Jump to content

Danio

Members
  • Content Count

    244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Danio

  1. Witam... Zgodnie z zapowiedzią, na samolot poszła kolejna barwa kamuflażu - Gunze H73 Dark Green - przyciemniona Smoke Grey i rozjaśniona Flat White i Yellow. Wyszło całkiem nieźle, nawet zdjęcie maskowania nie poczyniło zbyt wielu strat. Zachęcony efektami, przystąpiłem do drapania farby w miejscach potraktowanych Worn Effects`em... i trochę mnie chyba poniosło. Miało być delikatnie, a nie do końca mi wyszło. Co prawda na zdjęciu archiwalnym widać niesamowicie scharatany spód, góra wydaje się jednak być nie najgorsza. Co do łatwości drapania nie mam zastrzeżeń - fluid AK zadziałał bez zarzutu, poszczególne odpryski (wykonywane wykałaczką i igłą) także wyszły nie najgorzej i takiej wielkości, jaką planowałem. Jednakże efekt końcowy zupełnie mnie rozczarował. I tutaj zwracam się po raz "niewiadomoktóry" o pomoc szanownych kolegów. Poniżej zamieszczam zdjęcia modelu "na surowo" - tuż po procesie drapania - bez poprawiania efektu szlifowaniem, czy innym retuszem. Moim zdaniem ogólny wygląd starzenia jest - jakby to wyrazić - mało naturalny. Problem w tym, że nie wiem na czym ta małonaturalność polega. Będę niezmiernie wdzięczny za bezstronne "rzucenie okiem" na moją twórczość i próbę określenia, gdzie tkwi ewentualny błąd, bądź jak można urealnić efekt odprysków. Mam taki pomysł, by w pierwszej kolejności przeszlifować lekko granice odprysków, a następnie przy pomocy "dremela" i filcu z odrobiną pasty polerskiej Tamiyi pocienić grubość warstw farby kamuflażu w miejscach najbardziej spracowanych - głównie na bokach kadłuba, pod kabiną. Boję się jednak, czy to właściwa droga... Za wszelkie uwagi
  2. Witam ponownie... Moim skromnym zdaniem osłony są w górnej i dolnej części, ewentualny brak jest w części środkowej. Wydaje mi się, że ów brak był jednak świadomy. Być może (samolot ten jak wiadomo nie był ówczesnym szczytem technologicznym) golenie miały tak duży skok, że podczas przyziemienia, obie widoczne osłony nachodziły na siebie, w stanie spoczynku zaś wyglądały jak na poniższej fotce:
  3. RS, MasterCraft.... a ja mam w magazynie ten model w wydaniu Spółdzielni Rzemieślniczej "Reflex" z Warszawy. I zastanawiałem się, co z tym zrobić... Obawiam się, że osiągnięcie takich efektów będzie niemożliwe... Pudełko oprawię w ramki i ustawię w gablocie Z podwoziem rzeczywiście dziwna sprawa - eksponat muzealny, mimo, że niekompletny i bez silnika, wydaje się bardzej dociążony niż Twój model w pełnym oporządzeniu. Oczywiście bardzo mi się podoba.
  4. Cacany A tak na poważnie - szacun za tak oryginalne podejście do tematu
  5. Nie moja działka i skala, ale obserwuję z ciekawością ze względu na maski do malowania płótna. Mam nadzieję obejrzeć końcowy efekt w Bytomiu lub Koszęcinie
  6. Witam. Malowania ciąg dalszy... czyli maskowanie pod kamuflaż Na początek poszły plamy w kolorze Dark Earth (Gunze H72), cieniowane domieszką 15 kropel Smoke Gray (na 1/3 zbiorniczka aero - 3krotnie więcej niż w przypadku malowania spodu farbą Sky) i rozjaśniane Flat White... Obiecana poprawka dolnych powierzchni sterowych dokonała się, na co daję słowo honoru, bo na poniższej fotce tego nie widać - są zabezpieczone taśmą... Wspomniana poprawka zmniejszyła nieco widzialność cieniowania, ale ogólnie jest nieźle... No i odsuwana limuzyna owiewki... Pora więc na zieleń...
