Skocz do zawartości

drabik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    466
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez drabik

  1. Witajcie! No to już się tłumaczę: Owiewki - są wyrobem autorskim; zastanawiałem się, czy od czegoś dam radę dobrać, ale nie dałem rady, więc wycinałem, kroiłem, szlifowałem, dopasowywałem, na tyle, na ile potrafiłem. No i potrafiłem (na ten moment) na tyle, na ile wyszło... Koła powinny faktycznie wejść trochę głębiej, ale już nie odważę się tego poprawiać, bo jak się znam, raczej zepsuję niż naprawię - po prostu to kolejny punkt do nauki na przyszłość. Malowanie - o cienkich paskach zdaję sobie sprawę od samego początku, stąd moje twierdzenie, że w tym przypadku model bardziej ma "odniesienia" niż jest odwzorowaniem paryskiego samolotu. Przyznam się bez bicia, że nie czułem się na siłach robić wiernego malowania, zarówno w temacie pierścienia jak i schodzących się czerwonych płaszczyzn; powinny być paski: biały i czerwony... Podcięcie na kolektorze - cóż, też mnie zastanowiło, bo teoretycznie chyba nie powinno go tam być, ale... Oznaczenie P.11/V - wziąłem z moim zdaniem całkiem wiarygodnego źródła - pierwszego i jak dotąd jedynego z wypuszczonych na rynek zeszytów Andrzeja Glassa: Samoloty myśliwskie PZL P.11, PZL P.24 Celownik - faktycznie szczuplejszy powinien być; zanim powstał tej, powstawały inne - próbowałem je odchudzać, ale ze skutkiem raczej mizernym, więc siłą rzeczy padło na najmniejsze zło. Co mam powiedzieć: zdaję sobie sprawę, że idealnie nie jest, pewnie czasami będzie lepiej, czasami - gorzej, ale jak każdy z nas uczę się cały czas na tym, co produkuję. Co mi się (nieskromnie) u mnie podoba, to to, że zbieram się na odwagę do eksperymentowania, wzbogacania warsztatu i modeli i tego, że próbuję się rozwijać. A co do czystości - takie moje "zboczenie" chyba, że czyściochy poprostu lubię;) I miło mi, co tu kryć, czytać, że model jednak troszku oko cieszy:) Pozdrawiam serdecznie Krzysiek
  2. Witam Szacowne Grono! Oto pierwszy od dłuższego czasu i kolejny jednocześnie wyrób rumskiej wytwórni zabawek półwartościowych;) Powstała pod wpływem dostępnych paru zdjęć "na krzyż" jakże pięknego i "kultowego" (jeśli tak można powiedzieć) samolotu PZL P.11/V (przedstawionego po raz pierwszy jako P.11c), który moim zdaniem w najbardziej atrakcyjnej kolorystyce i malowaniu zawitał na paryskim salonie lotniczym w 1934 roku. Moje niezgrabne wypociny to twórczość a'la paryska, by była bardziej realistyczna, musiałaby się wiązać z większymi umiejętnościami, cierpliwością i samozaparciem. A tak, jest to co jest... Za składowe poniższego "dzieła" posłużyły: w podstawie (całkiem moim zdaniem znośnej) zestaw proponowany przez Mastercafta, do którego dorzuciłem (w charakterze wzbogacenia jakże szalonego wnętrza) odrobinę z P.7 oraz to, to znalazłem w rupieciarni i... łazience. Poprostu uparłem się, by po raz pierwszy posiadane druciki i inne gadżety nadały trochę indywidualizmu memu "dziełu"... A oto i ono... Pozdrawiam serdecznie:)
  3. Banny... mi się tam podoba - nie moje (tematycznie) klimaty, za to z przyjemnością na te "wintydże" patrzę, cieszy mnie właśnie to, że nie próbujesz wyciskać z nich ostatnich kropli soku a wyglądają poprostu fajnie. I tyle:)
  4. drabik

    PZL P-7a

    taka, że jest zamknięta w piwnicy i przytroczona łańcuchem do pieca centralnego ogrzewania. to chyba oczywiste. No właśnie bardzo się martwię o wolność tej Edzi. Trochę jakby koleś pstryknął jej fotki w dezabilu, a potem bez jej zgody dał do oceny różnym takim ciekawskim.
  5. drabik

    PZL P-7a

    A bo to taki samolot - zasadzka; jakby wróg samolot przejął to sobie polata, ale już lądowanie będzie miał z atrakcjami;)
  6. drabik

    PZL P-37B ŁOŚ [1:72]

    Łomatko... no toś chłopie zaszalał... Kuleczki to dodatkowa broń zaczepno - obronna... Takie powietrzne ninja... Zawsze można nimi przełożyć, jak już nic nie pozostanie... Będę sadystą - ekspresem lepiąc skaszaniłeś model... Łatwy on nigdy nie był i nie jest, ale po to, żeby z niego jak najwięcej wyciągnąć nie warto sklejać go w kilkanaście godzin... Można coś sklejać w odrzutowym tempie, ale to wszystko musi mieć ręce i nogi... Pozdrawiam i cierpliwości życzę
  7. drabik

