Skocz do zawartości

pepociufakers

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    532
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez pepociufakers

  1. I tu taka ciekawostka, że im bardziej starałem się wypchnąć to powietrze spod kalki dociskając delikatną bibułą, tym więcej tych bąbli się robiło, z kolei na burcie oprócz tego, że tym sposobem starałem się usunąć powietrze spod kalki, jeszcze odczekałem trochę minut przed nałożeniem płynu, widać było wyraźną poprawę(no ale widocznie troche powietrza musiało zostać).Co inna firma to inne kalki, trzeba się ich uczyć, np. pomimo kiepskich opinii o kalkach academy, nigdy z nimi nie miałem tego typu problemu. No niestety, jak już pisałem, lekcja na przyszłość, przyda się jak airfix wyda model dauntlessa:) Pozdrawiam. Jaro
  2. Przyszła pora na położenie kalek, no i niestety zbyt szybko położony płyn na kalki - tensol agamy, spowodował, że powstały pod kalką bąmble powietrza, które w ostateczności doprowadziły do takich, średnio wyglądających efektów: - jak to się mówi co nie zabije to wzmocni, także kolejne doświadczenie do worka, żeby kłaść płyn na kalki dopiero jak kalka podeschnie[czyli cierpliwie czekać], i kładąc już na burty samolotu z jednej strony poczekałem do podschnięcia: a z drugiej niestety nie do końca, widać gdzieniegdzie pęknięte bąmble: podwozie wklejone: - i trochę stuningowane śmigło w stosunku do tego od airfixa Co do oznaczenia burtowego T-10, należy się małe wyjaśnienie. Kalki dostarczone do modelu zakładają budowę modelu o numerze seryjnym 1509, zaś wg. danych z http://tbd_devastator.tripod.com/, w przedeniu bitwy o Midway nosił on oznaczenie burtowe T-10, także idąc analogią np. tych zdjęć http://www.dws.org.pl/viewtopic.php?f=61&t=5263, zdecydowałem o takim właśnie oznaczeniu. Przy okazji widać że w moim modelu gwiazda burtowa ma za małą srednicę niż powinna być, niestety nie dysponowałem inną także jest jak jest. Przedemną kosmetyka, pierwsze starcie z washem (podkreślę troche szczeliny na statecznikach) i delikatnym brudzingiem[ograniczę się raczej tylko do okopceń w okolicach rur wydechowych, na inne narazie nie mam pomysłu]. pzdr.
  3. pilex7 - troche już potestowałem białą farbę matową 70919 i faktycznie, lepiej kryje od błyszczącej, jeszcze popróbuje z podkładem. Dzięki za radę. Tymczasem kokpit już zmontwany, przy fotelu troche pogrzebałem, także wygląda inaczej niż ten dostarczony z zestawem: - -
  4. Jak byś nie miał pomysłu na kalki to polecam na nie płyn Agamy - Hypersol. Troche modeli academy popełniłem, co prawda ze środkami innych firm nie miałem doczynienia, ale jak narazie ten specyfik dobrze sobie radzi. Jak za pierwszym razem kalka nie zmięknie to za 2-3-4tym już powinna ładnie "siadać".
