Skocz do zawartości

fiedotow

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 166
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez fiedotow

  1. Jako, że mam problemy z dostaniem jarzma łoża, postanowiłem je zrobić sam - no prawie. Jestem na etapie wykonywania makiety z kartonu (podobnie jak miało to miejsce z mocowaniem kolby), która posłuży koledze do wykonania tego właściwego, stalowego. Tyle powstało w piątek, 28 listopada przez prawie cztery godziny. Dopasowane do tego, co już jest zrobione. Jedyny szkopuł, to za krótka ASGowa podstawa muszki. Rura gazowa przez to jest cofnięta w stosunku do łoża. Na późniejszych zdjęciach zobaczycie. Na razie makieta - jeszcze nieskończone. Tu już skończona.
  2. Oto, Szanowni Panowie ciąg dalszy prac. A właściwie początek. Jako, że nastąpiła zmiana koncepcji tworzenia repliki, praktycznie zaczynam wszystko od początku. Udało mi się kupić oryginalne drewna do RPKa, więc postanowiłem użyć oryginalnej rury gazowej. Odciąłem przewód skośny, zeszlifowałem na szlifierce, przewierciłem otwory odprowadzające gazy prochowe i tak to teraz wygląda. W drodze z mojego ulubionego sklepu jest już korpus od AK74, który po małych przeróbkach stanie się korpusem RPK. Całość to około 20 minut pracy. Poćwiczyłem dopasowywanie drewien i rury gazowej na ABSach, zanim zrobię te właściwe. Tak to wychodzi. Przód przeba podciąć, by wchodził "język" chwytu, oraz mocowanie sześiokątnego pręta. W rurze gazowej pozbyłem się dolnej części, żeby wchodziła w przygotowany front. Później wszystko spasowałem i tak to wygląda: Oto ciąg dalszy zmagań z RPK. Kupiłem u Krakmana korpus z deklem i chwytem http://www.taiwangun.com/?str=product&prId=1042 jako, że najtańszy i jak coś spieprzę, nie będzie takiego żalu. Front metalowy wygrałem na Allegro. Połączenie obu elementów nie nastręcza trudności. Piłką do metalu odciąłem mocowanie pręta i dociąłem fragment dołu frontu pod montaż łoża (tak jak przetrenowałem na ABSowym). Zająłem się również suwadłem. Z mieszaniny JB WELDu i opiłków powstała świetna pasta do tworzenia zgrubień. Po przeszlifowaniu wygląda fajnie. Prysnąłem je podkładem z chromu samochodowego Finalnie będzie czarne. Korpus wymaga znacznych ingerencji by przypominał RPKa , którego buduję. Trzeba usunąć kilka zbędnych nitów, gniazdo selektora ognia z lewej strony, żłobienie pod trójkątem i 1974, dodać wzmocnienia przy montażu lufy. Niestety, ma on w tylnej części skos, który w oryginale nie występuje. Podczas projektowania kolby uwzględniłem to i kolba będzie miała prawidłowy kąt osadzenia. Do wypełnienia szczeliny i dołka gniazda posłużył mi Super Glue, na który sypałem opiłki stalowe i aluminiowe. Taka mieszanka powstała mi podczas piłowania metali, a opiłki skrzętnie zmiatam do naczyńka. Całość polerowałem papierem wodnym 2000. Myślę właśnie, jak zrobić wzmocnienia. Będą to chyba listwy aluminiowe przykręcane wkrętami, które później spiłuję na płasko. Korpus w całej okazałości. Z 3 i 5 mm kartonu (klejonego) powstał ogon do mocowania kolby. To prototyp a zarazem wzorzec, który posłuży do stworzenia stalowego. Na nim robiłem wszelkie dopasowania. Z blachy aluminiowej 2,5 mm powstały nakładki – „przetłoczenia korpusu” kryjące w oryginale wzmocnione mocowanie lufy. Przewierciłem je i przewierciłem korpus. Następnie nagwintowałem otwory i po nałożeniu mojego ulubionego JB Welda przykręciłem do korpusu. I kolejnych parę fotek. Opora selektora ognia. Kawałek dopiłowanej blaszki aluminiowej z otworem. Otwór też jest w korpusie. Sypię do niego opiłki i wpuszczam kropelkę Super Glue. A to już mocowanie kolby. Stal 3 i 5 mm. Jaszcze nie dopiłowane, nie szpachlowane (opiłki i SG) i nie powiercone. A tak powstają nibynity. Pręt aluminiowy i otworek w korpusie. Łączenie na JB Weld Niech zdjęcia mówią same za siebie. Dodam tylko, że przejście korpus - ogon robione było "spawem Orłosia" (kolega z forów ASG), czyli Super Glue+opiłki. Dopasowałem już prawie GBoxa.
  3. Witajcie Siostry i Bracia po długim niewidzeniu w Spitomanii. Niestety, modele w 72 odłożyłem na czas przyzwyczajenia się do okularów (dłuuugo). Mam nadzieję, że niedługo wrócę na stałe. Ale dość OT. Skoti. Wybór modelu fajny, ale ma on wielką wadę - spód płata w przejściu kodłub - skrzydło. Proponuję za kilkanaście złotych kupić MkI lub V Airfixa, odcisnąć to przejście w plastelinie, zamrozić i zalać Distalem. W ten sposób uzyskujesz prawidłowy profil. Robiłem tak m.in. płat do projelty Spitfire IX hydro. Poprawki blachowania i masz ekstra płacik. jak odszukam go w magazynie, dam fotki...
  4. Fajniaste... A z tą stodołą ileśtam postów wstacz. Niekoniecznie na przestrzał... Podczas pożaru jednego z gospodarstw mieliśmy problem z wynoszeniem sprzętu z płonącej stodoły. Było jedno weście i to palące się, a w środku maszyny za .... sami wiecie. Przebijaliśmy się przez ścianę. Tak więc moim zdaniem stodoła jest OK. (Troszkę spóźnione )
  5. fiedotow

