Mnie w tym modelu najbardziej wkurza kalka na wieży. Slogany na czołgach zaczęły pojawiać się o około 42 roku, a wtedy KW-2 już nie było. To jest pierwszy błąd Trumpetera. Po prostu chcieli dołożyć jakieś kalki.
Druga sprawa, to amunicja. Nie zapominajcie, że czołg ten był uzbrojony w haubicę, więc nie miał naboi zespolonych, tylko oddzielnie łuskę i pocisk. Dopiero przed strzałem najpierw pakowano pocisk, a później łuskę z materiałem miotającym w odpowiedniej ilości dobranej do potrzeb.
Co do samej konstrukcji, to trzeba sobie uświadomić po co był skonstruowany - otóż miał niszczeć umocnienia linii Mannerheima w Finlandii i był konstrukcją na potrzebę chwili.
Jeśli chodzi o malowanie pocisków czy łusek, to proponuję zajrzyj do TBiU poświęconego haubicy 152 mm.
Reszta uwag jak poprzednicy. Dodam tylko, że gąski może i mają dobry kolor, ale są zbyt płaskie, za bardzo jednolite.