  5. farba Vallejo którą dotychczas używam to Model Color - 70842
  6. Jedną z wielu konstrukcji lotniczych powstałych w początkowym okresie rozwoju lotnictwa odrzutowego dla lotnictwa Marynarki Stanów Zjednoczonych był samolot myśliwski Vought F7U Cutlass., dziś ta konstrukcja patrząc np. na wyniki wyszukiwania na google jest raczej zapomiana, także na wstępie relacji mały rys historyczny. Nie zrobił on oszałamiającej kariery w lotnictwie. Mimo, że od rozpoczęcia nad nim prac do wprowadzenia do służby minęło ok. 9 lat, to w jednostkach liniowych był w służbie maksymalnie 1,5 roku. W całej swojej karierze pochłonął życie 4 pilotów doświadczalnych i 21 innych pilotów US Navy, zaś ponad jedna czwarta wszystkich maszyn została zniszczona w wypadkach. Konstrukcja była trapiona przez liczne błędy wynikające m.in. z niekonwencjonalnego układu oraz problemów z niedopracowanymi silnikami o zbyt małej mocy. Pierwszy lot odbył się 28 września 1948 roku. Podczas testów samolot osiągnał maksymalna prędkość 1058 km/h. Z powodu zastrzeżeń i problemów z silnikami, pierwszą wersję F7U-1 zbudowano tylko w liczbie 14 sztuk. Służyły one do prób, a dwa z nich były wykorzystywane przez zespół akrobacyjny Blue Engels, gdzie miały służyć do pokazów indywidualnych, lecz po kilku poważnych incydentach zostały szybko wycofane z użycia jeszcze tego samego 1953 roku. Ostatecznie do użycia w jednostkach weszła wersja F7U-3 wybudowana w liczbie 180 egzemplarzy. W stosunku do pierwotnej wersji miała ona zmienioną przednią część kadłuba, poprawiając tym samym widoczność z kabiny pilota, wzmocniona konstrukcję oraz inne rozmieszczenie luków eksploatacyjnych. Uzbrojenie stanowiły 4 działka 20 mm. Testowano również możliwość zamontowania dodatkowego modułu pod kadłubem zawierającego niekierowane pociski rakietowe służące do zwalczania celów powietrznych (podobnie jak na F-89 Scorpion czy F-94). Powstała także wersja która przenosiła 4 pociski AIM-7 Sparrow F7U-3M(wybudowano 98 egzemplarzy) , oraz wersja rozpoznawcza F7U-3P, z dłuższym nosem wyposażonym w aparaturę fotograficzną. Wersja rozpoznawcza wybudowana w liczbie 12 sztuk nigdy nie została użyta operacyjnie. Dodam jeszcze, że był to pierwszy samolot odrzutowy US Nawy o skośnych skrzydłach. ---- Budowa modelu TBD Devastator, powooooli dobiega końca, więc postanowiłem rozpocząć budowę modelu na którego już od dawna miała chęć, ale się ociągałem co nie co, żeby podłapać większe doświadczenie. Konstrukcja, która z racji skąpej informacji w literaturze była mi dość długo nieznana, ale jak już ją zobaczyłem, to odrazu mnie tchnęła:) Prezentecja modelu firmy Fujimi, wykonana przez Pawła Nieborka znajduje się tu -> http://www.nieborek.pl/?pokaz=inbox_f7. Ja niestety posiadam wersję bez rakiet Sparrow. Ze swej strony powiem, że model wykonany jest świetnie, delikatne linie podziału, bardzo dobre pasowanie elementów, ładne wyposażenie kabiny. W moim modelu niestety były powiginane niektóre elementy także musiałem je trochę siłowo wyprostować[np. skrzydła], zaś ruchoma część oszklenia będzie do wytłoczenia gdyż niestety podczas transportu została uszkodzona Mój model będzie przedstawiał maszynę z lotniskowca USS Hancock, z jednostki VF-124. Schemat malowania dwubarwny szaro/biały. Dla ciekawskich detale -> http://www.philsaeronauticalstuff.com/f7u-3m/f7u-3m.html Początki budowy: panel przedni z położoną kalkomanią: na panele boczne tez są przewidziane kalkomanie, ale myślę, że bez nich będzie lepiej[korci mnie jeszcze się troche nad nimi poznącać] - - - - - i stateczniki pionowe na sucho przypasowane Przy okazji mam pytanie czy ktoś może polecić jakąś dobrą białą farbę akrylową pod pędzel. Narazie używam białem Vallejo, ale dotychczas średnio to wychodzi,mimo wielu cienkich warstw dalej pozostawia smugi i niedokładnie kryje, jeszcze poeksperymentuje z podkładem pod nią, może to pomoże. pzdr.