  7. Mea Culpa Wzrok już nie ten, co kiedyś i coraz więcej szczegółów mi umyka, a linie na sterach to nie moje... Oczywiście poprawię. Dzięki za czujność
  8. Witam No, to już jestem po malowaniu spodu. Bazą było Gunze H74 Sky (Duck Egg Green) w kilku transparentnych warstwach, następnie przydymione przy liniach domieszką Smoke Grey, a w końcu rozjaśnione w środkach paneli dodatkiem Flat White. Nie wyszło mam nadzieję najgorzej...z wyjątkiem niedomalowania wewnętrznych stref stateczników. Ale to nie problem... Moje obawy dotyczące srebrnego podkładu nie sprawdziły się - zdjęcie maskowania poszło gładko (Patafix Pany). Kolejny krok - kamuflaż Dark Earth/Dark Green
  9. Witam Dzięki serdeczne. Metoda logicznie prosta, której nie próbowałem... Mam takowe szablony, więc przy najbliższym malowaniu barwą Sky postaram się poprawić fatalne kółka. Tym razem trochę nudnawo... Pomalowałem rury wydechowe - na srebrny podkład (początkowo miałem inną koncepcję, gdzie gra on kluczową rolę, jednak nie znalazła potwierdzenia na zdjęciach oryginałów) najpierw poszedł rdzawy wash AK na to olejne rdze i brązy Testorsa a na koniec Burnt Blue i Oil Stain - Tamiya Weathering Master Lekko złoszowałem wnęki goleni i dokleiłem trójkątne żywiczne osłonki Przeszlifowałem ich powierzchnię i ponownie psiknąłem srebrem. Następnie wkleiłem stateczniki poziome, których połączenie z kadłubem po tej czynności wymagały uzupełnienia CA, doszlifowania i "psiknięcia srebrem". Nadeszła nieuchronna chwila uskuteczniania malunków. Zacząłem nieśmiało od białego pasa na kadłubie. Po zamaskowaniu reszty kadłuba, w konretne miejsca naniosłem Worn Effect, po czym natrysnąłem Flat White, który wycieniowałem na liniach podziału blach tą samą farbą z trzema kroplami Smoke Grey (na 1/3 pojemniczka aerografu). Po zdjęciu maskowania trochę zmartwiło mnie to, co widać na zdjęciach: srebrna farba zeszła wraz z taśmą, głównie w górnej części kadłuba. Przyznam, że nie byłem bardzo zaskoczony, podczas manipulowania modelem już wcześniej zauważyłem tę dziwną przypadłość. Na dolnej części i na żywicach farba zachowuje się przyzwoicie. Feleru nie będę już poprawiał (prócz polerowania powierzchni), bo akurat w tych miejscach do zdzierania farby srebrny podkład nie jest mi potrzebny. Obawiam się jedynie takich samych efektów pod maskowaniem patafixem. Teraz czas na konkrety, czyli malowanie spodu...
  10. XIII Festwal 13 marca - jak można odpuścić taką okazję?! Będę, bo trzynastka to moja ulubiona liczba...
  11. Danio

    Mi-24 Rewel 1:72

    Witam. Przyjemnego polerowania . Pasty są naprawdę rewelacyjne, więc i taki sam efekt nie powinien być trudny. Jeżeli masz miniszlifierkę, to nałóż niewielką (!) ilość pasty na filcową polerkę i heja.... Sama przyjemność
