Po pierwsze, nie lubię Mustanga, bo przypomina mi ciernika w ciąży
Twój samolot wygląda całkiem inaczej (zmutowany ciernik w ciąży). Kilka rzeczy rzuciło mi się w oczy - malowanie, brudzenie i oznakowanie, to Twoja sprawa i kwestia gustu.
Śmigło a właściwie śmigła - nie wiem na ile przeciwbieżne śmigła redukuja moment obrotowy (czy samolot przy takich dużych śmigłach nie miałby problemu z ruchem obrotowym)?
Podwozie - widać zamknięte przyśrodkowe partie wnęk. Podczas startu i lądowania wykonywałyby one dodatkowe ruchy otwierania i zamykania, chyba nadmiar skomplikowania mechaniki i elektroniki podwozia. Chyba, że jest to stałe podwozie, wtedy nie wiem czemu służą widoczne boczne wnęki podwozia.
Uzbrojenie - widzę sześć luf, chyba karabinów maszynowych, czy nie za mało na bombowce?
Tak czy siak model mi się podoba.