    Góraszka 2008

    Klasyczny płatowiec VB. Maska nie jest garbata jak w IX i pokrewnych. Charakterystyczne przetłoczenia przed zbiornikiem. Wiatrochron typ późny z integralną szybą pancerną. No wydechy znane też z "piątek", ale to późne, raczej poremontowe. Szcerze mówiąc Spitek piękny, choć do Panzumbachowego nijak się ma... Tylko malowanie, ale i tu możnaby łatkę przykleić. Ale miło, że o Naszych jeszcze ktoś pamięta
  6. 5 lipca odbędą się kolejne wybory Miss Świata Parowozów. http://www.missparowozow.pl/index.php
  7. Dla miłośników parowozów kilka zdjęć z majowej Parady.
  8. Też przebrnąłem przez niego. Tu ostrzeżenie: Sam model jest ciężki i podstawka nie daje mu rady. Nie wiem, jak spasowanie efementu na przekroju oznaczonego jako 10 i 11. W moim były połówki strzsznie wypaczone i po sklejeniu była szpara na jakieś 5 mm. Plastik był dość twardy i łupliwy. Pozostało po nim tylko wspomnienie
  9. fiedotow

    MP40 made in DE

    Oto Panie i Panowie finał! Tak wygląda w świetle dziennym mój MP40. Jeszcze pas nośny z Allegro i gotowe. Waga 2.150
  10. fiedotow

    MP40 made in DE

    Powiem Wam szczerze, że nad fakturą bakelitu spędziłem długi czas... Szukałem zdjęć MP40 w kolorze - mało. Postanowiłem na haśle bakelit - no i troszkę znalazłem - duża różnorodność kolorystyki. Muszę jeszcze wyskoczyć do Kgu do muzeum. Jest tam MP z jasnym bakelitem. Ale z tego też jestem zadowolony. Fakt, że w świetle dziennym wygląda inaczej niż przy błysku, czy świetle sztucznym. Na razie macie z błyskiem - te mniej brązowe i przy żarówce - lekki brązik. P.S to już po lakierze półmat Humbrol 135
  11. fiedotow

    MP40 made in DE

    Kilka lepszych zdjęć.
  12. fiedotow

    MP40 made in DE

    I znowu zdjęcia komórkowe. Lewa strona bakelitu i chwytu ebonitowego. jeszcze schną, stąd połysk. Ebonit to Humbrot 10 jako podkład i na jeszcze mokry nakładany 21. Oba połysk. Na to pójdzie 135, półmatowy lakier.
  13. fiedotow

