Jump to content

Danio

Members
  • Content Count

    244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Danio

  1. Rany Boskie! Dzięki, Panowie, za miłe słowa... Żeby aż tak... Dla mnie to akurat Wy jesteście Mistrzami, do których nieśmiało próbuję równać (znając życie, za chwilę coś spieprzę i czar pryśnie) Jeszcze raz dzięki serdeczne. W modelu ciągle coś się dzieje. Po zamaskowaniu kabiny, ze złomu wyciąłem płyty pancerne... ... a dodatkowo wywierciłem otwór wylotowy pistoletu sygnałowego: Na Bondic wkleiłem szybkę i ramkę radionamiernika Ponieważ na archiwalnych zdjęciach widoczne są zaślepki fotokarabinu (chyba to ta część), musiałem je wykonać własnym sumptem... W trakcie maskowania tylnej części owiewki, podczas studiowania dokumentacji zauważyłem, że od wewnętrznej strony jest zabudowana pancerna ochrona strzelca. Wzorując się na kilku źródłach, wywnioskowałem jej kształt i postanowiłem coś takiego dorobić. Jako materiał do jej wykonania, wykorzystałem ulubioną tarczę starej dyskietki... ... i po pomalowaniu wkleiłem w odpowiednie miejsce: Nie za długo ciąg dalszy...
  2. Witam Ostatnio tematem przewodnim było skrzydło. Jak zwykle jest przy nim nieco dłubania (pomijając fakt rycia nowych linii, która to czynność jest już za mną), ale największym problemem, o którym na samym początku wspominał RAV, jest niewłaściwy kąt załamania skrzydeł. Idąc za jego radą, po wstępnym sklejeniu górnych i dolnych części płatów, rozciąłem ową górną część wzdłuż załamania (w lewym skrzydle niechcący rozkleił mi się centropłat). Celem wstępnego nadania właściwego kąta, wewnątrz komory każdego skrzydła wkleiłem odpowiednio ukształtowany dźwigar... Ponieważ samo wklejenie dźwigara nie zapewniło stabilności kąta załamania, w tym celu - a także by odtworzyć "szew" widoczny na górnym styku centropłata z częściami zewnętrznymi - postanowiłem w rozcięcie wkleić odpowiedniej średnicy kawałek przewodu... Efekt - jeszcze nie finalny - przedstawiają poniższe zdjęcia: W tzw. międzyczasie "upiększałem " kadłub. Z kawałka cienkiej płytki wyciąłem osłonę zegarów (jak zwykle, w trakcie manipulacji coś urwałem - tym razem jest to tylko dźwignia w górnej części tablicy z blaszki, do naprawy): Po pomalowaniu... Zająłem się również owiewką... Po częściowym zamaskowaniu wiatrochronu... ... wyciąłem go czeską żyletką i przy pomocy kleju Bondic przymocowałem do kadłuba: Jak widać, przed przyklejeniem wiatrochronu, zmontowałem żywiczny celownik, któremu dwie szybki też zainstalowałem klejem Bondic (nawiasem mówiąc, fajna sprawa, mimo nieciekawej ceny). W tym modelu malowanie ożebrowania owiewki będę kombinował maskując grubsze stelaże, te cieńsze zaś (których jest niemało), po raz pierwszy postaram się zrobić z kalek.
