Jump to content

PrzemoLPP

Members
  • Content Count

    91
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

PrzemoLPP last won the day on June 4 2019

PrzemoLPP had the most liked content!

Community Reputation

9 Neutral

1 Follower

Personal Information

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Bardzo ładnie zrobiony. Mam kogo naśladować :-) Popraw tylko nazwę, to jest Sopwith Baby.
  2. Dalsze prace: - elementy wózka i koziołki przygotowane do malowania - Lewis i bomby z wyrzutnikami przygotowane do malowania (wydruki 3D wyglądają bardzo ładnie) - zawiasy lotek i steru wysokości wzmocnione kawałkami drutu - dźwigienki do napędów lotek - zrezygnowałem z zestawowych blaszek, bo są zbyt filigranowe - wystrugałem grubsze z profilu Contrail i zaopatrzyłem w pętelki i śruby rzymskie do linek.
  3. Ciąg dalszy zabawy... Clerget skończony, łącznie z plamami spalonego oleju rycynowego. Gniazda popychaczy pomalowane na mosiądz, wahacze zaworów - na miedź, jak w instrukcji Taurus Models do Clergetów. Przewody elektryczne także od Łukasza - podziękowanie specjalne za przysłanie kawałków super cienkiego drucika miedzianego, który jest w zestawach jego produkcji. Wstępna przymiarka pod osłonę wskazuje, że problemów z montażem nie będzie, trochę silnika tez będzie ładnie widać. Dolne skrzydła przyklejone do kadłuba. Szpary na złączach, także na górnym płacie - w czasie drugiej rundy szpachlowania - cyjanoakryl schnie...
  4. Dzięki za miłe słowa. Ciąg dalszy prac z żywicą. Powierzchnie kadłuba z grubsza poszpachlowane, całość zamknięta i spoiny zalane cyjanoakrylem, teraz dam mu trochę czasu aby siadł, zanim zacznę szlifowanie. Kartonowy szablon do montażu skrzydeł zlepiony - górny płat wstępnie zmontowany, jeszcze trochę cyjanoakrylu trzeba będzie wlać w łącza. Szczęśliwie geometria komory płatów pozwoli na użycie tego samego szablonu do montażu dolnych płatów z kadłubem.
  5. Kokpit skończony. Do całkiem fajnego zbioru części z zestawu dodałem 22 linki naciągów, cięgna sterujące, które pobiegną przez otwory w tyle kadłuba do sterów, na tablicy zegarów - pierścienie tarcz z blaszki HGW i 3 przełączniki własnej produkcji z drutu oraz "podłogę" z kawałka papieru pomalowanego na kolor płótna, która zasłoni widoczne gdzieniegdzie łączenie połówek kadłuba, gdy całość zostanie zamknięta w środku.
  6. To był żart, Irku, prawda? Sądzę, że to ja powinienem się od Ciebie uczyć. Ale miło, że zajrzałeś tutaj. Silnik pomalowany, ziarno na zdjęciach w realu nie jest takie straszne. Brudek i przewody elektryczne jeszcze się doda. Pływaki obrobione, otwory na słupki z przyciętymi drutami wywiercone. Choć to nie Wingnut, to na sucho też ładnie się trzyma. Elementy do wnętrza kabiny w trakcie obróbki I ciąg dalszy. Pętelki do naciągów wewnętrznych wklejone. Podobnie jak druciane kołki montażowe w elementach poprzecznych, które powinny nieco ułatwić montaż kratownicy. Wolant i orczyk dostały śruby rzymskie. Teraz będzie czas na kolorowanie.
  7. No tak, Wingnut to na pewno nie jest. Ale też wcale tego nie oczekiwałem. Dobrze, że są inni producenci modeli w 1/32 bo to co proponuje Wingnut, to, mimo sporej już oferty, ciągle nie wyczerpuje tematu lotnictwa z 1 w. św. A czy dam radę z tego zrobić dobry model, Mikołaju, to się dopiero okaże. W każdym razie spróbuję. A na razie działam dalej. Silnik Clerget przygotowany do malowania. W zestawie są kawałki stalowego drutu, który należy sobie dociąć, aby zrobić popychacze zaworów. Ja jednak wolałem użyć mojego ulubionego drutu cynowego - trzeba trochę dopilnować prostowania, ale łatwość przycinania jest nie do przecenienia.
  8. Przyszedł czas aby zacząć pracę nad prezentem spod choinki - nowiutki żywiczny wypust od Lukgraphu. Prezentacja zawartości pudełka jest już w necie, na stronie producenta albo tu: https://forum.ww1aircraftmodels.com/index.php?topic=10618.msg197261#msg197261 nie będę więc powielał informacji. Dodam tylko, że moim zdaniem model ma duży potencjał, zamierzam go zbudować najlepiej jak będę umiał. Na początek zająłem się 3D-drukowanym silnikiem. Materiał jest dość kruchy, trzeba użyć ostrej żyletki i zachować ostrożność, szczególnie przy odcinaniu cylindrów, gdzie ramki dochodzą do świec zapłonowych. Trzeba też pilnować delikatnych wahaczy zaworów. Na szczęście w zestawie są trzy zapasowe, i cylindry, i rury dolotowe. Dobrze, bo nie uniknąłem uszkodzeń. Obawiałem się, jak gwiazda zmieści się