  12. Dla mnie sterylna, czy nie - ale bomba...
  13. Witam. Dzięki, Panowie, za komentarze. Prace posuwają się do przodu, acz bardzo powoli. Śmigło udało się dopieścić, więc przystąpiłem do malowania. Zacząłem od żółtych końcówek, które w oryginale miały szerokość 4 cali. Po przeliczeniu daje to 1,41 mm, tyle więc zamaskowałem taśmą, a na resztę wkrótce zostanie naniesiony czarny kolor. Kołpak śmigła mam zamiar pomalować na Dark Green (kolor kamuflażu), chociaż na niektórych rycinach samolotu Diebela widać przednią część w kolorze czerwonym. Ja jednak opieram się głównie o Monografię Waldemara Pajdosza, gdzie dominuje zielony. Po pomalowaniu kół na kolor spodu, zamaskowałem kołpaki Liquid Mask Vallejo, po czym natrysnąłem Tire Black i poprawiłem Flat Black. Niestety, przy zdejmowaniu maskowania czarny jak sadza kolor pozostawał na powierzchni jasnej farby... Czasem mi się to zdarza, zwłaszcza podczas maskowania czarnej farby. Czy ktoś zna sposób na doczyszczenie powierzchni po maskach? Boję się stosować zbyt agresywnych środków, by nie uszkodzić powierzchni. W tym przypadku, co prawda, da się przytłumić efekt brudzeniem, ale generalnie to nie metoda... W trakcie przymiarki usterzenia poziomego, okazało się, że poprawić trzeba jego mocowanie do kadłuba, przy czym dotarło do mnie, że przy wychylonych sterach widoczne będą fragmenty kadłuba, gdzie obecnie zieje dziura. Konieczne więc stało się jej zakorkowanie... Przed malowaniem skrzydłowych chodników potraktowałem powierzchnię specyfikiem Worn Effect, po czym zrezygnowałem z drapania... Kiedyś, gdzieś wyczytałem, że owe chodniki to nie malowanie, a gumowa wykładzina, więc srebrna farba raczej nie ma powodu wyzierać spod spodu. Pozostaje tylko zróżnicować nieco kolor chodników, ąle najprawdopodobniej zrobię to pod koniec malowania. Nieuskutecznione drapanie chodników wypróbowałem na pecie... Ponieważ, jak już pisałem, to moja pierwsza przygoda ze specyfikiem AK, podchodzę do tego, jak do jeża, ale z próby jestem zadowolony. Chciałbym uzyskać jak najdelikatniejsze odpryski, co widać w górnym fragmencie butelki... Ostatnią wykonaną pracą było naniesienie czarnego "preszajdingu" na powierzchnie sterowe, uprzednio zagruntowane podkładem w spreyu Gunze. Jako, że były kryte płótnem, będę się starał ukazać ich inną strukturę... Może i nie wyszło najrówniej, bo na starość ręce się trzęsą i trudno aerograf utrzymać w ryzach przy tak niewielkich elementach, ale mam nadzieję, że po nałożeniu farby, efekt będzie ciekawszy
  14. Witam Ze swej strony polecam rylce RB Productions. Zaczynałem swoje "rycia" od różnych wynalazków, ale za namową Kolegów dokonałem zakupu i ... świat nabrał innego wymiaru http://exito.sklep.pl/pl/p/RB-PRODUCTIONS-T019-Scribe-R-Rysik-uniwersalny/9067 Podstawa, to jak Mają również niezłe nitowadła - także do skali 1:72 http://exito.sklep.pl/pl/p/RB-PRODUCTIONS-T010-Rivet-R-Mini-Nitowadlo-modelarskie/9056 Gratuluję wyboru modelu. Mam w magazynie dwa zestawy, ale brak mi odwagi na ich montaż. Model, jak i oryginał, to taki klasyk, że strach go zepsuć... W każdym razie serdecznie kibicuję
  15. Również przyłączam się do pochwał. Piękny model, robi wrażenie... Miałem wrażenie, że krzywo zamocowałeś limuzynę owiewki, ale na zdjęciu z epoki (od Atlisa) widać, że tak ma być... Tym bardziej szacun
  16. Witam Bardzo nie chciałbym, żeby wyszło, że się wymandrzam, bo zbyt sobie cenię pomoc, rady i opinie Kolegów, ale spróbuję się obronić... Właśnie sprawdziłem - na kompresorze ciśnienie ustawione na 1,0 bara. Mam nadzieję, że nie za wysokie. Na mój gust idealne (choć może ciut za wysokie - ale ciut). Farby staram się rozcieńczać na tyle, na ile się da, by uzyskać dobre krycie. Myślę, że minimum to 1:1, a czasem może 2:1(rozcieńczalnik:farba). Stosuję głównie farby Gunze i dedykowany im rozcieńczalnik. Na poparcie mojej linii obrony przed chwilą zrobiłem fotkę: Teraz dopiero widać, że łopata Dragona od Lightninga nie jest idealna. Zdjęcie zrobione makro, więc dopiero tak powiększony element ukazuje się w całej krasie. Przynajmniej dla mnie - widocznie ślepy jestem jak kret, nawet lupa nie pomaga... Nie traktujcie powyższego, jako stawianie się... Wszelkie opinie mile widziane, zarówno krytyka jak i pochwały. Wszak to jest często siłą napędową zmagań - z jakże czasem trudną - plastikową materią modelarstwa.