  3. Dzięki, Marku K, nie skorzystam z propozycji To, dlaczego walczę z taką materią, jaką widać, opisywałem już wcześniej (przy okazji wcześniejszych modeli), ale domyślam się, że niekoniecznie ma się czas, czy chęci - sięgać wstecz... Wszystko dlatego, że mam całą górę kupionych w latach 80-tych i 90-tych modeli, więc jestem niejako zmuszony z nich "korzystać". Ponieważ jest ich tyle, że raczej braknie mi życia, by je wszystkie skleić, nie przewiduję kupna nowych... A jeżeli tak się zdarzy - na pewno będą to dla odmiany modele z wyższej półki. Tego samego samolotu nigdy nie robię powtórnie, chyba, że w innej wersji... Najprawdopodobniej ten Ju pozostanie samotny. Mam nadzieję, że się wytłumaczyłem... i nie zniechęciłem do dalszego odwiedzania moich warsztatów. Dzięki za dobre słowo
  4. Witam Popędzając robotę, w przerwach między ryciem i szlifowaniem skrzydeł, postanowiłem zmontować śmigło. Zakupiony zestaw Quickboosta QB 72331 wyposażony był w szablon, ułatwiający ustalanie łopat. Jako, że pierwszy raz miałem do czynienia z czymś takim, ucieszyłem się niezmiernie z możliwości przyspieszenia roboty. Z zapałem przystąpiłem do dzieła, a po błyskawicznie skończonym montażu, stwierdziłem ze zdziwieniem, że coś nie pasi... Nie wiem, czy gdzieś pobłądziłem (ze względu na brak obycia z żywicznymi śmigłami), czy mój zestaw miał feler. Po wklejeniu łopat z wykorzystaniem dołączonego szablonu, średnica śmigła (i długość łopat) była o wiele za duża... Wiem, że na drugim zdjęciu porównuję śmigło w planach Ju 87 B-2, ale - po pierwsze - nie miałem innych pod ręką, a - po drugie - zgodnie z publikacją Kagero, w obydwu wersjach śmigła były te same (VS 11). Różnica jest widoczna... Nie pozostało mi nic innego, jak rozebrać ustrojstwo. W celu poprawnego (ponownego) montażu, postanowiłem dopasować szablon tak, by przy jego pomocy średnica sklejonego śmigła wynosiła 45,28 mm. Po rozcięciu szablonu, skróciłem go o niepotrzebny nadmiar i skleiłem ponownie, wzmacniając spoinę drucikami (dopasowanie łopat w moim przypadku wymagało pewnego nacisku - bałem się, że szablon tego nie wytrzyma). No i teraz jest OK... Posta tego piszę, nie dlatego, żeby sobie pomarudzić, ale z chęci przestrogi dla innych... Bezmyślna praca nie popłaca
  5. Jeszcze raz dzięki, RAV... Masz rację, w pewnym stopniu stopniu tak było... Miałem jednak na myśli, że modele są przecież wykonane zgodne z dokumentacją, a prościej jest zerknąć w kolekcję, niż - nierzadko - grzebać w papierach. Tym bardziej więc doceniam Twoją pomoc. Pamiętam o Twoim wpisie dotyczącym cięcia skrzydeł... i mam pewien plan w tym względzie...
  6. Poczekajmy, zobaczymy... Mam wrażenie, że będzie dobrze. Trzymam kciuki.
  7. Dzięki, RAV za szybką odpowiedź Właśnie tego mi było trzeba... Mogę więc z czystym sumieniem brać się za dół. Nie wiem, o co Ci chodzi w tym pytaniu: - jeżeli pytasz o Junkersa, to w tym konkretnym przypadku, Twoja odpowiedż całkowicie mnie satysfakcjonuje - jeżeli chodzi Ci o całokształt, trudno mi krótko odpowiedzieć, bo moja przygoda z modelarstwem trwa dość długo, jednakże "od zawsze" zależało mi na tym, by model jak najwierniej przedstawiał oryginał. Oczywiście z różnym skutkiem... Za każdym razem jednak wiąże się to - rzecz jasna - z sięganiem do dokumentacji, teraz dzięki internetowi, na szczęście coraz bardziej dostępnej. Siłą rzeczy, człek zagłębia się w tajniki konstrukcji, a każdy kolejny model odkrywa inne, specyficzne cechy inżynierii, związane przede wszystkim z pomysłami konstruktora. Mam oczywiście na myśli rzeczywiste konstrukcje, nie plastikowe czy żywiczne wypraski. Mimo,że zawodowo mam niewiele do czynienia z Techniką, w jakiś sposób zawsze mnie pociągała. W związku z tym, że lotnictwo kojarzyło mi się z czymś tak dalekim, że nieosiągalnym, już na samym początku - po lekturze "Budowy plastikowych modeli samolotów" K. Wagnera - postanowiłem, że przedmiotem mojej kolekcji będą samoloty II wojny światowej. Jednak tylko te używane bojowo... Jakże wtedy byłem nieświadomy liczby tych maszyn... Z drugiej strony - nie muszę się martwić o brak tematu... (Mego - jeszcze starszego - brata niedawno zafascynowały czołgi średnie, również II w. św. - już teraz z nudów szuka konstrukcji do uzupełniania swojej kolekcji). To tak pokrótce i na szybko... nie jestem pewien, czy o taką odpowiedż Ci chodziło...
