Clearfix to było najgorzej wydane przez mnie 10 zeta w karierze. Nie dość że tworzy ciągnące się "nitki", to na dodatek prawie nie trzyma, szczególnie gdy nakleja się na farbę. Za to jednym z największych moich odkryć było stosowanie toluenu jako rzadkiego kleju. Są firmowe specyfiki tego typu, kosztujące majątek. A czysty toluen działa tak samo i świetnie sprawdza się i dla owiewek. Przykładamy ją na sucho, dopasowujemy i cienkim pędzelkiem nanosimy toluen na łączenie. Wnika w nie, rozpuszcza plastik i wiąże, natomiast z otwartych powierzchni szybko paruje bez śladu. Większość klejenia przy modelach robię teraz właśnie toluenem - najpierw można wszystko idealnie ustawić (np. połówki kadłuba), ścisnąć i posmarować łączenie toluenem. Naprawdę polecam, wypróbujcie tę metodę!