Skocz do zawartości

jmx62

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 911
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez jmx62

  1. Poszukuję zestawowej blaszki do Struttera Rodena nr kat 411. Takiej jak na zdjęciu. Może ktoś budowała swojego Struttera z blaszkami Parta i zostały mu oryginalne zestawowe. Chętnie się nimi zaopiekuję.
  2. No. I po co ślepemu okulary?
  3. O, i super, o coś takiego chodzilo. Czyli model Huberta to SP-BPM?
  4. Też nie wiedziałem. Może ktoś chociaż kilka zdań historii mógłby wrzucić. Bez odsyłania do jakich googli ?
  5. Kopernik chciał dorwać 'ten' model czyli Airfixa czyli nr kat. 259 i 1973(chyba) rok edycji a nie jakieś późniejsze przepaki. To nie chodzi o to żeby mieć model Battla. To trzeba mieć "tego" Battla. I już. Sam też chętnie bym go przygarnął, konkretnie to wydanie z 1973. Jak w SH pokazały się Airfixy to Battle był w edycji z innym boxartem, wg mnie słabszym a później w serii "czarnej". Za mną dłuższy czas chodzi też "ten" Hurricane. Konkretnie ten, bo pamiętam jak go zobaczyłem kilkadziesiąt lat temu u kolegi to aż mi się oczy zaświeciły, niestety już go nie złapałem w SH. A ciekawostką tego modelu było to, że miał części do wszystkich wersji Hurriego, nawet Mk.IV. Co prawda wersja przodu silnika eliminowała wykonanie Mk.I w barwach 303 Sqn jednak kalkomanie do niego były w zestawie bodajże RF-C.
  6. Witam! Witam przede wszystkim znawców lotnictwa Wielkiej Wojny. Przypadkowo stałem się posiadaczem Roden 411 Sopwith 1.B1 French Bomber czyli Sopwith 1 1/2 Strutter. Niestety w pudełku nie było niewielkiej blaszki z drobnymi ale istotnymi duperelami m.in. elementami pozwalającymi ze standardowych wyprasek (dla czterech różnych edycji Rodena) zrobić francuskiego bombowca. A bez nich to chyba nie mogę zrobić nic. Wiem, że są blaszki Parta do tego samolotu więc pomyślałem, że może szczęśliwy nabywca tychże Partowych fotoelementów nie będzie korzystał z zestawowych i może chętnie się ich pozbędzie. A ja chętnie takowe zestawowe blaszki bym przygarnął.
  7. Na tym forum, zamieszczamy treści modelarskie, lub wszystko co się wiąże z modelarstwem. Polityka nas nie interesuje. Nie na tym forum. Moderator.
  8. Małe porządki na półce modelarskiej: Maski Eduard JX167 do T-2 Buckeye od SH 1/32 -cena 30 PLN Maski Eduard CX465 do Hellcat Mk.I od Eduarda 1/72 -cena 15 PLN Maski są nowe jedynie otwarta była folia w celu obejrzenia zawartości. Przesyłka wg cennika PP, może być list polecony
  9. ??? Też mnie irytują te wiecznie brakujące mikrometry i zanikające pojedyncze nity i śrubki? Kiedyś jak się kupiło Monograma albo Revella i jakby nie było nitów to by człowiek pomyślał, że bubla kupił jakiegoś. Co poniektórzy pewnie polecieliby do SH z reklamacją haha. A z tą Dakotą to było tak: Pewien misjonarz zjawił się w afrykańskiej wiosce. Któregoś dnia nad wioską przeleciał samolot, wszyscy mieszkańcy wioski wybiegli ze swoich chatynek i gapią się do góry. Misjonarz na to: -Nie bójcie się, to taki metalowy ptak zbudowany przez ludzi żeby ich wozić. Na to jedno z dzieci: -No pewnie, przecież to DAKOTA.
  10. O co ci chodzi Grzes, przecież każdy widzi, że to Dakota A swoja drogą to gdzieś tak pod koniec lat 70-tych w gazecianej Skrzydlatej był artykuł o DC-3/Dakota, kilka schematów malowania i oczywiście co? Ano zróbcie sobie ten model z drewna, wystrugajcie kadłub, skrzydła itd... Wtedy to się nazywało "model blokowy" Pamiętam, że najbardziej spodobał mi się schemat malowania wersji z silnikami turbinowymi.
  11. A u nas wyglądało to tak(Modelarz LOK 1987)
  12. U mnie podobnie. Kupuję model, oglądam, jaram się, z powrotem do pudła.... i do szafy. Na dłuuuuugie lata. Może kiedyś skleję?
  13. Coś tego...no... dawno nic nie pisałemcieszycie się co? Nic z tego jestem i zostaję z Wami. Po prostu jakoś wena tfurcza mnie opuściła. Ale do rzeczy, wracam to tematu vacu. Widział ktoś takiego bro-cudaka? Bo ja ani modelu ani "oryginału"
  14. Ja modele latające szybowców kleiłem już w połowie lat 70. Bąk, Zuch, czyżyk, Jaskółka, Dzięcioł, Sowa, Feniks. Te dwa ostatnie to już były prawie wyczynówki, większość podzespołów była już a balsy. Jaskółką to nawet startowałem w jakichś zawodach aeroklubowych na lotnisku w B.P. Oczywiście z sukcesem - nie byłem ostatni A jeszcze w latach 80 pokazały się modele z Czechosłowacji, pamiętam Śk-38 to był model prawie jak makieta ale latający. A i jeszcze w SH były dostępne modele rakiet startujące z wyrzutni: Jowisz i Mirek(chyba na cześć naszego najsłynniejszego=jedynego kosmonauty M.Hermaszewskiego)