  8. Witam Potrzebna pilna pomoc Właśnie przeryłem nowe linie na górnej powierzchni skrzydeł (po zaszpachlowaniu starych)... ... i zabieram się za spód. Niestety, po przeanalizowaniu dostępnych planów, wychodzi mi na to, że szerokość paneli na górnej powierzchni nie pokrywa się z tymi na dolnej. Mało to logiczne, ale niewykluczone... Mam prośbę do Kolegów, którzy popełnili modele Sztukasa, o podejście do swoich gablot i stwierdzenie, jak tam wygląda sprawa podziału paneli na skrzydłach... A specjalistów w dziedzinie Junkersa śmiem prosić o wyjaśnienie ...
  9. Witam. Zgodnie z obietnicą podmalowałem rękojeść drążka i klamry pasów (jeżeli niewiele widać, to proszę mi wierzyć na słowo - tak zrobiłem): Po ostatniej relacji z budowy, wzrosło moje niezadowolenie z wyglądu wlotu powietrza i z niewiadomych przyczyn ogarnął mnie entuzjazm na myśl o jego modernizacji... Ponieważ nie miałem nic odpowiedniego pod ręką, korzystając z płytki po starym modelu vacu, wygniotłem igłą fakturę chłodnicy... Wyciąłem odpowiedni kształt i wkleiłem w kadłub... Z cienkich paseczków wyciętych z tarczy starej dyskietki, starałem się stworzyć trzyblaszkową - jak sądzę prowadnicę strug powietrza widoczną wewnątrz wlotu. Celem ustabilizowania w trakcie klejenia, użyłem kawałka płytki z wyciętym profilem wlotu, po czym z przodu (i dla wzmocnienia całości - z tyłu) konstrukcji, dokleiłem cieniutkie plastikowe pręciki... Prowadnicę wkleiłem we wlot... ...a na zakończenie wnękę wlotu uzupełniłem lekko skośnym elementem w formie zastrzału (wykorzystałem w tym celu fragment podpiłowanej łopaty śmigła w skali 1:144 ze złomu). Aby sprawdzić efekt, natrysnąłem podkład... Wyjątkowo jestem zadowolony z detalu, wydaje mi się, że znacznie lepiej niż blaszka imituje stan faktyczny...
  10. Witam Proponuję Kolegom założenie nowego wątku pt, np: "Filozofia modelarstwa", gdzie będzie można do woli snuć swoje dywagacje na temat... Wydaje mi się - nie, jestem pewien - że dyskusja, która tu się toczy, niewiele już ma wspólnego z tematem przewodnim, a i coraz mniej dotyczy jego Gospodarza. Odnoszę wrażenie, że jureczek nie ma już najmniejszej ochoty na kontynuację niniejszej dysputy, co wyraził kilka wpisów wcześniej. Niestety, interlokutorzy tak się rozemocjonowali w swoich wypowiedziach, że wydają się nie dostrzegać tego faktu... Jureczku Zgadzam się całkowicie z wpisem Mosesa. Skoro masz już swoje latka, to wiesz, że raczej mało prawdopodobne jest "spartolenie" wszystkiego. Zawsze znajdzie się coś, z czego można być dumnym. Nie chcę, jak przedmówcy, uderzać w wysokie, egzystencjalne tony, więc pozostając na naszym modelarskim podwórku, przypomnę Ci, że jest conajmniej kilka modeli - prezentowanych na tym Forum - którymi naprawdę możesz się pochwalić... Masz "dziuplę" - i super... Niech będzie odskocznią od powszedniości, zaszyj się w niej i ciesz się tym, co lubisz. Jeżeli klejenie chwilowo Ci zbrzydło, odpuść sobie na jakiś czas, zapewniam Cię, że potem wrócisz ze zdwojonym zapałem. Nie porzucaj Forum...
  11. Według mnie - wyszło całkiem, całkiem Trzymam kciuki i kibicuję...
  12. Uff, jak dobrze, że napisałem: "drążek sterowy" Jeszcze raz spojrzałem na wczoraj przytoczone zdjęcie, i stwierdzam, że masz rację - uchwyt drążka rzeczywiście jest porównywalnego koloru, co tablica przyrządów. Jak mogłem nie zauważyć tego wcześniej? Cóż, fakt - wyszło, jak widać... Co ciekawe "w realu" efekt jest podobny. Widocznie metal lekko przyśniedział i stał się matowy. Oczywiście poprawię... No, i dzięki za uwagi...