    PZL P-37B ŁOŚ 1:72

    godzina ok 21.05 szybki jesteś ciekawe bardzo ciekawe... Robert, człowieki szybkie są;) A mi się wydawało, że konkursowego RWDziaka ekspresowo zrobiłem... A tu - patrzaj no;) Tylko jakoś tej galerii ni ma...
  8. Na lisunowa już jest trochę więcej zabawy... drzwi, silniki...
  9. Tynk spod farby zeżrę, ciche dni sobie zafunduję a kupię!!
  10. Myślę, że pamiętasz jedyne krążące o cepie;P
  11. Rzekłbym nawet CCCP Pamiętacie rodzime rozwinięcie rzeczonego skrótu? Nie ma to jak sobie strzelić w kolano;) a co do okienek - też o tym myślę, czy pod clearfixa podkleić by bezbarwną folię?
  12. Skali jak Częstochowy bronić nie zamierzam;) Przyjmijmy, że "jakaś" Obydwa stworki są naprawdę stworzaste no i faktycznie to prawie kopie Plasticarta. Niestety, owe prawie robi czasami mocno upierdliwą różnicę... Dzień zakończyłem wklejonymi w skrzydło silnikami; otoczy je spora dawka szpachli z włóknem szklanym - inna nie miałaby tu sensu...
  13. Witam! Jak przystało zlepiacza z sentymentem za to bez większych umiejętności, postanowiłem po raz kolejny pójść za "zwem natury" i spróbować zrobić coś samolotopodobnego z wyrobu modelopodobnego marki Krugozor. Dla ciekawych: to taka opcja pośrednia między najbardziej prehistorycznym Plasticartem a Allangerem (pozbawionym m.in. "bocznych dziurek okiennych). Prehistoryczny plasticart, w przeciwieństwie do późniejszych modeli tej marki nie posiadał chociażby okien, zamiast których, posiadacz mógł sobie wkleić folię... Krugozorowaty planista musiał coś pić (brać?) i z pewnością nie była to herbatka ziołowa ; inaczej nie jestem w stanie wytłumaczyć sobie takiego położenia okien kabiny... W związku z czym cały czas próbuję z tym coś zrobić, czego efekty widać poniżej. Docieram niestety do etapu niemocy techniczno - decyzyjnej; czyli po prostu nie wiem co dalej. Pomysły są różne, od wydmuszki (której jeszcze nie robiłem) po wklejenie cienkich ramek i równie cienkiej folii przez wyginanie na gorąco przezroczystego plexi - flexi... Doradźta cosik Ludzie... A tymczasem zlepiłem dwa silniki - jeśli mają być "wintydżowe" - tzn. kręcącymi się śmigłami, muszą być w nie uzbrojone już teraz. Później sprawią zapewne sporo problemów, ale co tu nie będzie problematyczne? ... i zacząłem dziubać przy jednym ze skrzydeł - pozbywając się tych dziwnych "przejściówek" między skrzydłem a silnikiem, nie pasujących do siebie (podobnie jak wszystkie inne elementy tego modelu) w najmniejszym stopniu. Ale cóż - uparłem się, to i mam... A co do malowania - będzie oczywiście moje ulubione, czyli trójbarwne z pierwszego okresu eksploatacji tego samolotu przez "LOT". I podobnie jak miało to miejsce w przypadku "antosia" - samodzielne... Pozdrawiam!
  14. drabik

    RWD-8 PWS 1/48 - ósemka

    Bartek - Ty to wiesz jak człowieka w kompleksy wpędzić... Brak mi słów podziwu
  15. ...o ile oczywiście chcieliby jeszcze kiedykolwiek po nie sięgnąć Jeszcze kilka modeli z pod znaku tych firm mam na składziku i ........ więcej już nie chcę. Nawet za darmo. Po sklejeniu tych czterech w tak krótkim czasie, muszę troszkę odreagować i na warsztat wezmę coś łatwo sklejalnego. Może jakiegoś szmatopłacika z Eduarda? Się zobaczy. A ja tam nie miałbym nic przeciwko
  16. drabik

