Skocz do zawartości

Stojkovic

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 259
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Stojkovic

  1. Postanowiłem raz na zawszze uporać się z tym pluciem aerografu, bo raz że wygląda to beznadziejnie a da, że rujnuje kilkumiesięczna pracę. Nie ma że boli! Rozpocząłem modelarski dzień od kompleksowego umycia a wręcz wyszorowania aerografu plus wymianę dyszy i iglicy na nówkę 0,4. Po złożeniu aerografu przepłukałem specjalnym płynem. To powinno wyeliminowac problem natury sprzętowej. Następnie przygotowałem farbę bazową tzn. Tamyia - bo one sprawiają najmniej problemów. Rozroobiłem ja 60 do 40 (60 farby, 40 thinnera) i psiknąłem na specjalnie przygotowaną płytkę polistyrenu imitującą model a właściwie jego powierzchnie i tu znowu plucie! Dwa psiknięcia i znowu pluje farbą która zbiera się na czubku iglicy... Dodałem rozpuszczalnika przygotowując nowa miksturę w proporcji 50:50 i efekt nieco rzadziej występował. Pokryłem płytke by sprawdzić chropowatość powierzchni - jest jednolita i matowa, ale nie śliska. Faza druga, czyli sam model. Jako że najchętniej wrzuciłbym go do kreta i zmył o tyle nie mogę tego zrobić, o ile zależy mi na zachowaniu dobrze pomalowanego wnętrza. Wziąłem papiery ścierne i zeszlifowałem miejsca gdzie występowały nierówności. Zaszpachlowałem szparę na tylnej płycie - gdzie jeszcze trzeba będzie sporo poprawić. Naniosłem przygotowaną farbę bazową raz jeszcze na całość: Idealnie nie jest, ale będę działał etapami próbując na płytce zanim będę nakładał kolejny kolor na model. Innegio pomysłu nie mam na rozwiązanie problemu.
  2. Nie
  3. Niestety powierzchnia modelu.
  4. Tak jak obiecałem dziś nico o przygotowaniach przed pigmentami z wykorzystaniem farb olejnych. Postanowiłem nieco nadać syfnego wyglądu przy ich pomocy wokół pierścienia wieży by pokazać o co dokładnie chodzi. Intencja jest stworzenie przebarwień wyglądających jak kurz i zaschnięte błoto zanim użyjemy pigmentów, by już na tym etapie zróżnicować kolorystykę i nadać głębi. Przygotowanie trzech odcieni olejnych: light dust, basic earth i dark mud. Aplikujemy zaczynając od najjasniejszego, którego jest najwięcej i ma stworzyć najszersszy obszar ubrudzenia Blendujemy przy użyciu odorless thinner sprawiając że przejścia są płynne. Teraz czas na odcień basic earth - mniej i w znacznie mniejszym zakresie. Na koniec najciemniejszy odcień i podobna procedura (najciemniejszy praktycznie tylko pod samym kołnierzem pierścienia) Efekt subtelny, ale w poączeniu z pigmentami będzie bardzo ciekawie.
  5. No właśnie apropo okiełznania AK - chyba mam juz zwarzony ten set do modulacji, bo była mocna walka z tym, żeby nie pluł aerograf i na sam koniec odcień shine zaczął się zglucać w niektórych miejscach (są mokre na fotkach) - oczywiście do poprawy, ale zarys odcienia juz nieco się pokazał. Szczególnie jest to widoczne na klapach inspekcyjnych silnika z boku, które chciałem rozjaśnić najjaśniejszym odcieniem. Zobaczymy jak to będzie wyglądało jak przeschnie model po malowaniu.
  6. Tygrys pomalowany piaskowym oczywiście z modulacją. Teraz przyjdą na to jeszczze dwa kolory juz bez modulacji.
  7. Stojkovic