  7. Devastator już dostał kolorów: - - - Przy okazji napiszę, że wypróbowałem nowy pędzel, z "włosia kucyka" firmy Milan, wg. mnie nawet lepszy od pędzli mag-pol, do akwarel świetnie się nadaje, ma delikatniejsze i cieńsze włosie od mag-pol,bardzo dobrze wchłania farbę i bardzo dobrze ją kładzie, cenowo też nieźle stoi, w sklepie artystycznym - 1,50 PLN. Narazie testy przeszedł rozmiar 4(płaski), przy dużych powierzchniach świetnie się sprawdził.
  8. Witam o temperature za oknem pytam;) powolnej relacji ciąg dalszy, ostatnio powalczyłem ze skrzydłami, a z racji tego, że będą składane to już część zewnętrzną pomalowałem poprawiony karabin: i zabrałem się za kabine, tutaj troche było dumania, ostatecznie kopyto zrobiłem najprościej jak można było, czyli wykorzystałem starą kabinę zalewając ją poxipolem: trochę foli do bindowania poszło na próby, wygrała najprostrza metoda ze wszystkich, nad ogniem grzałem folię, i na znak sygnał, w momencie gdy folia była już miękka, moja asystentka:) kopyto w dłoń i ciach. Trochę też problemu sprawiło mi wymyślenie, jaki najlepiej zrobić ramy oszklenia. Malowanie wytłoczonej formy jeszcze nie wyciętej, a opartej na kopycie, nie dawało zadawalającego efektu, także suma sumarum, pomalowałem taśmę malarską na kolor jaki będzie w rzeczywistości i przykleiłem cienkie paski w odpowiednich miejscach(to było dość proste, jako że forma była jeszcze na kopycie), później polakierowałem lakierem bezbarwnym i dopiero teraz wyciąłem z formy. Wygląda to może nie zachwycająco, ale jak na początek(i jak dla mnie) myślę że akceptowalnie: - Dalsza obróbka oszklenia kabiny, z racji tego, że jest bardzo delikatna, już jak będzie przyklejona pozdrekson
  9. że tak powiem "całkiem w pyte" Sabre:) odrazu mi się kojarzy z Super Sabre, a jak dla mnie f-100 to jeden z najładniejszych samolotów. -- aj, lata 50 w lotnictwie to miód na moje oczy;) F-7U Cutlass, czy też F-4D Skyray, no czyż one nie wyglądają hmmmm pociągająco, intrygująco sklejająco świetne:), dodatkowo sam fakt że wtedy nie szczypano się z wydawaniem $$ na nowe konstrukcje także jest w czym przebierać, to taki pomost między śmigłem, a dwoma machami, myśle, że tak do f-4(f-110) było najciekawiej, a później się ustabilizowało (w sumie to taki f-4 sięga korzeniami przełomu lat 40/50 (F3 Demon))
  10. w me oczy wpadła fotorelacja, gdzie wprawne oko wypatrzy kilka w-pudłów nowości airfixa z tego roku (m.in. P-40B ) http://www.ipmsdeutschland.de/Ausstellungen/Nuernberg2011/Formery/index.html pz dr.
  11. Drążki w sumie bardzo łatwo możesz zrobić wyginając pincetą jeszcze nie obcięty na właściwą długość kawałek drutu(np. taki od ethernetu, po ściągnięciu izolacji), dekorujesz je wtedy tak jak opisał jarek38 (ja z kolei do profilowania rękojeści używam płynnej szpachlówki), a na końcu dopiero obcinasz na odpowiednią długość- łatwiej się wygina i dekoruje jak jest dłuższy odcinek. lub "produkując" nad ogniem odpowiednio cienki pręt z ramki polisterynowej pozostałej po jakimś modelu, a następnie wyginając go delikatnie pincetą (ale już nie nad ogniem), z doświadczenia wiem, że odpowiednio cienkie tak spreparowane "pręty" , dają się wyginać na tyle żeby przypominały drążki:) i nawet nie pękają. A później to już cienkie wiertło, dziurka w podłodze, i ładnie drążek siedzi(jak upaćkasz przed wklejeniem np. w jakiejś płynnej szpachli końcówkę to i coś na kształt skórzanej podstawy drążka wyjdzie:). Powodzenia w dłubaninie. pozdreks
  12. pepociufakers

    Sikorsky s-55

    szukajcie, a znajdziecie:) https://www.fiddlersgreen.net/forum/viewtopic.php?f=3&t=3666 tylko to jest wersja morska.
