Skocz do zawartości

karambolis8

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6 019
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez karambolis8

  1. Weź kawałek płytki polistyrenowej, np z jakiegoś jogurtu czy śmietany i spróbuj
  2. Jak masz zamiar stosować Sido, to odpuść sobie Sealer. Albo to albo to, bo dwa nie ma sensu. Jak dasz za grubo Sealera, to też będzie słabo, stracisz efekt metalu. Lakieru błyszczącego już bym w ogóle nie dawał. Albo chcesz mieć efekt metalu i wtedy dajesz cienko sealera, albo efekt lakierowanego metalu i wtedy tak jak piszesz. Sidolux słabo "trzyma się" metalizerów, prawie cały spływa, więc jedna warstwa pod washa wystarczy i nie zepsuje efektu, ale potem już nic nie lakieruj.
  3. Apache, zainwestuj w Proxxona albo Dremela. Nie daj się skusić tymi badziewnymi dodatkami. Potrzeby użycia wałka sobie nie wyobrażam w przypadku naszego modelarstwa. Nie mówię, że ktoś jej nie ma, ale korzystam z Proxxona, który jest lekki i poręczny i jakoś nigdy mi do głowy wałek nie przyszedł. Jak będziesz koniecznie potrzebował, to takie badziewne dodatki będziesz mógł kupić przy okazji w Biedronce czy innym Lidlu za 30zł. Co jakiś czas się pojawiają.
  4. No to spoko. Wydaje mi się, że lepszy efekt, przynajmniej dla mnie, daje sidolux. I lepiej się po nim maskuje. A wracając do serii non-buff, to w większości przypadków nie polecam ich od wykańczania dużych powierzchni. Mają stosunkowo duże ziarno.
  5. Buffing są o wiele lepsze. Jak masz dobrą podstawę pod farbę, to można zrobić blisko lustro. Testowałem z 1401 i efekt mnie zaskoczył. Wada jest taka, że trzeba powierzchnię zabezpieczyć, bo się ściera od palców. Steel buffing http://www.mojehobby.pl/products/1402-Stainless-Steel-Metalizer.html Steel non-buffing http://www.mojehobby.pl/products/1420-Steel-Non-Buff-Metalizer.html Na stronie Model Mastera jest opisane wszystko co potrzeba. Malowanie (ciśnienie, odległość aero), rozcieńczanie, mieszanie, maskowanie itd. Jakie macie doświadczenia z Sealerem? U mnie nierozcieńczony lekko matowi powłokę.
  6. Fajnie wygląda W ogóle świetny warsztat, szczególnie waloryzacje. Dlaczego owiewka ma inny kolor?
  7. Podstawą jest jednak przygotowanie powierzchni pod metalizer i bez tego polerowanie za wiele nie da.
  8. Suchy pędzel w przypadku MM da ci rysy, a nie cieniowanie. Polerowanie kierunkowe z mojego doświadczenia daje niewiele. Moim zdaniem, w twoim przypadku, najlepiej kupić 3 odcienie MM np Steel, Aluminium i Magnesium. Ewentualnie jeszcze Burnt Metal dla delikatnego przypalania blach. Wyniesie Cię to tyle co jeden Alclad, a możliwości będziesz miał większe - wymieszasz sobie co najmniej 6 odcieni oprócz kolorów podstawowych. Tylko zwróć uwagę żeby kupować MM z serii buffing.
  9. Nie bardzo widzę takie późniejsze dzielenie od strony "technicznej", sensu to też nie ma. Ale ja o czym innym. Tenże sam moderator w innym temacie z propozycją projektu grupowego pisze tak: Koledzy od F-16, nie dajcie się wepchnąć w jeden wątek warsztatowy
  10. Niech każdy stworzy swój wątek z modelem z dopiskiem [grupowy mig-29] i zobaczymy ilu jest faktycznie chętnych. Jak będzie wystarczająco, to podziałam od strony administracyjnej.
  11. Druga opcja jest taka, że każdy tworzy osobny warsztat z dopiskiem [grupowy f-16] czy coś w ten deseń i policzymy ile jest faktycznie chętnych. W ankiety nie ma co się bawić. Czyny nie słowa! ;) piekielny84 proszę F-16 Venezuela na airliners
  12. No nie przesadzajcie z tym Kineticem. Niedawno go składałem i szpachlowałem tylko w okolicy radaru. Z wad ma trochę zbyt wyraźne linie i nity jak na mój gust, ale za to lepiej trzyma kształt niż Hasegawa. Z resztą niedługo wrzucę inboxy to każdy sprawdzi.
  13. Zróbcie temat zbiorczy i jak nie zdechnie, to go podzielę na wątki i stworzę dla Was dział.
  14. Ja mam taki sam objaw i nie wiem co zrobić z tym fantem. Dlatego podpisuje się pod pytaniem.
  15. Hehe Trochę stary model, ale dzięki
  16. Dokładnie, kamo z aero. Najpierw namaluj ostrożnie cienkim pędzlem kontury plam, a potem wypełniaj już całkiem swobodnie. To chyba najlepszy sposób. Przy maskowaniu i pędzlu wychodzą strasznie grube schody na krawędziach plam, których łatwo się nie usunie. Na koniec, po 100% wyschnięciu i stwardnieniu farb, przeszlifuj model papierem 2500 na mokro, żeby usunąć smugi po pędzlu, pomaluj Sidoluxem i będzie cacy
  17. 24 to pewnie numer mieszanki, zdefiniowany na potrzeby instrukcji malowania, a nie numer słoiczka z farbą.
  18. No właśnie nie załatwi. Nie zawsze. Szczególnie w matowych Humbrolach, pigment potrafi opaść na dno tworząc zbitą kupę o konsystencji gliny, czego nie da się rozmieszać śrucinami, bo po prostu glina przylepi je do dna puszki podczas leżakowania farbki na półce.
  19. Sklejałem niedawno tego Tu-144 z ICMu i muszę powiedzieć, że bardzo fajny model. Spasowanie bardzo dobre. Linie podziału szczegółowe i bardzo delikatne. Do washa można delikatnie pogłębić, szczególnie na grzbiecie kadłuba. Z kalkami trochę gorzej. Matowe i kruche. Moje były wydrukowane na akruszu fioletowego papieru, który po włożeniu do wody zabarwił film kalki na ten kolor, ale dało się wypłukać. Ogólnie sklejało się przyjemnie. Na gotowym modelu nie widać efektów problemów z kalkomaniami.
  20. karambolis8

