O! Jest, wziął i przemówił :), widzę zachciało się dogłębnej recenzji. Jest jak jest, jak na dwuletnie bawienie się w modelarstwo. Wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach, kilka rzeczy mogłem lepiej zrobić, np flagę układać na mokro, później dopiero malować na modelu, a nie na odwrót :),teraz już wiem że taką sztywną ciężko rozmiękczyć wikolem na pojeździe. Na temat lin już było, co do ziemi to piaszczyste podłoże to nie błoto, więc ślady nie powinny być zbyt głębokie. Co do brudzenia, zgodzę się, mogłem bardziej, widzę to także teraz. Przynajmniej wrzucam te zdjęcia wyraźne i z bliska , czego mi brakuje na niektòrych galeriach na forum, szczegóły widać to i błędy też się znajdują Następny będzie rusek albo Elefant jeszcze nie wiem, na razie pauza.