  15. A pamiętacie takie modele np. Avenger z Monogramu 1/48 który miał składane końcówki skrzydeł , ruchome lotki itp. A taki np. Tu-2 z Plasticarda z NRD miał możliwość zamykania komory bombowej i składania podwozia.
  16. No jak zmiana o kilka stopni położenia łopat śmigła ma sens to i obrócić kółko i wentylek w innym miejscu już jest. Ma sens? Ma! Tak samo jak ze śmigiełkiem. Dobra, żarty. A tak na poważnie wracając do "wynalazków" kopernika typu Ił-2 czy Jak-18 to pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku(ło matko jak to brzmi, czuje się ja jakiś dinozaur) w SH dostępne było całe że tak powiem spektrum modeli "made in choroszo". Chyba tą fotkę już gdzieś wcześniej wrzucałem. A jeszcze całkiem niedawno na jakimś ruskim forum ktoś kleił Jak-3 z Krugozora i chwalił pod niebiosa, że najlepszy wymiarowo??? Cytując Cześka Niemena - "dziwny jest ten świat"
  17. Ło matko toż to klasyka. Dobra a gdzie pilot, znaczitsia liotczik?
  18. Ok imponujący ale chyba ta morda rekina to na Ła-5 a nie ŁaGG-3? Nawet kilka postów wyżej Staryfajter1954 wrzucił fotkę vacusia takiego ławocz-rekina
  19. TB puszczał jeszcze w 1/48 Su-6 z silnikiem gwiazdowym i wiem, że coś jeszcze niestety uleciało z pamięci. A ileś tam postów wcześniej ktoś wspomniał o polskich farbach Modelak, niżej cytuję fragment instrukcji do P-50 Jastrząb a w niej wykaz numerów Modelaka, może ktoś skorzysta. Nie wiem z jakich lat jest ta instrukcja ale warto zwrócić uwagę na podane ceny!
  20. Zaczęło się od tego że rok wcześniej starszy kolega dostał taką sama w nagrodę(wcześniejsze wydanie) a że jakaś tam jego ciotka pracowała w sekretariacie to się dowiedział, że szkoła zakupiła kolejne książki na następny rok na nagrody i że też 303-ci. No to jakie miałem wyjście, trzeba było podwinąć rękawy i do nauki. Opłaciło się, miałem tylko stracha że może jakąś inna dostanę, wściekłbym się A wracając do okładek to rzeczywiście ta z "Siedmioroga" bije inne na łeb. Nie dokopałem się co to a rysownik ale kompletnie nieprzygotowany, jak to się mówi nie odrobił lekcji. 303-ci nie miał na stanie Mustangów wersji B/C tylko D/K. Na pewno Mustangi 303-ciego nie miały pasów inwazyjnych. Przeważnie były wykończone w NMF, kilka egzemplarzy jednak było w kamo. A ta wizja artystyczna na okładce po analizie wygląda na przerobiony Mustang "Dzióbka" Horbaczewskiego FB 166. Nawet litery kodowe dywizjonu nie zgadzają się. "P" zostało z 315 dęblińskiego. Nawet lecący wyżej Spit "Donalda" Zumbacha to nie te lata co główna akcja książki A.Fiedlera. Podejrzewam, że jakbym taką książkę dostał w nagrodę za naukę i miał świadomość co to za gniot na okładce to bym chyba jej nie przeczytał. Ciekawe jakby potoczyły się moje dalsze losy gdybym nie związał ich z lotnictwem i modelarstwem?
  21. Ja miałem takie jak na foto. Jedynie Jak-15 stanął na kołach, Harrier i Ki-61 próbowało powstać ale padło... Reszta zaginęła w boju lub sprzedano do krajów trzeciego świata hahaha niech tam dzieci się cieszą jak my 40-ci lat temu (allegr....czy inne giełdy.)
  22. W pierwszej chwili myślałem że to kolejne części ale chyba masz jednak rację ze to będzie to samo. No może jakieś uzupełnienia typu np nowe fotki itp. Oczywiście, że tak. Od niego się zaczęło. Wydawnictwo Poznańskie 1976. Chociaż były już wakacje połknąłem w dwa wieczory. A jak ktoś woli to można tak do wyboru do koloru. Naliczyłem 32 wydania po polsku i 11 wydań w innych językach(angielski, niemiecki, portugalski i holenderski). Od razu przy okazji, co sądzicie o takich okładkach? No już ten Spit nie pasuje bo nie te lata. Cytat samego autora „Spośród wszystkich moich książek „Dywizjon 303” jest chyba utworem pisanym najbardziej na gorąco, pod bezpośrednim wrażeniem rozgrywających się w 1940 roku wypadków (...)”. No to tylko Hurricane . A już ta okładka z Mustangiem z Malcolmem ????? Totalna porażka rysownika. Dla mnie najładniejsza okładka jest ta "moja" ze spadającym Dornierem. Co ciekawe ten rysunek zagościł na okładkach przez 6 kolejnych wydań z Poznania.
  23. chyba zamiast skalpela to piła łańcuchowa
  24. Mam pytanie czy wszystkie tomy poniższej pozycji to jest to samo tylko inne wydanie (zmieniona tylko okładka?)czy zawartość środka jest inna? Zdjęcia są zapożyczone z internetu!
  25. A wracając do modeli vacu. Czy ktoś miał do czynienia z takim cudakiem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.