Skocz do zawartości

jmx62

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 926
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez jmx62

  1. A pamiętacie takie modele np. Avenger z Monogramu 1/48 który miał składane końcówki skrzydeł , ruchome lotki itp. A taki np. Tu-2 z Plasticarda z NRD miał możliwość zamykania komory bombowej i składania podwozia.
  2. No jak zmiana o kilka stopni położenia łopat śmigła ma sens to i obrócić kółko i wentylek w innym miejscu już jest. Ma sens? Ma! Tak samo jak ze śmigiełkiem. Dobra, żarty. A tak na poważnie wracając do "wynalazków" kopernika typu Ił-2 czy Jak-18 to pod koniec lat 70-tych ubiegłego wieku(ło matko jak to brzmi, czuje się ja jakiś dinozaur) w SH dostępne było całe że tak powiem spektrum modeli "made in choroszo". Chyba tą fotkę już gdzieś wcześniej wrzucałem. A jeszcze całkiem niedawno na jakimś ruskim forum ktoś kleił Jak-3 z Krugozora i chwalił pod niebiosa, że najlepszy wymiarowo??? Cytując Cześka Niemena - "dziwny jest ten świat"
  3. Ło matko toż to klasyka. Dobra a gdzie pilot, znaczitsia liotczik?
  4. Ok imponujący ale chyba ta morda rekina to na Ła-5 a nie ŁaGG-3? Nawet kilka postów wyżej Staryfajter1954 wrzucił fotkę vacusia takiego ławocz-rekina
  5. TB puszczał jeszcze w 1/48 Su-6 z silnikiem gwiazdowym i wiem, że coś jeszcze niestety uleciało z pamięci. A ileś tam postów wcześniej ktoś wspomniał o polskich farbach Modelak, niżej cytuję fragment instrukcji do P-50 Jastrząb a w niej wykaz numerów Modelaka, może ktoś skorzysta. Nie wiem z jakich lat jest ta instrukcja ale warto zwrócić uwagę na podane ceny!
  6. Zaczęło się od tego że rok wcześniej starszy kolega dostał taką sama w nagrodę(wcześniejsze wydanie) a że jakaś tam jego ciotka pracowała w sekretariacie to się dowiedział, że szkoła zakupiła kolejne książki na następny rok na nagrody i że też 303-ci. No to jakie miałem wyjście, trzeba było podwinąć rękawy i do nauki. Opłaciło się, miałem tylko stracha że może jakąś inna dostanę, wściekłbym się A wracając do okładek to rzeczywiście ta z "Siedmioroga" bije inne na łeb. Nie dokopałem się co to a rysownik ale kompletnie nieprzygotowany, jak to się mówi nie odrobił lekcji. 303-ci nie miał na stanie Mustangów wersji B/C tylko D/K. Na pewno Mustangi 303-ciego nie miały pasów inwazyjnych. Przeważnie były wykończone w NMF, kilka egzemplarzy jednak było w kamo. A ta wizja artystyczna na okładce po analizie wygląda na przerobiony Mustang "Dzióbka" Horbaczewskiego FB 166. Nawet litery kodowe dywizjonu nie zgadzają się. "P" zostało z 315 dęblińskiego. Nawet lecący wyżej Spit "Donalda" Zumbacha to nie te lata co główna akcja książki A.Fiedlera. Podejrzewam, że jakbym taką książkę dostał w nagrodę za naukę i miał świadomość co to za gniot na okładce to bym chyba jej nie przeczytał. Ciekawe jakby potoczyły się moje dalsze losy gdybym nie związał ich z lotnictwem i modelarstwem?
  7. Ja miałem takie jak na foto. Jedynie Jak-15 stanął na kołach, Harrier i Ki-61 próbowało powstać ale padło... Reszta zaginęła w boju lub sprzedano do krajów trzeciego świata hahaha niech tam dzieci się cieszą jak my 40-ci lat temu (allegr....czy inne giełdy.)
