangi" oznaczały pozycję wroga małymi dziewięciokilogramowymi bombami dymnymi, a F4U dokonywały ataków na tak wybrane dla nich cele. źródło wikipedia O short runach napisano już chyba wszystko.Ten okaz to typowy przedstawiciel krótkoseryjnej familii.Z ciekawostek napisze że modelu nie lakierowałem tylko wypolerowałem pastą polerską a pozostałość po brązowej paście "robi" za wash Ogólnie cieszy oko w krainy kangurów.
  25. zloty

    HMS "Eskimo"

    Myslę że gips dałby radę jeśli chodzi o kształtowanie fal Ja urzyłem geso,to taki malarski podkład pod obrazy.Jest ten specifik podobny do gipsu gładzi szpachlowej itp Zaczynasz od zakupu papieru akwarelowego.Papir ten ma różne fajne wzorki,niektore można bez obróbki gipsowej użyć do spokojnego morza.Robisz wielki fale podkładając co tam masz pod papier. Potem nakładasz geso dziubiesz falki targane wiatrem i malujesz..jeszcz wikol i finito.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.