    Mi-24V Zvezda 1:72

    Ja się z tym zgadzam. Ale skoro kolega Czesio nie chce / nie może, to dlaczego musimy wpierać w niego naszą koncepcję, choćby była słuszna?
  21. karambolis8

    Mi-24V Zvezda 1:72

    Robert, już wspominałeś o tym parę razy. Myślę, że Czesio to zauważył i nalezy jego decyzję uszanować. Jak tam twoj 21-szy?
  22. Moim zdaniem twoja metoda akurat początkującym sprawi więcej problemów. Zakłada ona badanie gęstości mieszanki przez ściankę strzykawki. Mieszanie w zbiorniczku ma tą zaletę, że od razu można dla próby psiknąć i widać, czy trzeba dolać rozcieńczalnika, czy farby. Nie trzeba tu żadnego doświadczenia, ani lat praktyki, w przeciwieństwie do badania gęstości farby "na oko". Przy twojej metodzie, jeśli źle ocenię gęstość przez ściankę strzykawki, będę musiał dolewać rozcieńczalnik/farbę bezpośrednio do zbiorniczka, co sprowadza się de facto do metody mieszania w zbiorniczku... Pomijając już koszt takiego malowania. Jak to mówią grosz do grosza... Ja od pół roku używam tej samej strzykawki i igły do rozcieńczania wszystkich farb i nie muszę za każdym razem jej myć, nie wspominając o wyrzucaniu do śmieci. A do mieszania farby w słoiczku polecam takie ustrojstwo: Taki spieniacz do mleka kosztuje 10zł. Tylko trzeba odciąć kombinerkami tą sprężynkę, bo jest za duża. Drut wygięty w haczyk w zupełności wystarcza. Trumpeter sprzedaje takie coś za 40zł
  23. Piloci się malują
  24. Podziałałem trochę przy modelu. Maluję sobie to i owo. We wnętrzu muszę dorobić jeszcze trochę drobnicy. Pracuję też przy fotelu i jego zawieszeniu na wrędze. Wytoczyłem sobie z ramki wtryskowej butlę widoczną na tych zdjęciach: Wyszła mi trochę za długa, ale niestety nie miałem możliwości technicznych wytoczyć krótszej. Może następnym razem spróbuję z jakiegoś drewienka nasączonego CA. I rzut oka na całość. Dziękuję wszystkim, którzy wspomogli mnie dokumentacją
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.