W oczekiwaniu na blachy Voyagera:
Pokrywę silnika już mam zrobioną, tylko aparat w mojej komórce nie może uchwycić ostrości na antyposlizgu i nie widać faktury.
Przez weekend powinno mi się udać zrobić porządne zdjęcia.
Tym razem zrezygnowałem z Rust Oleum. Wydaje mi się, że jego "uziarnienie" nie jest odpowiednio gęste. Doradzono mi, żeby powierzchnię wykonać z sody. Na początku wątpiłem, ale po serii prób z różnymi "posypkami" w końcu wybrałem sodę. Dokładny opis zamieszczę jak już będą odpowiednie zdjęcia. ;)
Marioba, coś własnie mi chodziło po głowie, że na MW był warsztat dobrze zapowiadającej się Merkavy. Zachęcam do powrotu do dłubania. Wiadomo -IDF nie jest ławym tematem, ale przyznasz, że ichniejsze czołgi są niepowtarzalne!!
Bulik58 -wybaczone masz, hehe