fiedotow
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 166 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez fiedotow
-
Cześć Szlachetni... Nie prędko pokażę dalsze ciągi prac ale co do kółek to też używam zerownika ze spreparowanym na ostrze grafionem... Nawet cienką blaszkę ładnie tnie. Tyle, że czasem małe ostrzenie. O.T Wojtku... Prof. Szczurka pamiętasz? Pozdrawiam wszystkich. Fiedotow
-
Supermarine Spitfire Mk. I - 1:32 Tamiya/Revell
fiedotow odpowiedział K.Y.Czart → na temat → [L]Galerie
Powiem wam, Szlachetni, że po lekturze pewnych postów zastanawiam się coraz bardziej nad bytnością na jakimkolwiek forum... Bo gdzie się człek nie obróci to zawiść, złośliwość... Dla mnie modelarstwo jest wytchnieniem od codzienności, a nie rywalizacją i wytykaniem błędów... Proszę - wyprowadźcie mnie z błędu... -
Supermarine Spitfire Mk. I - 1:32 Tamiya/Revell
fiedotow odpowiedział K.Y.Czart → na temat → [L]Galerie
Wracam z wakacji ( no jeszcze kilka dni) i co widzę? Powalony na kolana!!! Ałć!!! Problem ze wstaniem, bo na podejściu na Śnieżkę odnowiła się stara kontuzja... To ja może tak pozostanę tylko na noc poproszę śpiwór -
Spitfire Vb Zumbacha 1/48 Tamiya + dodatki
fiedotow odpowiedział karambolis8 → na temat → [L]Warsztat
Po pierwsze książka "Spitfire Zumbacha". Po drugie nie ma wzmocnień na nadkolach. Pamiętaj o lusterku z "podwyższeniem" ... piszę z pamięci... Wiatrochron z zewnętrzną szybą pancerną - limyzyny nie pomnę. Tyle na szybko po powrocie z gór... -
Jeszcze jedno. Ten Donald ma tarcze pełne. Jakbyś chciał wymienić na takie, to mam chyba w zapasie kilka żywicznych
-
Antenę drutową możesz całkiem usunąć bo EN jej nie miał. Anteną był sam maszt. Dodaj anteny IFF biegnące od stateczników poziomych do kadłuba. Otarcia blach wyglądają raczej na odpryski farby, ale zrzucam to na karb wykonania 10 lat temu. Poza tym lusterko Pan Jan miał podwyższone, co ładnie widać na zdjęciach. I wzmocnienia nad lukami podwozia. Nie widziałem zdjęć EN 951 z nimi. Tamka dodaje je we wszystkich skalach, choć były to wzmocnienia wykonywane doraźnie podczas remontów.
-
Niestety. Złe proroctwa Roberta się sprawdziły. Podczas poprawiania maski na masce, poszło wszystko - farba, podkład... O ile bardzo lubię grafiki Borisa Vallejo, to niestety podkładu Vallejo będę używał do celów niemodelarskich. Przy pierwszym kiksie (KoPerkowy Spit Mk. VIII - zainteresowanym znany) myślałem, że to moja wina. Ale już drugi raz - to nie przypadek. Nastał czas mozolnego usuwania farby tak, by narobić jak najmniej szkód. Farbę usunąłem w sodzie kaustycznej delikatnie (w rękawiczkach) zmywając palcami. Niestety z podkładem nie poszło tak łatwo. Gdzie się dało to "odprysnąłem" podkład mechanicznie. Przeszukałem fora nt usuwania podkładu lecz na nic się to zdało. Proponowanych środków nie mam w spiżarni. Pod ręką jedynie benzyna do zapalniczek i rozpuszczalniki do farb. Vamodowski podtapia plastik ale nie rusza podkładu. Za to Mr.Hobby zmiękcza warstwę na tyle, że można ją usunąć. Jest to co prawda pracochłonne i żmudne, ale nie narusza faktury modelu. Jeszcze jedna wada podkładu. Naruszył powierzchnię plastiku mimo, że opis świadczy, że jest to podkład do plastiku... Więc nie wiem jak Wy, Szlachetni, ale ja odstawiam ten specyfik daleko od warsztatu modelarskiego.
