Jump to content

Danio

Members
  • Content Count

    244
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Danio

  1. Potwierdzam. Również podziwiałem na żywo (w Koszęcinie). Trzeba przyznać - robi wrażenie... Szacun.
  2. Tak, jak rzekłem w portfolio: Dla mnie rewelacja. Widocznie stosowanie nieszablonowych środków powoduje takież same efekty.
  3. Wprawdzie nie moja kategoria, ale malowanie zaje.. Rewelacja !
  4. Witam Fakt... Znając zacięcie autora to zmieści tu jeszcze co najmniej z 5000 elementów, bo 200 to nawet nie widać... Szacun. Człek czuje się taki mały... (tylko jeden element)
  5. Witam. Jak dla mnie - bardzo fajnie. Nie jestem pewien, czy obicia w oryginale były aż tak mocne, ale myślę, że opierałeś się na zdjęciach "z epoki". Jedno "ale" - czy on nie utyka na lewe skrzydło?
  6. Danio

    RWD-8 Mikro144

    Podoba mi się dwumiejscowy Hurricane z miejscami obok siebie
  7. Danio

    RWD-8 Mikro144

    Dziwne Też mam swoje lata, ale tego cudacznego szkaradka nie pamiętam... Być może później zacząłem kleić - od Jaka 1. A tak nawiasem mówiąc - jak to punkt widzenia zmienia się z upływem czasu... W tamtym, jedynie słusznym okresie, mimo skromności modelarskiego rynku, to coś nie nadawało się do niczego, jak tylko do zabawy, a dziś - proszę - budzi zachwyt... Dziwne - bo pomimo swojej nachalnej brzydoty, MODEL mnie urzekł. Bardzo mi się podoba! Cześć i chwała letalinowi za odwagę pokazania światu tego RWD-8!
  8. Serdecznie gratuluję Nagrody Pana Premiera! Model rzeczywiście jest jej wart, widziałem go na żywo w Bytomiu. Życzę fajnej zabawy w Brukseli
  9. Widziałem model w Bytomiu. Fajne cudeńko, malowanie extra i bardzo ciekawy efekt zastosowania wspominanych masek. Dla mnie bomba... Gratuluję wyróżnienia.
  10. Dzięki serdeczne. Oczywiście ja również gratuluję
  11. Witam. Dzięki wydatnej pomocy Kolegów, kolejny projekt zakończony... Brewster Buffalo w holenderskiej wersji 339C, niderlandzkiego asa Lt. Augusta Deibla. Model Matchboxa, który wymagał kilku przeróbek i w którym - jak zwykle - wykorzystałem znaczną ilość dodatków. Największym wymienionym elementem były żywiczne skrzydła firmy Pavla. Z końcowego efektu jestem zdowolony, chociaż w kilku momentach dałem ciała... Po pierwsze - wnętrze pomalowałem pierwotnie srebrem Gunze H8, które dało koszmarny efekt. Próbowałem ratować się SuperMetalikiem, ale nie na wiele się to zdało. Na szczęście srebrnego środka niewiele widać, moją mordęgę można zobaczyć w warsztacie. Po drugie - niestety nie udało mi się "randka" z preparatem AK Worn Effects. Finalny wygląd odrapań odbiega od moich wyobrażeń i oczekiwań. Nie mam żadnych zastrzeżeń do preparatu, to moje nieudolne zmagania zaważyły na ostatecznym wyglądzie. Nauki wyciągnięte z tej lekcji uważam jednak za bardzo cenne... Po trzecie i chyba ostatnie - na sam koniec zwaliłem antenę. Przeciąłem ją w złym miejscu, a zabrakło mi cierpliwości (dobrze, że dopiero na koniec), by doprowadzić ją do znośnego stanu... Znacząco psuje końcowy efekt. Nic to, mam nadzieję, że następny model będzie lepszy. W pełni wiary, pozostaję wdzięczny wszystkim za pomoc. Pozdrawiam, a zainteresowanym proponuję warsztat
  12. Super model. Widziałem na żywo w Bytomiu i jestem pod wrażeniem Prezentuje się pięknie...
