Dziś nadejszła wiekopomna chwila , mam na celu zamknięcie kabiny
Taak, No i w ...... i cały ten misterny plan też w .......... W czasie psikania podkładem przyczepy okazało się że tak bardzo polecany podkład leje z dyszy jak ze strażackiej motopompy. Już miałem przerwać kiedy przyczepa wyskoczyła z mocowania i spadła na podłogę. Trochę się rozpadła i poszła do Kreta, a potem do DOT-3 Jest już odmyta, schnie, potem naprawa i nowy podkład ale nie ten REWELACYJNY --- ten już wylądował w śmieciach. Aha--- nie próbujcie moczyć części w Krecie w tackach od grilla--- Kret zeżre tackę