Witam wszystkich po dość długiej przerwie. Wraz z przyjściem nowego roku czas podarował mi wolne od natłoku pracy. Nie pozostało zatem nic innego jak zasiąść do modelu i dłubać ile wlezie
W zasadzie do niedawna uważałem że najtrudniej będzie składać skomplikowane konstrukcji z elementów fototrawionych, ale teraz już wiem że najtrudniej będzie nie zepsuć tego co już jest przyklejone do modelu
Im dalej brnę w drobnicę, tym bardziej widzę na jak trudny projekt się porwałem. Zwłaszcza że w zasadzie nie mam wcale doświadczenia.... Czasem jest ciężko, ale jakoś brnie do przodu.
Zatem kilka fotek:
Złożyłem kilka pierdół, których nie miałem weny dłubać, a które znacząco zapełniają pokłady Bismarcka.
Tutaj tuby na tyłach wierzy Bruno (kto wie do czego one służą?? oraz brakujące falochrony.
Łodzie motorowe już na swoich miejscach. Niestety walnąłem babola. Zamieniłem stronami mocowania pod łodzie po obu stronach komina. Niby nic, ale na hangarach z jednej strony miały być szalupy, a z drugiej strony łodzie motorowe. Ni jak jedne nie pasują do mocowań od drugich, zatem będą niestety zamienione miejscami
Załoga wraz z pomostami wróciła na swoje miejsce
Złożona katapulta (choć brak jeszcze jednego pomostu)
To już chyba było
Kotwice wraz z łańcuchami przymierzone już na swoje miejsca. Brakuje jeszcze nieszczęsnych swastyk
I tak to wygląda na dziś. Obklejone fototrawionkami są już tylne nadbudówki i czekają na malowanie. Niedługo się z tym uporam i zabieram się za nadbudówki dziobowe. Powoli znów łapię rytm, choć dziś kilka niecenzuralnych słów uciekło mi z ust w stronę modelu
Pozdrawiam i do usłyszenia!
Maciek