Trochę się orientowałem w temacie i na pierwszy rzut oka wygląda to tak:
-ze względu na rozmiary kadłuba i to, że jest jednym elementem to pod odpowiednim światłem można dostrzec (patrząc wzdłuż kadłuba) zapadnięcia i uniesienia, coś jak krowie żebra. Na szarym plastiku tak tego nie widać, ale wiadomo farba, lakier itp. i wszystko elegancko się ujawni, więc szlifowanie tego plus
-szwy na kadłubie, które również trzeba usunąć, zajmą spoooro czasu (oczywiście dla chętnych)
-wzór deskowania na pokładach jest całkowicie skopany, i wymaga użycia pokładu drewnianego lub deskowania ręcznego
-brak drenażu wokół pokładu głównego (coś w stylu rynienki między krawędzią pokładu a kadłubem, odprowadzającej wodę - w modelu Revella to odwzorowano)
-z racji, że nadbudówki również są jednoczęściowe, to niektóre bulaje są "skośne" i wymagają korekty
Z grubsza tyle, mam jeszcze kilka innych wątpliwości, ale że nie mam bezpośredniego dostępu do modelu, to nie mogę ich sprawdzić
I teraz to już nie wiem czy inwestować...
Pozdrawiam
Kamil