-
Ja przepraszam, że się wtrącę... Nie pomyliłeś się? To na pewno ICM? A zapiszę sobie wszelkie informacje nt. malowania srebrami
-
Właśnie doprowadzam powierze ze sprężarki w Merlinie do Mk. VIII W dzień jestem z Synkiem a w nocy mogę popracować
-
Delikatnie odsłoniłem maskowanie spodu i nic (odpukać!!!). Ale Mk. 24 pomaluję najpierw białym Humbrolem jako podkładem. Przy okazji ułatwi to malowanie pasów...
-
Nie traktuję tego modelu po macoszemu. Po prostu chcę poświęcić mu więcej uwagi. A, że na dobiegu Mk. XVI i 24 to czasem coś przy nim dłubnę... Dalej grzebię się z silnikiem. Co prawda mam żywicę Airesa, ale prawdę mówiąc skoro postanowiłem wykonać jak najwięcej od podstaw to poprawiam ICMkowego Merlina dalej. Próbowałem śruby łączące intercooler robić na silniku, ale kiepsko to wychodziło. Nawierciłem przy linijce szereg otworów starając się o jednakową odległość. Pasek przykleiłem na plastelinie i wsuwałem w otworki przycięte kawałki dopasowanego do nich pręcika ciągnionego z ramki wlewowej. Całość skleiłem SG. Po związaniu i zakrzepnięciu kleju z jednej strony ściąłem na płasko wystające pręciku i przeszlifowałem na papierze 800. Następnie umocowałem pasek do (w tym wypadku) do karty telefonicznej za pomocą dwóch warstw folii Oramasc. Pozwoliło to przy płaskim prowadzeniu ostrza uzyskać jednakowej wysokości "śruby" Po lewej stronie inercollera z cieniutkich pasków wykonałem charakterystyczną kratkę, prawą zaś pozostawiłem zgodnie ze zdjęciami płaską. I przymiarka...
-
Czas malowania. Najpierw podkład Vallejo. Jako, że ujawnił niezbyt dobrze wyrównane miejsca po blisterach ( czemu się zagłębiły?) nałożyłem odpowiednio docięte kawałki folii aluminiowej samoprzylepnej. Nie mam praktyki w preszu uczę się... I po zamaskowaniu spodu natrysk szarym. Tyle do dziś... Tempo prac troszkę zwolniło z racji schnięcia warstw natryskiwanych, ale głównie to ze względu na wakacyjny przyjazd mojego Synka, któremu staram się poświęcić jak najwięcej czasu
-
W dalszym ciągu nie daje mi spokoju ten "górny" KM. Jeśli możesz mi wskazać zdjęcie... P.S. Co do oznakowania - mój błąd. Drzewo genealogiczne w książce B. Balcerza i T.J Kopańskiego "PZL P.11C" Mushroom - Yellow Series - str. 10.
-
Proszę wybaczyć moje dyletanctwo, ale nie pamiętam, by jakiś KM strzelał przez pierścień Twonenda, a dostrzegam w prawej górnej jego części coś co przypomina mi kanał wylotowy pocisku. Co do owiewek - z jakiego modelu je użyłeś? Bo: 1. są zbyt wielkie 2. porównując ze zdjęciami "paryskiej" P-11 ich zakończenie powinno być ostre nie obłe 3. koła zbytnio z nich wystają (PZLka wygląda jak dziewczynka przymierzająca mamy szpilki) Kadłub: 1. brakuje mi cieniutkiego czerwonego paska nad "strzałą" kadłubową a na zdjęciach z Paryża jest doskonale widoczna 2. jak dla mnie zbyt grube są uchwyty i stopień. Użyłbym cieniutkiego drutu np. 0,2 od Dudusia (o celowniku już napisano. Poza tym użyłeś oznaczenia PZL P11/V, a czy nie powinno być PZL P11/IV, gdyż to ten egzemplarz był protoplastą P11c. Ale mogę się mylić. Ogólnie widok miły dla oka...