    IŁ-12 Amodel 1/144

    Piękny! Pikny i jeszcze raz pikny!!! I ja dodatek to ten radosny okres, kiedy pasażery jeszcze miały śmigiełka... Mój malec cały czas jeszcze w pudle siedzi... Pozdrawiam i gratuluję!
  17. Witojcie! Odetchnąwszy nieco po szaleństwie konkursowym przygotowuję się do tworzenia kolejnego ulepka. Wymyśliłem sobie na dobry początek sanitarnego CSS-a zbudowanego w oparciu o dwa modele (Kopro - moim zdaniem dającego jakieś szanse na zbudowanie jakiegoś modelu) i Modelfarb, który ofiaruje mi kalki (z których będę mógł jeszcze wykonać "cywila" ), dość pancerną ale jednak owiewkę tudzież gustownego garba. Wybaczcie, ale dziś nie mam już siły fotografować zawartości pudełek, postaram się jednak ten ewidentny brak w miarę możliwości nadrobić. Nawet, jeśli coś dodam od siebie, to raczej w niewielkim zakresie (nie czuję się absolutnie na siłach go po całości waloryzować) i raczej w ramach działalności chałupniczej. I tu mam wielką prośbę do Szanownych Forumowiczów:) Z przyjemnością przygarnę wszelkie zdjęcia wszelkich sanitarnych CSS-ów, będę również dozgonnie wdzięczny za wszelkie linki i inne przekierowania;) Grzebię wprawdzie w międzyczasie po portkach "wujka gugla" ale zawsze co więcej głów i par oczu to nie jedna;) Pozdrawiam Krzysiek
  18. Moje głosy też oddane:) "Tak patrzę i widzę i cieszy mnie to", że tyle w nas sentymentu, chęci zabawy, samozaparcia i mnóstwa pozytywnych cech gnających nas do tych starych, niedoskonałych ale i po prawdzie bardzo ciekawych zestawów... Gratuluję wszystkim, bo tak naprawdę wszyscy jesteście zwycięzcami:) Krzysiek
  19. [standard] Renault Caudron C 714, Plastyk ... i jeszcze jedno: [standard] RWD 8, Mastercraft
  20. drabik

    [Standard] Mastercraft, RWD-8

    Miło mi bardzo:) Śmiać mi się trochę chce - bo czasami dochodzę do wniosku, że jak się na krótkich dystansach spinam wychodzi mi to lepiej niż długo i mozolnie;) Ale - jeszcze zapeszę i na dobre mi to nie wyjdzie... Nad wash'em się zastanawiałem przez chwilę, ale: faktycznie czasu za wiele nie było i bałem się, że przy dość karykaturalnych w tym modelu ugięciach płótna mógłby nienajlepiej wypaść. Poza tym - wolę go na czymś potrenować zanim położę na model, zwłaszcza szybkościowy. Pozdrawiam serdecznie!
  21. Tadam!!! Udało się Mam nadzieję, że będzie mi wybaczony brak rozbudowanego warsztatu, ze względu na iście ekspresowy czas, przynajmniej jak na mnie;) Ostatni model zlepiłem w trzy dni jakieś... 25 lat temu, ale sam bym nie chciał widzieć tego, co mi z niego wtedy wyszło. Na ten, mam nadzieję, da się patrzeć... O rety - 5 min;) Dziękuję wszystkim za super frajdę!!!
  22. drabik

    [Standard] Mastercraft, RWD-8

    Kobita mówi mi niestety to samo Jak z tym sprintem dzisiejszym wyjdzie - nie mam pojęcia... Jeszcze po Młodego do szkoły... Na szczęście mam czas niemal do północy;)
  23. drabik

    [Standard] Mastercraft, RWD-8

    Cześć! Ja tylko na chwilę wpadłem pokazać, że coś się w szaleńczym tempie robi;) I uciekam dalej walczyć ile mogę;)
  24. drabik

    [Standard] Mastercraft, RWD-8

    Obiecało się - wypadałoby coś pokazać;) Udało mi się niecnie wykorzystać porannych kilka godzin spokoju i osiągnąć etap ten... Jutro mam bezpracowy dzień, zatem łącząc bezsenność z (miejmy nadzieję) odrobiną spokoju... Może... Jak dotąd najbardziej męczące okazało się takie przyklejenie statecznika, by moim zdaniem jakoś wyglądał. A właśnie - przy okazji pytanie do organizatorów zabawy: czy zrezygnowanie z montażu monstrualnych wsporników statecznika też było by open;)? Pozdrawiam:)
  25. Być może uznacie, że człekowi odbiło, ale... W sobotę wieczorem doszedłem do wniosku, że wydobędę z szafy model, który (o zgrozo!) nie tkwi jeszcze na półce (w ilości sztuk dwóch) i spróbuję do środowej północy skleić. Się uda - dobrze, jeśli nie - świat się nie zawali. By było mi łatwiej - w malowaniu cywilnym. Na razie, by regulaminom stało się zadość, sama zawartość pudełka. Jutro z rana udokumentuję to, co już poczynione zostało; na razie słownie: sklejone wewnętrze;), kadłub i statecznik (na razie poza kadłubem). Zamierzam jednak z pracy powrócić z ukończonym kolejnym kawałkiem;) Miłego dnia:))) (a tak go planuję pomalować)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.