Bez dokładnego przyglądanie się, powiedziałbym, że niektóre Peterbilty, Kenworthy i Freightlinery są w miarę OK. Mam pewne wątpliwości co do Western Stara, a jeszcze większe co do Forda 9000. Na sto procent mogę powiedzieć, że Superliner jest drastycznie i spektakularnie zbombany - ale czego się spodziewać po modelu gdzie na pudełku ani na samym modelu nie ma !żadnego! nawiązania do oryginalnego producenta samochodu? To tyle, jeśli chodzi o amerykańce. Jeśli chodzi o "australijcziken" to nie wiem czy w ogóle można zbudować coś w miarę poprawnego z jakiegokolwiek zestawu. ale na pewno wielu ludzi próbuje, patrząc po asortymencie "australijskim" KFS. Ale dobry model można zbudować prawie z niczego - podstawą jest jak najlepsze poznanie oryginału. Polecam to uwadze wszystkich modelarzy i pozdrawiam serdecznie
Paweł
Gdzieś ale nie pamiętam gdzie słyszałem że Superliner to taki amerykański Mercedes. Że jest jakaś współpraca pomiędzy tymi firmami . Ale głowy za to nie dam.