Greif, tak jak piszesz, takie czasy. Kupowało się co było a że mało co było to i się mało kleiło, później nastały takie czasy że już było wszystko to człek zaczął marudzić i wydziwiac a teraz nastały takie czasy że człek marudzi że nie ma czasu na klejenie
Ło rety, takie czasy....
Tego Firefly to dorwałem w CSH na Marszałkowskiej, daty nie pamiętam, pudełko było w innej edycji, tak gdzieś w okolicach 1975-78.
Później kupiłem na bazarku na Bemowie przy Powstańców Śląskich, już nie wkleiłem bo miałem nasycenie a raczej przesycenie szafy oddałem swojemu następcy tronu Łukaszowi, skleił, wypędzlował Humbrolami i to był bardzo dobry model. Może jeszcze gdzieś są fotki, jak znajdę to wrzucę.