  13. Tak szperając po internecie znalazłem ciekawy artykuł o malowaniu wnętrza samolotów Stanów Zjednoczonych w okresie II wojny światowej. Może komuś się przyda http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2004/01/stuff_eng_interior_colours_us.htm http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2004/02/stuff_eng_interior_colours_us_part2.htm http://www.ipmsstockholm.org/magazine/2004/05/stuff_eng_interior_colours_us_part3.htm
  14. Moses - ten tłumik/osłona to moje dzieło, w oryginale u airfixa go nie było, po pokryciu farbą, faktycznie na zdjęciach wyglada dość duzy[dla gołego oka to już nie jest tak to widoczne] Modelarstwo w skali 1:72 to jak dla mnie pójście na wiele kompromisów[to taka niekończąca się opowieść], no bo zawsze można poprawić, później poprawić coś co zostało poprawione żeby było jeszcze lepiej itp. itd. , np. w tym karabinie u airfixa lufa ma ok 0.5 mm no to teraz jak to się pomnoży przez 72 no to wyjdzie działo;) Lucas HS Tak, mam zamiar zrobić nowe, juz troche poćwiczyłem i doszedłem do wniosku, że kopyto zrobie poprostu z troche przeszlifowanego oryginału, najprościej i po pierwszych próbach widze że to może się udać. ps. znalazłem dość prosty sposób na poprawę lufy i osłony więc wyglada to już z deka inaczej, zdjęcia za jakiś czas.
  15. trochem zmęczony więc tak na szybko - autentico zdjęciako z tbd:) pozdrejszyn
  16. jep, i tak tez będzie:) szpachlówka i papier ścierny to coś, dzięki czemu stare modele airfixa są jeszcze w sprzedaży;)
  17. relacji z pola walki ciąg dalszy pola walki na której bronią jest szpachla(świetny wynalazek:), stan na dzień dzisiejszy: pukawka też już zmontowana, brakuje tylko amunicji: pozdr.
  18. patrząc na rysunek z publikacji Walk Around n21 ten oryginalny jest calkiem, calkiem, tylko go podrasować i powinien być cacy pzdr.
  19. w temacie kocurów - to może jakaś pantera albo kuguar? np. taki trumpeter postarał się o taką pantere w skali 1:48 . pzdr.
  20. A czaje, czaje tego stwora, leży na półce, w postaci 2D i pewnie już nigdy nie zostanie sklejony:) malowanie planuje w tym stylu, tylko kalki z modelu mają błąd jeśli chodzi o napisy na kadłubie i będe musiał troche pokombinować(bo na kalki z Techmodu jakoś szkoda mi kasy więc myślę, że poeksperymentuje z własną produkcją) pzdr.
  21. oo z puszki, o tym nie myślałem, dzięki za rade, fucktycznie z blachy wyjdą lepiej malowanie planuje dwubarwne, tak mniej więcej sprzed bitwy pod Midway - Light Gray(Pactra A43), Blue Gray( Pactra A121), srebrne przy malowaniu pędzlem by jeszcze gorzej wygladało niż takie dwubarwne;), no i coś te srebrne mnie nie kręci, wole bardziej wojenne kolory:) ps. srebrne malowanie planuje dla F-2a Buffalo, i SBC Helldiver, ale to plany, plany, plany....