  8. W pierwszej chwili myślałem że to kolejne części ale chyba masz jednak rację ze to będzie to samo. No może jakieś uzupełnienia typu np nowe fotki itp. Oczywiście, że tak. Od niego się zaczęło. Wydawnictwo Poznańskie 1976. Chociaż były już wakacje połknąłem w dwa wieczory. A jak ktoś woli to można tak do wyboru do koloru. Naliczyłem 32 wydania po polsku i 11 wydań w innych językach(angielski, niemiecki, portugalski i holenderski). Od razu przy okazji, co sądzicie o takich okładkach? No już ten Spit nie pasuje bo nie te lata. Cytat samego autora „Spośród wszystkich moich książek „Dywizjon 303” jest chyba utworem pisanym najbardziej na gorąco, pod bezpośrednim wrażeniem rozgrywających się w 1940 roku wypadków (...)”. No to tylko Hurricane . A już ta okładka z Mustangiem z Malcolmem ????? Totalna porażka rysownika. Dla mnie najładniejsza okładka jest ta "moja" ze spadającym Dornierem. Co ciekawe ten rysunek zagościł na okładkach przez 6 kolejnych wydań z Poznania.
  9. chyba zamiast skalpela to piła łańcuchowa
  10. Mam pytanie czy wszystkie tomy poniższej pozycji to jest to samo tylko inne wydanie (zmieniona tylko okładka?)czy zawartość środka jest inna? Zdjęcia są zapożyczone z internetu!
  11. A wracając do modeli vacu. Czy ktoś miał do czynienia z takim cudakiem?
  12. Bell 412 miał różnie: i ładną i tą mniej ładną szachownice.
  13. No jakoś żem przegapił, dzięki. No toż chyba normalne że szachownica jest najładniejszym na świecie lotniczym znakiem rozpoznawczym ale jak była ta najładniejsza to była najładniejsza a jak się odwróciła to już nie może być najładniejsza bo jest inna niż ta najładniejsza itp itd etc..... tyle mojego tłumaczenia i już. A jak kto nie rozumie to trudno, taki już ten świat jest zagmatwany. Jak to mówią gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie. hahahaha Co ciekawe ten Bell to jeszcze całkiem niedawno latał z ładną" szachownicą, miałem gdzieś fotkę ale oczywiście diabeł nakrył ogonem, jak znajde to wrzucę.
  14. A widzisz, jakbyś zaczął kleić conajmniej dwadzieścia parę lat wcześniej jak ja to byś już miał tak "wytrenowany paluch do tego ruskiego cyngla", że nie marudził byś. Wtedy to chłopy były silne jak tury to i im nie przeszkadzała mocna sprężyna. Terz to trza na siłownię pochodzić żeby mieć moc w palcu i naciskać ruską sprężynę albo kupić aerek za tysiaka albo droższy, taki luksusowy, jak dla kobiet z lekką sprężynką hahaha. A tak na powaga to też mam twardą ale mi to wcale nie przeszkadza, chyba już jest to kwestia przyzwyczajenia.
  15. W poniedziałek był 11 maja a nie 1 kwietnia. Co ty kopernik wczorajszy jakiś byłeś czy jak? Ło matko, gdzie ty wygrzebujesz takie njusy?
  16. Mam i czuje się świetnie, chyba mój najlepszy aerek. Oczywiście made in choroszo!!!
  17. Książki nie widziałem tzn. nie miałem w ręku, film widziałem ze dwa razy na TVP Historia - całkiem do rzeczy zrobiony ale jakoś nie przypominam sobie żeby coś tam było o walce. O szkoleniu tak.A że do dzisiaj w Pakistanie naszych wspominają to fakt.
  18. jmx62