  13. Witam Dzięki, letalin, za potwierdzenie mojej (w zasadzie nie powinienem przypisywać sobie jej autorsta) teorii. No, to dobrnąłem do finiszu. Że tak powiem - model ukończony Mimo, że wszystkie moce zmówiły się ostatnio przeciwko mnie, udało mi się dotrzeć do końca... Po wielu przemyśleniach i kilku koncepcjach, nazwisko pilota napisałem ręcznie (tak samo zresztą, jak w oryginale). Przypadkowo wpadłem na dawno nieużywany rapidograf z najcieńszą końcówką 0,25 mm. Wypróbowałem i okazało się, że działa. Wprawdzie testowy napis był ciut za duży i miałem tylko czarny tusz, ale wiedziałem już, że kierunek był dobry... Nabyłem nowy (samej końcówki nie znalazłem) 0,18 mm i biały tusz kreślarski. I już... Napis nie jest być może idealny, ale ma odzwierciedlać "prace ręczne" Całkiem sprawnie udało mi się wkleić maszt antenowy (po rozwierceniu środka i wzmocnieniu połączenia drucikiem) i co ciekawe - dotąd go nie złamać... Nawet znośnie wygląda wnętrze komory podwozia z ulepionym odstojnikiem. Ze złomu wynalazłem blaszkę przedstawiającą siatkę i zaślepiłem nią wloty w osłonie silnka, a następnie wkleiłem lufy Mastera. Niestety na koniec przypomniałem sobie o prawie Murphy`ego, wklejając antenę. Zerwała mi się w najmniej oczekiwanym momencie. Ale dam radę... I to by było na tyle... (jak mawiał Profesor Mniemanologii Stosowanej) Dzięki Kolegom za pomoc. Jak zawsze bez Was ten model by nie powstał, a na pewno nie w takie postaci... DZIĘKI Kiedy poprawi się pogoda, wrzucę fotki do galerii...
  14. Zastanawiałem się nad tym, jak odtworzyć ślady widoczne na górnym zdjęciu, powstałe nie wiadomo czym, ale nie wpadłem na to, że to drzewa...
  15. Witam Fakt - jest napisane... To, że ...nie znaczy, że nie korzystam z innych dostępnych żródeł, a tylko to, że W. Pajdosza mam w wersji papierowej. Operając się na nim, rzeczywiście powinienem spód pomalować aluminium. Od początku jednak, nie za bardzo mi pasował ten kolor. Po pierwsze analizując kilka archiwalnych fotografii lub nijak nie potrafię dostrzec na dole barwy aluminium (o swoich wątpliwościach pisałem w jednym z wcześniejszych postów). Nie ja jeden - jak się przekonałem, przeglądając inne, bratnie forum - np. tutaj. Tym bardziej, że na 76 stronie Monografii nr 2 Kagero wymieniony jest inny kolor. Jak widać, nie tylko zresztą w tym przypadku, nie ma ostatecznych dowodów na konkretne malowanie samolotu Deibla (nawiasem mówiąc w "mojej" Monografii ciągle powtarza się nazwisko Diebel). Skoro tak, podmalowałem spód kolorem, który wydawał mi się bardziej prawdopodobny. Jak wyszło - poddaję się pod osąd Kolegów.
  16. Witam Ostatnio - mam wrażenie - prace nad modelem szybko zmierzają do końca... Na błyszczący lakier MrColor GX100 Super Clear II położyłem washa: na dolne powierzchnie poszedł AK 093 Wash for Interior, a na górę dałem AK 045 Wash Dark Brown. Po wyschnięciu zawerniksowałem matowym MrHobby H20 Flat Clear. Ostatecznie podmalowałem wszystkie widoczne niedoróbki i braki, okopcenie z rur wycieniowałem mieszaniną Flat Black Gunze z XF-52 Flat Earth Tamiyi. Efekt poniżej... Jak widać pozostały detale: koła, kaemy, maszt z anteną, limuzyna kabiny, no i silnik ze śmigłem. Chyba, że koledzy zauważą coś, co mi umknęło... Zachęcam do pisania uwag.
  17. Dzięki, UnknownUser, za linka, ale mam to w wersji oryginalnej (papierowej), kupionej jeszcze w ubiegłym wieku... Ta Monografia to podstawa, na której się opieram.
  18. Dzięki za uwagę i brawa za spostrzegawczość, ale osłona zamocowana tylko na Patafixie. Rozważałem różne opcje i tak mi się wydaje najsensowniej - pomalować osłonę bez montażu i maskowania silnika ze śmigłem. Napęd montuję już za chwilę. Ale jeszcze raz dzięki...