  22. Dzień Dobry cześć i czołem kolejna relacja z bity z airfixem zmajstrowałem radio, przy okazji szukałem w internecie jaki to model radia został zamontowany w tym samolocie ale niestety, nie odnalazłem, za to wpadłem na całkiem fajną stronę http://www.radioblvd.com/WWII-PostWar%20Hamgear.htm troche podłubałem przy osłonei silniki i postanowiłem klapki od wylotów spalin zrobić jako oddzielne, narazie jeszcze nie zamontowane (przy okazji przy takich zbliżeniach widać każdy babol] kadłub już po zmontowaniu, troche szpachli poszło na profilowanie kabiny a na koniec całokształ i to by narazie, było na tyle:) pozdrąsy
  23. Hej wącham klej;)[tzn. wąchałem jak kleiłem:)] odpoczywając od kadłuba, wziąłem się za duperele "devastatorowe":) siedzisko strzelca, trochę ten fotel był upierdliw, no ale jakoś wyszło, samo siedzenie zrobiłem nasączając odpowiednio wygięty kawałek tektury klejem cyjanoakrylowym a następnie szlifując, obręcz ze zwiniętego drutu nachodzącego na siebie i sklejonego w tym miejscu, oparcie to papier i szpachla, zaś podstawa karabinu z przekutej folii aluminiowej: silnik, pomalowany na czarno, następnie "przypudrowany" srebrną farbą, zastanawiam się czy czasem nie jest zbyt czarny, tutaj jeszcze musze się przypatrzeć jak to robią inni: i kiełbasa:) tzn. torpeda, sruby napędowe z folii aluminiowej: w drodze lecą już skrzydła:) pzdr. Jaro
  24. p_bladek - co do dokumentacji - sprawdz prv. fj-4 Fury całkiem fajna maszyna, m.in. z racji takiej skąpości materiałów, i nie taka oklepana jak f-4;),powodzenia z nadlewkami. Ja cały czas poluje na emchara w skali 1:72 [no może kiedyś w koncu go wznowią] pzdr.
  25. Witam. Dzięki za odzew, farba już rozcięczona, trochę się jej zgęstniało podczas leżakowania:). Tak gwoli ścisłości napiszę,że takie grutki widoczne na prawej połówce kadłuba są wynikiem klejenia tam kropelką, tej niby kratownicy kadłuba z drutu, i to może dodatkowo powodować wrażenie grubej warstwy farby. Co do dokładności modelu, w idealnym przypadku najlepiej by było gdyby był jak najbardziej odwzorowujący rzeczywistość, tylko, że tak jak napisał Banny, w pewnym momencie można się zapędzić do granicy dokładności, która może być bardziej zniechęcająca niż motywująca. A do tego jak patrze na zdjęcia oryginału i niektórych wzorowo wykonanych modeli, to cały czas mam dylemat czy siedzieć kolejne xx godzin nad budową kabiny, czy poprostu kleić "na relaxie". Jestem zwykłym sklejaczem "półkowcem", i powoli z modelu na model podnoszę stopień "utrudnienia" sobie sklejania, jednak z racji dysponowania ograniczonymi zasobami czasowymi, ta dokładność ma pewną granicę, i moja strategia jest pośrednia, kleić "na relaxie" i czasami poprawiać to i tamto w modelach. To bardzo subiektywne odczucie dlatego nie twierdzę, że dla kogoś innego klejenie na relaxie może oznaczać coś zupełnie innego. Kornik_69 - witaj w klubie fanów TBD Devastator, z niecierpliwością czekam też na Dauntlessa z Arfixa(w tym roku ma być wznowienie), z chęcią go sobie usmażę do kompletu. A dla uściślenia, ten model wykonam z otwartą kabiną (stoi przedemną problem wykonania nowej kabiny, ta jest za gruba), będzie miał złożone skrzydła, troche poprawię silnik, a co jeszcze to wyjdzie w praniu. Korci mnie też spróbowanie brudzingu. Malowanie zaś dwubarwne - Light Gray(Pactra A43), Blue Gray( Pactra A121). Pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.