    MP40 made in DE

    No nie będzie to "fabrycznie nowy" MP40, raczej "wyeksploatowany"... Jeśli chcesz zdjęcia oryginału, to szukaj tu: http://www.jedendojednego.fora.pl/galerie-broni-palnej,18/mp-40-kopia-i-orginal,327.html
  14. fiedotow

    MP40 made in DE

    Stan surowy gotowy. Pozostaje malowanie. Pierwsza warstwa podkładowa srebrnym już jest. Wybaczcie jakość zdjęć, ale to z telefonu.
  15. I kolejne zdjęcia z budowy mojego RPKa. Tym razem pomalowana lufa, jej elementy i komplet. Do skręcenia połówek lufy użyłem wkrętów M4. Była to śruba M4 z łbem sześciokątnym. Przetoczyłem na wiertarce na łeb soczewkowy i zrobiłem nacięcie. Z pozostałego kawałka wykonałem śróbkę mocującą za oczkiem wyciora. Po wkręceniu spiłowałem ją tak, żeby nie wystawała. Największą przeprawę miałem z uszkodzoną podstawą muszki. Była z jednej strony ułamana, więc nawinąłem na grube wiertło taśmę izolacyjną tak, by średnica odpowiadała średnicy wewnętrznej (vide foto.) Następnie nałożyłem mieszankę Orlosia - opiłki aluminium i SuperGlue. Reszta, to już piłowanie i polerowanie. Zdjęcia robiłem podczas schnięcia farby, stąd takie błyski... Pozostaje jeszcze wykonanie samej muszki, która też jest uszkodzona.
  16. Oto elementy lufy SRC dostosowane do CM. Trzeba troszkę spiłować przy mocowaniu przewodu skośnego (nazewnictwo wg regulaminu). Ja spiłowałem zbyt dużo i musiałem uzupełnić metodą Orlosia. Dwójnóg nie wchodził, więc też piłowanie... Tu wstępnie zmontowany po pomalowaniu. Szczegóły malowanych elementów jutro... Niestety, nie miałem cyfrzaka przy sobie
  17. fiedotow

    MP40 made in DE

    Oto, co powstało: śruba w korpusie i w chwycie (atrapy bo wnętrze wypełnione stalą) i dokończone malowanie bakelitki podlufowej (jeszcze się błyszczy,bo lakier nie wysechł). Widać dorobiony szew na bakelitowym korpusie. Dużo roboty miał Mr JB Weld. Fajny klej - polecam. P.S. Zapomniałem o pierścieniu do pasa nośnego.
  18. fiedotow

    MP40 made in DE

    Kolejna sesja zdjęciowa. Pomalowane elementy na srebrno i część na czarno. Poszpachlowane JB Weldem połączenie połówek korpusu i zaklejone Poxiliną otwory od wkrętów. Zaczęło się docieranie malowanych na czarno elementów. Trwa to żmudnie i monotonnie. Próbny montaż i trochę rytownictwa.
  19. fiedotow

    MP40 made in DE

    Nastąpił moment połączenia połówek korpusu. Do klejenia użyłem kleju do ABSu. Całość oczywiście skręciłem wkrętami, których otwory następnie zaślepię. Poprawce uległ też zespół muszki. Wylot lufy pomalowałem Pactrą Gunmetal.
  20. fiedotow

    MP40 made in DE

    Niestety, w trakcie prób strzeliła mi listwa, na której mocowana jest rączka naciągu. Musiałem robić wszystko od początku. Zwiększyłem powierzchnię klejenia a jako replika raczej nie będzie używana "bojowo" nie będę już próbował czy "strzela". Szczeliny wypełniłem opiłkami plastiku nasączonego SuperGlue. Diabelstwo jest tak twarde, że miałem trudności z piłowaniem zdzierakiem do metalu tu już po pomalowaniu. Wewnętrzna średnica wylotu lufy ma 13,5 mm a powinno być 9. Nie miałem rurki, która by pasowała. Zrobiłem ją z pasków papieru nasączanego SuperGlue.
  21. fiedotow