  19. Witam W jednym z ostatnich swoich postów na innym wątku pisałem, że bardzo często pod koniec prac modelarskich przytrafia się jakaś katastrofa... No i wykrakałem. Może przesadą jest określenie "katastrofa" - ale z zupełnie niewiadomych przyczyn i nie wiadomo kiedy, wyszczerbiła mi się krawędź spływu lewego skrzydła. Próbowałem dosztukować odpowiedniego kształtu fragment plastiku czy blaszki, ale bez powodzenia. Koniec końców postanowiłem uzupełnić klejem CA. Ponieważ uszczerbek był zbyt wielki i klej miast go wypełniać - spływał na powierzchnię skrzydła - w końcowym fragmencie umieściłem kawałek plastikowego włosia z pędzla Mimo to, nie udało się w jednym podejściu zapełnić calego ubytku, konieczna była powtórka... Efekt końcowy mógłybyć lepszy, ale cóż... jeszcze do poprawki... Po tych zmaganiach, podmalowałem nieco odpryski - co nic pozytywnego nie wniosło do modelu - ale jak Mam nadzieję, że coś będzie można jeszcze poprawić... Poprawiłem również błędy w malowaniu kamuflażu, przy pomocy Smoke Grey`a zaznaczyłem okopcenia i wziąłem się za kalki. Dzięki uprzejmości RadkaD miałem kalki Techmodu, które nałożyły się rewelacyjnie. Niestety znaki państwowe były z innego zestawu (Fokker D.XXI), podobno stareńkie, chociaż również Techmodu. I tu była porażka... Po pierwsze - chociaż grube, niczym skóra na pięcie - przy nakładaniu rozdzieliły się na kilka równo pociętych części. Po wtóre - tuż po nałożeniu kadłubowych trójkątów okazało się, że są da duże. Musiałem je zdjąć i nałożyłem oryginały Matchboxa. Chociaż brałem się za nie z duszą na ramieniu, przylgnęły bez problemu. Pozostało do naniesienia za godłem nazwiska pilota, do czego nie wiem jak się zabrać. Próbuję "na brudno" pisać różnymi wynalazkami, ale trudno uzyskać równą i cienką "czcionkę" na całej długości napisu. Ktoś ma pomysł?
  20. Witam. Nie mam zamiaru wymądrzać się na tematy merytoryczne, wuwumaster bardzo wyczerpująco uzasadnił swoją opinię, z którą całkowicie się zgadzam. Nie mam również najmniejszego zamiaru krytykować Twojej Foczki, bo w rzeczy samej jest całkiem fajna i ogólnie rzecz biorąc podoba mi się. Chciałbym dorzucić swoje trzy grosze w kwestii czasu poświęcanego modelarstwu: Z własnego doświadczenia wiem, że nie warto określać terminu zakończenia prac nad modelem, bo zazwyczaj pod sam koniec przytrafi się jakaś katastrofa. Poza tym jakiekolwiek opóźnienie powoduje stres, który sam z siebie komplikuje budowę modelu. Z tyłu głowy dręczy myśl, że nawet jak wszystko idzie ok, to chyba i tak coś jest nie ok, bo praca się opóźnia. Moim zdaniem, to może być zaletą, a nie problemem... Zasiadasz ze świeżym podejściem do tematu, podczas prac nie mam mowy o jakimkolwiek przemęczeniu, czy znudzeniu swoim hobby. W przerwach między jedną "sesją" a drugą, możesz poświęcić chwilę na przemyślenia dotyczące organizacji kolejnego kroku w procesie powstawania modelu. Ja mogę poświęcić na modelowanie max 3 godziny dziennie, 2-3 razy w tygodniu. Natomiast rozmyślanie o nim 10 x tyle... Właśnie o tym mówiłem... Modelarstwo uczy cierpliwości, chociaż często jest nieziemsko wk...jące. Warto czasem sobie odpuścić, odłożyć model i spojrzeć na rezultat po pewnym czasie. Uwierz mi - widzi się wówczas całkiem wyraźnie to, czego wcześniej nie zauważałeś. No i oczywiście zawsze warto poprosić kolegów z forum o pomoc. Fakt, ale wydaje mi się, że nie na tyle, by nawet po chwili nie dało się stanowczo lecz z wyczuciem zmienić pozycji elementu. W ostateczności można przecież wyłamać i wkleić go na nowo, wzmacniając np. drucikiem. Kończąc swoje wywody, życzę powodzenia i ... cierpliwości
  21. Kolega chyba sobie robi jaja... To NIE MOŻE być 1/72 Szacun
  22. No, no , no Zapowiada się ciekawie - będę wiernym kibicem...
  23. Witam O to to... lepiej bym tego nie ujął. Oto, co znaczy świeży punkt widzenia... Taka była pierwsza myśl po zakończeniu drapania A na poważnie - dzięki serdeczne wuwumaster i mig za opinie, teraz wiem, w jaki obrać kierunek...
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.