Są tacy, którzy lubią szybkie samochody. Inni preferują „szybkie panie”. A ja po prostu lubię czasem szybki model.
Za taki uznałem Spitfire Mk. IX Airfixa nowej edycji.
Zawartość pudła które użyję:
Plus kabina.
Blaszka Eduarda
Toczone uzbrojenie Mastera
Jako, że w zestawie nie ma ściętych końcówek – można piłować) ale w magazynie miałem końcówki chyba Tamki
Kaleczki AML
Zacząłem jak zawsze od wnętrza. Zawieszenie fotela troszkę przerobiłem
, ble ble ble ble ble ble… Tyle razy wałkowane było wnętrze z użyciem blaszek, że nawet nie robiłem zdjęć. Poza tym kabina miała być zamknięta i też by nie było wiele widać.
No ale to wyszło jakoś tak (foty prześwietlone – innych brak)
Po sklejeniu połówek powstała szczelinka w którą wkleiłem kawałek plastiku a reszta – wiadomo.
Poprawki na masce…
i usterzeniu. Aha… Ster kierunku podebrany z Hellena i poprawiony (tu jeszcze nie do końca)
Płat sklejony i powiercone otwory pod uzbrojenie
Otwory wnęk wcześniej powiększyłem by wkleić paski z plastiku 0,2mm
Płat dostał uzbrojenie i chłodnice
Podwozie z kilkoma blaszkami
I wstępnie poskładałem do kupki (ups – nie o takiej)
A po sklejeniu początki maskowania i malowania. Zacząłem od bieli…
A, że podobnie jak w Relaksacyjnym Spicie 1:48 źle wykonane były w stosunku do płata „e” „bąbelki”, spiłowałem, miejsce po nich poszlifowałem a z Koperkowych zrobiłem nowe. Podkleiłem je płytką 0,5 mm i podniosły się, wydłużyły i nabrały prawidłowszego kształtu.
Po przyklejeniu klejem do plastiku nałożyłem kroplę rzadkiego S-G, która rozpływając się stworzyła delikatne przejście osłona – płat
W końcówkach wyciąłem miejsca pod światełka w które wkleiłem kawałki przezroczystego plastiku wyprofilowanego i wypolerowanego później.
Oczywiście od spodu wykonałem pomarańczowe światło.
I zacząłem malowanie. Nauczony przykrym doświadczeniem z Mk.VIII pomalowałem baz podkładu pierwszą warstwę a po wyschnięciu następną. Chyba wystarczy.
Wszystko trwało trzy wieczory. Zaraz maskuję spód i robię natrysk zielenią. Czemu nie szarym – zobaczycie.
Wasz Fiedotow, czyli ja