  13. Witaj Cieszę się, że masz na mnie baczenie... Sam nie wiem, ale chyba niekoniecznie... Klamry pozostawiłem niemalowane (naturalny kolor srebrnej blaszki Airesa), przyznam rozmyślnie - w oryginale miały chyba naturalny kolor metalu, a nie malowany na srebrno? Gdybym użył żółtej blachy Parta, z całą pewnością pomalowałbym ją metalizerem. Któż to wie? Być może masz rację, ale domyślam się, że chodzi Ci o pytanie egzystencjalne typu: co było pierwsze - jajko, czy kura? Filozoficznie doszedłem do wniosku, że prościej skrócić ster, niż rzeźbić kadłub.
  14. Witaj Brawo! I tego się trzymaj... Nieprawda, że całość się nie podoba. Rób swoje, niech Ci to daje frajdę, bo to jest najważniejsze...
  15. Witam po dłuższej przerwie... Ze względu na brak zdecydowanych opinii i dokumentacji zdjęciowej, płytę z wyposażeniem radiowym postanowiłem zostawić tak, jak jest. Po uzupełnieniu wnętrza o brakujące elementy ( drążek sterowy, orczyk, dźwignie i siedzisko tylnego strzelca z pasem oparcia), kadłub można zamykać... Przed zamknięciem kadłuba koniecznie musiałem wykonać otwór wylotowy z tyłu podkadłubowej chłodnicy i uzupełnić go fragmentem blaszki ze złomu (dorobię jeszcze boczną wewnętrzną ściankę, która jest niestety widoczna w oryginale). Muszę zaślepić także niewiadomego przeznaczenia poprzeczny otwór w dnie kadłuba, za dorobionym wylotem. Wlot powietrza z przodu "ozdobiła" kratownica z blaszki Parta, z której nie jestem zbytnio zadowolony - zastanawiam się, czy detal wykonany własnoręcznie nie byłby lepszy, jednocześnie obawiam się, że będzie wyglądał gorzej... Zająłem się też żywicznym sterem kierunku, który był nieco za wysoki. Rozciąłem go więc w połowie, a po zeszlifowaniu po długości, skleiłem ponownie, wzmacniając spoinę wklejonym drucikiem. Myślę, że po dopieszczeniu będzie ok... Po sklejeniu kadłuba przyjdzie pora na skrzydła...
  16. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku Potwierdzam. Czeska piłka - przy rozcinaniu masz większą kontrolę w prowadzeniu. Podczas wycinania (mam na myśli vacu) - zgrubnie piłką, końcowe wyrównywanie skalpelem. Obowiązkowo - lupa i butelka z dobrym znieczulaczem w przypadku niepowodzenia Warunek - zawartość butelki użyć dopiero PO, nigdy PRZED
  17. Pomysł i realizacja - Mistrzostwo Świata
  18. Jak żywy... Super Wesołych Świąt
  19. Moim zdaniem - jest Super! Błędów, o których piszesz - nie widać, a jeżeli są, to nie rzucają się w oczy. Fajnie
  20. Niby konkurencja, ale cieszę się... Wal jak w dym, Jest tu wielu speców od Stuki. I nie tylko... Na pewno możesz liczyć na pomoc
  21. Witaj Najogólniej rzecz biorąc samolot składa się z kadłuba i skrzydeł. W tych elementach najczęściej "wypełnia" się wnętrza wyposażeniem (w kadłubie kokpit, ew. uzbrojenie, elektykę i in., w skrzydłach uzbrojenie i podwozie) - przynajmniej tak to wygląda w śmiglakach z II w. św. (co mnie kręci) - w "rurach" raczej tak samo. Do sklejonego kadłuba dokleja się skrzydła i usterzenie, a na końcu resztę elementów typu: podwozie, anteny, czasem otwartą owiewkę (zamkniętą - w momencie sklejania kadłuba), lufy, światła itd. Jak z tego wynika wyposażenie kadłuba jest tym, od czego powinno się zacząć (jednocześnie można uzupełniać wnętrza skrzydeł), oczywiście - jeżeli chce się w nim cokolwiek zamknąć. Tak wygląda proces technologiczny w moim przypadku. U kolegów - rzecz jasna - może być inaczej.
  22. Fajny... Brudzenie mi się podoba, zwłaszcza powierzchnie sterowe Nieco mniej łączenie centropłata z końcówkami skrzydeł i zastosowany stosunkowo jasny brązowy kolor. Osobiście domieszałbym czarnego, by uzyskać znacznie ciemniejszy (prawie czarny) brąz. Model w całości ok
  23. Dobre sobie Tu nie ma co krytykować ... Szacun
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.