-
Supermarine Spitfire Mk.Vb L.F. -----> Revell 1/72
fiedotow odpowiedział Abominus → na temat → [L]Galerie
Właściwie wszystkie dorabiam bo lubią polatać... -
Acha... Zapomniałem jeszcze dodać, że w przypadku modeli żywicznych Surafacer jest raczej niezbędny - nawet do tych trwałych Alcladów. I nie tylko. Przekonałem się ostatnio zdejmując maskowanie z żywicznego steru kierunku w Spicie Mk. II AZetu. Farba prześlicznie odeszła mimo odtłuszczania. Śledzę uważnie technikę malowania jako, że mam w planach kilka Spitów w srebrnych mundurkach.
-
Supermarine Spitfire Mk.Vb L.F. -----> Revell 1/72
fiedotow odpowiedział Abominus → na temat → [L]Galerie
Zapomniałeś lusterka wstecznego -
No właśnie... Źle poprowadziłem (wirtualnie) cięgła steru kierunku. A zrobiłem to tak: A powinno - zgodnie z powyższym schematem (nie miałem go) tak: Ale gdybym Wam, Szlachetni nie napisał i pozostawił jak jest nikt by się nie domyślił. Orczyk jest niewiele widoczny a wychylenie małe . A tak Wy wiecie, ja wiem i sumienie by mnie zeżarło
-
Czekajcie, czekajcie. Przeanalizuję po powrocie do domu schematy i doprowadzę wszystko do normalności. Proszę o cierpliwość
-
Zgodnie z prawami aerodynamiki nie... Tak jak z drążkiem. Oddawanie drążka wychyla stery w dół, ściąganie w górę - to na skutek skrzyżowania cięgien. Cięgna napędzające ster kierunku z poziomego układu przechodzą w pionowy i napędzają popychacz steru. Jak znajdę, zamieszczę rysunek.
-
Troszkę aktualizacji. Niebawem malowanie.
-
Jak wiesz, nie moja branża - rury. Ale model przyciąga oko w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu.
-
Nic więcej nie napiszę...
-
Tu masz linka do kuleczek http://www.hotair.pl/pl/sklep/details/101/32/akcesoria-do-lutowania/kulki-bga/kulki-bga-bezo%C5%82owiowe-pmtc-10000szt-0.2-mm.html A nitowadło kupiłem sobie małe. Zawsze można dokupić tarcze.
-
W Monografii Spitfire nr4 Wojtka Matusiaka jest wzmianka o Spitfire Mk. IX i ich malowaniu Dya Fighter. Jednak zdjęcia na tej stronce wskazują na pustynne malowanie. http://www.zionism-israel.com/dic/operation_Horev.htm Podobnie tu http://ww2db.com/images/air_spitfire23.jpg choć głowy nie dam. I jeszcze ten sam Spitfire http://4.bp.blogspot.com/_eQNPu6zzxaU/TG_3nqu-C9I/AAAAAAAAx8s/0ZAkywmA9i8/s1600/15298039.jpg , http://www.machal.org.il/images/stories/life.gif , http://upload.wikimedia.org/wikipedia/he/thumb/8/8f/Egyptian_Spitfire%2C_Abu_Agaila.jpg/800px-Egyptian_Spitfire%2C_Abu_Agaila.jpg , http://www.survivalwisdom.com/wp-content/uploads/2011/07/NA005567.jpg (tu dokładnie widać typ uzbrojenia "e") Tu z kolei Mk. Vc http://spitfiresite.com/wp-content/uploads/2011/02/spitfires_451_sqn_raaf_africa-640x471.jpg. O ile poprzednie Spity wyglądają mi na malowane w pustynne kolorki, ten (zdjęcie nr 2) ma raczej Day Fighter http://luftwaffeas.blogspot.com/2012/04/egyptian-air-force-1930-1952-update.html