    [G] PZL 37 Łoś B IBG 1:72

    Modelik OK, fajnie wyszedł czepiał się nie będę. Tylko czemu tego Łosia zrobili Rumuni? Zawsze pamiętałem PZL czyli Polskie Zakłady Lornicze a tu proszę w tytułe Rumuńskie Zakłady Lotnicze, o kuś... a może Ruskie ZL? Weź popraw
  19. Żeby nie było że temat umarł. Rodzinny Piknik Lotniczy 04.09.1999 Radom-Sadków wstęp wolny pod warunkiem posiadania przynajmniej jednego dziecka, jak widać pies też mógł być. Z tego co pamiętam można było wsadzić swoje pociechy do Mi-14, An-2, TS-11. Oczywiście moje smerfy (wiadomo tatusia krew) jakimś cudem potrafiły otworzyć kabinę Orlika i tam się zainstalować, zanim ktoś z obsługi imprezy interweniował było już po zdjęciach i wina spadła na innych hahaha. Zdjęcia robione małpą polaroida, wywołane a teraz ze względu na strajk skanera pyknięte zwykłą komórą szajsunga po wyjęciu z albumu dlatego sorki za jakość. Mógłbym się powstrzymać i nie wrzucać ale temat warty odnotowania w kronikach. Jak widać moje pociechy niestety żyły już w smutnych czasach brzydkiej szachownicy
  20. No co ty, Delfin był fajny (może za wyjątkiem grubaśnej osłony kabiny ale kto wtedy na to patrzył) a już te kalkomanie z Ugandy!!! Pamiętam jak się zastanawiałem, przecież tam w środku Afryki to jeszcze na palmach siedzą a tu już proszę jakie odrzutowe cudeńka. Za to koszmarem był Ławoczkin siódmy. Nie żeby model bo nawet jak się uprzesz to i dzisiaj daje radę. Za to znalazłem w Skrzydlatej Polsce artykuł jak z tego modelu wycisnąć z chyba ze 7 wersji jak nie więcej Ławoczkinów od ŁaGG-3 różnych wersji przez ŁaG-5 Ła-5, FN do Ła-7 z 3 działkami, wersji UTI dwumiejscowych itd... Najlepszy hicior to przeróbka (dzisiaj nazwalibyśmy to konwersją hahaha) Ła-7 KP + Jak-1 ZTS = Łagg-3 Oczywiście co? Człek młody i głupi to się połakomił, wysupłał zaskórniaka, zakupił, pokroił skleił do kupy i .... do kupy Co ja tego gościa autora artykułu skląłem. Dzisiaj już wiem, że używając tonę szpachli i kilku metrów kwadratowych papieru ściernego można było osiągnąć taki efekt. Ale idąc tym tropem to np. z An-2 można przerobić w kilka wieczorów na np. An-225 Mriję Jak gdzieś wygrzebię ten wycinek w swoich szpargałach to go wrzucę, żeby młodzi mogli podziwiać co za "akrobacje" musiał zrobić ojciec czy wujek żeby mieć model który dzisiaj kupujesz w każdym sklepie. Oj wtedy to się działo + = hahahaha
  21. Takiego cudaka-skladaka z ESCI wygrzebałem w sieci. Miał ktoś? Czy to były te same zestawy co pakowane oddzielnie czy może coś innego? I ciekawostka na pudełku - zamienione podpisy Albatrosa D.III i Fokkera D.VII. I na dobranoc standardowo jakaś literaturka do poczytania. Młody technik. Może nie typowo modelarska, taka bardziej ogólnotechniczna ale warta odnotowania. Czasami były tematy typowo np. lotnicze.
  22. Chciałbym mieć taki kulawy warsztat. Ja bym zostawił jak jest. Fajnie jak stoją obok siebie dwaj kumple. Trochę kolorowo bo już tych w kamo to za dużo.
  23. A pamiętacie tak paczkowane modele? Zwłaszcza były to Airfixy. Pamiętam jeszcze na początku lat 80-tych we stolicy na Pchlim Targu można było takie dorwać.
  24. A ten obok "49" to co za jeden? W sensie jaka to wersja i czyj to wypust? Fajne obydwa. Pamiętam swojego Vampira z Froga, tylko to była inna wersja. Fajna jest ta fotka przedostatnia w widoku z przodu. Te pasy wyglądają jakby był zalepiony jakimiś plastrami albo jak jakiś pies w kagańcu.?
  25. kopernik mam prośbę, sprawdziłbyś co jest w tym nr 2 PM LOk. Czy to jest to samo co w nr 49?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.