Gerd, fajnie to ująłeś z tym major-domusem Ja sobie zostawię też tego ostatniego-najlepszego, z pudełkiem jak z fabryki, z wszystkimi częściami na gałązkach, błyszczącym srebrnym tworzywem, ale dopiero jak poskładam do kupy resztę tych gorszych
A tym czasem powoli do przodu
Górne skrzydło przyklejone i zalane szpachlą tam gdzie to konieczne oraz dodatkowo robiłem wstawki bo szczeliny były fest szczególnie na dachu. Przykleiłem także osłonę kabiny i również tutaj uzupełniłem szpachlą to co trzeba. Obecnie już po wstępnych szlifach, może jutro podkład pójdzie jak dam radę
Także dziś zacząłem reorganizację swojego pokoju warsztatowego co mam nadzieję nie wpłynie na dalsze prace Ale wiadomo rozgrzebać łatwo, a gorzej to wszystko ponownie poustawiać, poukładać itd. W sumie zmieniłem tylko konfigurację dwóch biurek co spowodowało powiększenie przestrzeni i pojawi się nowe lepsze oświetlenie na bazie przeróbki takiego podobnego starego żyrandola tylko z czterema elementami świetlnymi