w dość gruboskórnej osłonie, ale pasuje. Ingerencję w grubość ograniczę więc tylko do wolnej widocznej krawędzi, aby poudawać, że taka gruba to ona nie jest. Oczywiście do silnika trzeba jeszcze będzie dodać popychacze zaworów i przewody elektryczne. Jak to zwykle bywa, żywiczne elementy nie są gotowe do montażu. Trzeba często sporo popiłować, poszpachlować, itp. Boki kratownicy kadłuba po obróbce świetnie pasują do wnętrza. Pływaki odlano w całości, co pewnie poprawi stabilność gotowego modelu. Górne powierzchnie z gniazdami na fototrawione pokrywy otworów inspekcyjnych wyglądają ładnie, natomiast spodnie strony, gdzie dochodzą ramki wymagają sporo prac szpachlarsko szlifierskich.
  9. Dwa lata temu pytałem Was o klasę PS0d, czy tam można zgłaszać modele w 1:32? Wtedy powiedzieliście, że tylko 1:48. Więc w zeszłym roku przyjąłem, że nic się nie zmieniło, ale w czasie konkursu okazało się, że były tam zgłoszone także modele w 1:32. Chciałbym się więc dowiedzieć, jak jest w tym roku? Czy można zgłosić model w 1:32 w klasie PS0d?
  10. Miniony weekend spędziłem w północnych Włoszech, gdzie wziąłem udział w konkursie modelarskim zorganizowanym w miejscowości Verbania położonej nad wodami Lago Maggiore. Na ten wyjazd namówił mnie Andrzej Ziober. Na konkurs do Verbanii, który odbył się w centrum kultury Il Maggiore – budowli o futurystycznych kształtach, przybyli przede wszystkim modelarze z północnych Włoch, choć byli też goście z Hiszpanii, Węgier i my dwaj z Polski. Verbania Model Show to typowa dla włoskiego modelarstwa impreza z wyraźnym podziałem na klasy figurkowe oraz uzbrojenia (ordnance), choć wbrew nazwie, do tych ostatnich zaliczano nie tylko sprzęt bojowy – lotnictwo, pojazdy i okręty, ale także pojazdy cywilne. W klasach ordnance, według moich przybliżonych szacunków, było około 1000 modeli, a figurek – zdecydowanie więcej. Poziom najbardziej mnie interesujących ponad 100 modeli lotniczych był w zdecydowanej większości bardzo wysoki. Jednak dwa modele, które przyjechały z odległej o 1200 km Polski – Mi-6 i Lancaster Andrzeja, wyróżniały się zdecydowanie stopniem szczegółowości i pracochłonności. Ostatecznie, ku naszej wielkiej radości, konsylium wszystkich sędziów przyznało najcenniejszą nagrodę zawodów – Best of Show, modelowi polskiego śmigłowca Mi-6! Aplauz na widowni w czasie ogłoszenia tej decyzji wskazywał, że był to werdykt spodziewany i zgodny z odczuciami obecnych modelarzy. Andrzej odebrał liczne gratulacje po zakończeniu ceremonii, ale tak naprawdę wiele osób, z którymi rozmawialiśmy w sobotę i niedzielę, wyrażało już wcześniej swój podziw. Zakończenie zawodów przyniosło także mnie sporo radości, bo okazało się, że moje dwa modele – Airco DH.9 w 1/32 i RAF BE.2c w 1/72 zostały zauważone i wyróżnione złotymi medalami w swoich kategoriach. Należy tu dodać, że medale w konkursie – złote, srebrne i brązowe w poszczególnych kategoriach, były przyznawane na podstawie indywidualnej oceny każdego modelu przez trzech sędziów. Liczba medali w klasach nie była więc ograniczona i zależała jedynie od poziomu prac. W przypadku tych dwóch kategorii lotniczych, sędziowie przyznali po 3 złote medale, przy czym w obu kategoriach było po ok. 30 modeli. Dodatkową atrakcją tego wyjazdu była możliwość odwiedzenia niezwykle ciekawego muzeum Volandia mieszczącego się w hangarach na obrzeżach portu lotniczego Milano-Malpensa. Kilkugodzinny pobyt w tym muzeum pozwolił nam obejrzeć i sfotografować wiele oryginalnych eksponatów związanych z lotnictwem włoskim i nie tylko. Pięć dni w dobrym towarzystwie Andrzeja, prawie 2700 km za kierownicą, w tym przejazd przez Alpy, piękne miejsca i wiele niezapomnianych wrażeń – to był bardzo udany wyjazd! https://i.ibb.co/hsgt9B3/33.jpg[/img] https://i.ibb.co/fSz25KD/34.jpg[/img] https://i.ibb.co/Z6vz807/35.jpg[/img]
  11. Rewelacyjny! Te kalki Print Scale mają też arkusze ze sworlami? A koła to z blaszki Parta?
  12. Serdeczne podziękowanie dla organizatorów za wspaniałą atmosferę, gościnę, atrakcje (historyczne miejsce, wycieczka do mini-muzeum pamiątek lotniczych) i całokształt. Rewelacyjna impreza modelarska, niech żałują ci, którzy nie byli. Podziękowania dla spotkanych koleżanek i kolegów za pogaduchy o modelarstwie i nie tylko Podziękowania dla sędziów za zauważenie moich modeli. I specjalne podziękowanie dla Wojtka za super-towarzystwo w podróży i na miejscu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.