  17. Witam Tym razem moją uwagę skupiłem na śmigle. Holenderska wersja Modelu 339 D wyposażona była w śmigła Curtiss Electric o średnicy 3124,2 mm (10,3`) ale bez nakładek. Matchbox zaproponował w wypraskach coś, co miało być tym śmigłem z nakładkami tego producenta, jednakże ze względu na średnicę było raczej Hamilton Standard 2,74 m. Przeróbka raczej nie wchodziła w grę, postanowiłem wykorzystać kołpak załączony do zestawu Pavli, łopaty znalazłem w niewykorzystanym Lightningu Dragona... Po złożeniu w całość i pomalowaniu srebrem, na fotkach okazało się, że łopaty wymagają solidnego dopieszczenia... Nareszcie mogłem wkleić skrzydła. Ponieważ dość dużo uwagi poświęciłem na dopasowanie otworów i wnęk montażowych w matchboxowym kadłubie do żywicznych skrzydeł, ich klejenie przebiegło bezproblemowo. Wydaje mi się, że wystarczy tylko wpuścić w spoiny trochę zielonej Tamiyi Extra Thin Cement i będzie cacy. Na warsztacie stateczniki ze sterami, lotki, no i pora na podwozie...
  18. Witam. Tym razem kiepski progres... Zapełniłem kaemem komorę prawego skrzydła: Tulejkę-tłoczek wykonałem z kawałka przewodu, reszta to żywica Pavli. Przy okazji przeglądania fotek wyszła na jaw konieczność zaszpachlowania kilku miejsc na powierzchni płata. Następny krok to łączenie skrzydeł z kadłubem.
  19. Ach ten Matchbox... Pomyśleć, że w czasie ukazania się modelu, pierwowzór był szczytem techniki. Kibicuję i trzymam kciuki...
  20. Dzięki, dzięki Spiton. Lejesz miód na moje serce.... Tego mi było trzeba.
  21. Witam. Nadszedł czas pokazać efekty moich zmagań z uparcie opornymi pokrywami na lewym skrzydle. Przyznam szczerze, że jeszcze moment, a praca nad nimi odbijała by mi się czkawką... Liczyłem na lepszy efekt, niestety, to co widać, to wszystko na co zezwalają moje zdolności manualno-paltacyjne. Przynajmniej na etapie aktualnym. Idźmy więc... Tak, jak wspomniałem kiedyś, wywaliłem pokrywy z płytek po plastikowych opakowaniach (które ze swojej natury okazały się za cienkie i przy nawiercaniu nitów powodowały "przestrzeliny") i postanowiłem zastosować plastik grubszy, a ponadto o już wstępnie właściwej krzywiźnie. Wyciąłem więc fragment oryginalnego skrzydła Matchboxa... Niestety, dorabiana pokrywa w tylnej części musiała zostać drastycznie pocieniona, by wpasowała się w obrys skrzydła. Tym razem imitacje nitów wykonałem nitowadłem RB, ale i tak nie do końca jestem z nich zadowolony. Pomimo bardzo delikatnego traktowania w tyle "wyszły" nieco głębsze niż powinny (mam nadzieję, że uda się je spłycić mikrokropelką lakieru). Bąbel, po przeszlifowaniu, tym razem podkleiłem folią alu... No i wreszcie egzamin końcowy... Wydaje mi się, że wyszło nieco lepiej, niemniej, uwzględniając ilość włożonej pracy, tak sobie. Widać jeszcze, że w kilku miejscach trzeba poprawić linie i wygładzić powierzchnię... To tyle... Myślę, że już tak pozostawię - lepiej nie dam rady... Przy okazji malowania skrzydeł machnąłem srebrny podkład na kadłub. Po montażu drobnych elementów (km prawego skrzydła, siatek we wlotach powietrza nad- i pod silnikiem), przyjdzie czas na łączenie skrzydeł z kadłubem i przymiarki do malowania (włącznie z zastosowaniem specyfiku Worn Effect).
  22. A może byś tak wyprodukował i wydał książkę? Mówię całkiem poważnie... Dzisiaj każdy może( O Boże!!!)... Twoja wiedza naprawdę jest tego warta. Kupię pierwszy egzemplarz...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.