    MP40 made in DE

    Takie były początki. MP40 cincińskiej firmy DE w ogólnym zarysie przypomina pierwowzór. Dużo pracy potrzeba, by przypominał go jeszcze bardziej. Po pierwsze szpecąca grawerka z lewej strony ebonitów. Po drugie niewłaściwy kształt kanału w którym przesuwa się rączka naciągu. Po trzecie niewłaściwy kształt rączki naciągu. Po czwarte brak okna wyrzutu łusek. Po piąte, szóste, siódme… Prace rozpocząłem na początku ubiegłego roku. Prace trwają do dziś z różnych przyczyn. Brak czasu, zniechęcenie, brak pomysłu, etc. Kilkakrotnie rozglądałem się za koszem… Oto widok ogólny... ... i kilka detali... ... cztery strony świ... magazynka... wzmocniona i poszpachlowana kolba... Wnętrze wypełnione jest odcinkami stalowego pręta o przekroju kwadratowym i żywicą. Oto, co przez ostatnich kilka dni zrobiłem. Pracowałem głównie nad zamkiem i rączką zaciągu. Ma to być sprawna replika ASG, więc niestety kilka niezgodności z oryginałem będzie. Choćby rowek wzdłuż listwy suwadła, który jest wewnętrznym jego prowadzeniem. Zespół zamka. Rączka naciągu. To samo po pomalowaniu srebrnym podkładem. Tu lufa wewnętrzna osadzona w obudowie z repliki. Częściowo poprawiony pierścień zawieszenia. Zmontowany na próbę przed malowaniem zamka.
  22. Nie będę historii PPK przypominał. Każdy, kto chce, poszuka sobie lub ją już zna. Tak jak i z PPK Bonda. PPK zawsze mi się podobał, więc nic dziwnego, że na starość zachciałem go sobie zafundować. Niestety dostępne na moją kieszeń są tylko modele PPK/S z CG i gazowy Maruzena. Wiatrówka mnie nie interesuje, poza tym to też PPK/S. No to wybór padł na Cyber Guna. W Military.pl kupiłem dwie sztuki owego wyrobu. Bynajmniej, nie po to by strzelać z nich. Pierwszy przeznaczony został na P-64, który jest już dość zaawansowany, drugi na PPK późniejszych serii. Oto pierwowzór i produkt wyjściowy Prace trwały od 4 sierpnia z przerwami z różnych przyczyn, nie zawsze zależnych ode mnie. A było to tak: Odciąłem część chwytu... trochę za dużo, ale dosztukuje się... Widać podcięcia w okładzinie. Zatrzask magazynka został taki sam. Troszkę podpiłowany, jako że chwyt został skrócony. Wkleiłem go "na chama"... I tak to wygląda: I ciąg dalszy Walther story: elementy poddane obróbce... i detale początek zabudowy okna wyrzutu łusek - trochę plastiku... przecięty i posklejany magazynek - ubyło 8 mm poskładany tymczasowo i niedokończone okno wyrzutu łusek. W tle widok jaki powinienem uzyskać. Na naklejony biały plastik nałożyłem jeszcze jedną cienką warstwę. Przyklejona jest tylko do białego. To już ostateczne zamknięcie okna. . Wszystko zostanie (z wyjątkiem okładzin) pryśnięte Umbrolem 11. Później Metalgun Testora – kilka warstw i bezbarwny werniks półmatowy. Przedtem troszkę przetarć odsłaniających pierwszą warstwę farby. Pomalowałem Gunmetalem Testora. Kiedy przysechł przetarłem papierem 800 żeby wyciągnąć srebrną podmalówkę. Zdjęcia kiepskie, bo z telefonu. I troszkę zdjęć finalnych na koniec...
  23. Tu jak powstawała rura gazowa i przewód skośny do RPKa (CD). po opiłowaniu pasowanie tak wygląda malowany. Chyba zrobię kilka poprawek, bo niezbyt mi się podoba. Nie jest idealny pod względem powierzchni.
  24. Dziś zacząłem tworzyć przewód skośny z rurą gazową do RPK. Użyłem Cymowskiej (CM28), bo taką miałem pod ręką. Nawierciłem 4 otwory w miejscu łączenia się rury z przewodem. Dociąłem kawałek rurki miedzianei i wkleiłem za pomocą kleju JB Weld. Następne zacząłem szpachlowanie JB Weldem jak na rysunku. . Klej długo schnie, więc dalszą obróbkę pozostawiłem na jutro. Dopasowałem jeszcze górną okładzinę. Dolną, jak i kolbę będę robił sam od podstaw, podobnie jak jarzmo chwytu.
  25. Oczywiście elektryk. Na razie korpus z ABSu (tworzywo), później metal. Ale to znowu kwestia 250 złociszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.