    M54A2 1:35 AFV CLUB

    Będę bardzo dokładnie śledził. Czy na podstawie in-box-a możesz powiedzieć, czym różni się od tego modelu? https://www.mojehobby.pl/products/American-6x6-truck-M35A2-2-1-2-ton.html
  8. Meser, myślę, że wiesz, jak wiele jeszcze projektów gdzie merytorycznie się przyłożę leży w szaffie i doczeka się niedługo akcji. W składziku jeszcze w sumie 3 inne tygrysy (Dragon 6368, CyberHobby 9142 i CMK 35001) więc tam będzie sporo zabawy. Tego traktuję wyłacznie relaksacyjnie - trening malowania, brudzenia etc.
  9. No to czeka Cię droga przez mękę...
  10. Ze względu na fakt, że pojawiły się wątpliwości co do tego czy nie działam na zlecenie jakiejś marki podkreślam raz jeszcze, że używam tego co mam w warsztacie i mam sprawdzone. Jeśli toś chce taniej/inaczej proszę bardzo - ale moją intencją jest pokazać cały proces jak ja go robię i czym robię. Mam gdzieś czy to AK, MIG czy Lifecolor czy coś tam jeszcze innego - stawiam na powtarzalność i pewność efektu. Jesli jestes czytelniku początkujący, to zakładam, że chcesz wydać skromny budżet z głową a nie jak najtaniej, bo idąc tą droga to po co pigmenty kupować jak można maziać błotem z kałuży?
  11. Proszę bardzo: https://shop.dcc24.eu/pl/pędzelki/17610-ak-578-weathering-brush-diagonal-ak-interactive-ak578-.html https://shop.dcc24.eu/pl/pędzelki/17611-ak-579-weathering-brush-rounded-ak-interactive-ak579-.html
  12. To już jak tam sobie kto chce. Ja pokazuję jak ja to robię i to trochę jak z gotowaniem, zawsze znajdzie się tańszy zamiennik - czy smaczniejszy?
  13. Waham się między AK a Tamką...
  14. Podkład siadł na 6-radzie. Wkrótce polecę z panzergrey.
  15. Pamiętajcie tylko, że czase chytry dwa razy traci... Dzisiaj rozpocząłem wstępne prace z olejnymi farbami. Od kilku lat używam Abteilungów (zaraz ktoś napisze, że można tanie chińskie oleje i będzie to samo...) Zanim przejdziemy do weatheringu z użyciem olejnych farb trzeba nieco ujednolicić płaskie poierzchnie modelu bez zimmeritu dodając kilka odcieni. Dzięki temu pancerz będzie wyglądać na bardziej wypłowiały, uzywany itp. Staram się dobrać zawsze kolory odpowiadające tym z kamuflażu tzn. zielony, brązowy i żółty. Przygotowujemy kartonik (by odsączyć farby) i pędzel o ostrym końcu - chodzi o to by bardzo ostrożnie nakłaać farby olejne bo są bardzo wydajne. Gdy wszystko przygotujemy robimy coś na kształt "biedronki" czyli różnych plamek z farb olejnych. Pamiętamy jednak o tym, by jasne kolory jak biały czy buff nakładać na miejsca gdzie robiliśmy jasną modulację (kontynuacja logiczna rozświetleń). Ciemniejsze natomiast w obrębie neutralnym i przy zakamarkach. Pamiętajmy tez że farby olejne dodatkowo matowią nam model - nieznacznie, ale zawsze. Dodatkowo postanowiłem tez dać kilka kropeczek na same oznaczenia na wieży by stonowac białe obwódki i kontrast z czerwienią. Gdy skończyłem w dłoń wziąłem Odorless Thinner i dwa pędzle. Tu podkreślę jedną rzecz - kształt pędzli i ich rozmia są KLUCZOWE w całym procesie. To dokładnie takie pędzle jak na foto daja nam efekt o który się rozchodzi - czyli obszarowe blendowanie z naturalnym efektem końcowym. Kiedys robiłem to pędzlami o mniejszym włosiu i generalnie raz że straszna męka a dwa, że wychodziły maziaje. Dopiero z czasem doszedłem do tego w czym błąd - w złym doborze pędzli. BARDZO delikatnie nasączamy pędzel rozcieńczalnikiem i kolistymi ruchami zamiatamy olejne kolory w "kółeczko" wcierając je w model. Gdy wszystko zrobimy jak trzeba powinniśmy otrzymać poniższy efekt nieco zmienionej - dojżalszej struktury kolorystycznej pojazdu. Pamiętajmy, że to dopiero przygotowania do weatheringu. Gdyby ktoś się zastanawiał dlaczego Odorless thiner a nie white spirit - już tłumaczę. Kiedys leciałem wszystko white spiritem z góry na dół. Niestety wówczas miałem problemy ze "zdzieraniem" całego koloru i tworzeniem się maziaji zamiast blendowania na modelu. Okazało się po małych badaniach, że white spirit jest doskonały do emalii jesli chodzi o ścieranie. Do blendowania natomiast jest za agresywny i lepiej olejne farby współpracują z odorless thinnerem.
  16. Zwracam honor, pierwszy raz widzę coś takiego.
  17. Nie ma większej róznicy jesli chodzi o white spirit.
  18. Zagadka drugiej kierownicy rozwiązana. Co do stelażu, to jest on odlewany. Zmieniłem go na fototrawiony i będę go malował osobno z kołem w pozycji otwartej, bo chcę mieć rozwarte drzwi z tyłu co by nieco wnętrza pokazać.
  19. Dobrze że masz dystans do siebie i zrozumiałeś gdzie popełniłeś błąd w interpretacji
  20. Ano taka, że obłupany może pod spodem pokazywac minię bo jest to ubytek pasty. Natomiast sama pasta się nie "obijała" tzn. nie było na niej chippingu, więc używanie pędzla czy gąbki do obicia zimmeritu jest błędem.
  21. Na tym zdjęciu raz że Stug III lub Panzer III, dwa, że odłupany zimmerit a nie obity, trzy że minia jest pod nim więc czytając ze zrozumieniem zauważysz, że zimmerit odłupywał się i pod spodem był metal, ale sam nie posiadał rdzawych/miniowych obić jak to nieraz początkujący robią - tłuką i robią obicia po całości z zimmeritem włącznie.
  22. Zimmerit jako powłoka malarska tez się brudził i płowiał - jedyna róznica, to że nie obijał się do minii
  23. Sporo się jeszcze zmieni na etapie olejnych farb. Co do odcienia washa ja lubię mocne kontrasty bo wówczas uzupełniają one modulacje.
  24. Nie uwzględniłem tej modyfikacji w procesie budowy, bo to jest czysty scratch. Trzebaby wyciąć odpowiedni kształt w burcie i z blaszek dorabiać - nie na moje nerwy ostatnio.
  25. Mnie razi bardzo widoczne łączenie połówek lufy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.