drabik
Użytkownicy-
Liczba zawartości
466 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez drabik
-
Efekt dzisiejszej dłubaniny... przyznam, że nie chciało mi się koszmarnie, ale mam wrażenie, że było warto... Na drugim zdjęciu porównanie goleni podwozia: przed i po modyfikacjach genetycznych;) Pięknie może też nie wyszło, ale są to golenie "na miarę naszych możliwości"...;)
-
Cześć i czołem! Po okresie dość długiego leżakowania w pudełku i czeluściach szuflady z Lidką coś drgnęło... Pomysły malarskie przechodziły wiele prób i przeróbek z chęcią wyeksmitowania cudaka do śmieci. Ale drabi upór zwyciężył i chwilowo dobrnąłem do tego etapu... To, co poczynione: - wyrzucona wieżyczka - dodane: namiastki rur wydechowych i wlotów powietrza - szpachlowany, szpachlowany i jeszcze raz szpachlowany statecznik poziomy, bo tam zaprawdę wesoło nie jest. A - no i skrzydło jednak składane na sucho, na tyle dopasowane, na ile się dało; na żywo wygląda nieco bardziej znośnie. Tak wogóle to zda mi się, że cała zabawka wydaje się na początku łatwiejsza do złożenia niż jest w rzeczywistości, albo też (co równie prawdopodobne) - dupa ze mnie nie modelarz (jakby co, to owa część ciała tkwi zdaniem Borewicza w encyklopedii)
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
drabik odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Auto jest zazwyczaj równoważne ze "standardową" czułością kliszy, czyli 200. 100 i 200 wydaj się być optymalne; potem zaczyna coraz radośniej wychodzić ziarno (ale jednocześnie możesz robić zdjęcia w coraz ciemniejszych zdjęciach bez lampy). Balans bieli, jeśli będziesz miał w sztucznym oświetleniu kilka żarówek (lamp) może głupieć, bo te z reguły różnią się temperaturą światła - próbuj oświetlać tylko jedną żarówką. Jeśli masz możliwość zmiany ustawień aparatu - poszukaj "Av" - to regulacja przesłony, przestawiając ją będzie Ci się zmieniał czas naświetlania. Im dasz mniejszą, tym dłużej zdjęcie Ci się będzie naświetlało przy jednoczesnym zwiększeniu jasności i ostrości. Wtedy jednak stawiaj na czymś stabilnym aparat i rób zdjęcia samowyzwalaczem -
Rozbroił mnie ten tekst , chciałbym 1/3 tego robic w roku Model bardzo ładny i życzę jeszcze więcej i lepszych w 2013 roku Ja tam się tylko zastanawiam; kiedy Ty śpisz, jesz (oddychasz pewnie w międzyczasie)... no, chyba, że przez sen popełniasz takie cudeńka!
-
Cześć! Jestem pierwszy, bo pewnie większość o tej porze się na drugi bok przewraca;) Nie zamierzam się modelu czepiać - bo: mi się podoba, sam mam przed sobą tę skalę i pewnie wyjdzie mi podobnie - czyli jak bardziej modelowy model niż w 72 a i jak skończony profan - nie mam żadnego spita w pudełku ani planach... Jedyne, co mogę powiedzieć twórczego (być może) - to w temacie zdjęć: jeśli Twój aparat daje możliwość regulacji przesłony (przy okazji będzie wydłużał sobie czas naświetlania) - to ustawiaj ją jak najmniejszą (np 22), użyj samowyzwalacza i postaw na czymś stabilnym aparat (niekoniecznie na statywie) - masz wtedy w zasadzie 100% pewność, że wszystko albo prawie wszystko będzie ostre i wciąż doświetlone. Pozdrawiam Drabik, czyli Krzysiek
-
Przepiękny - to jeden z tych samolotów, na widok których dostawałem ślinotoku... A i prezentuje się model przezacnie:)
-
niemcy3 - coś Ci powiem - bez żadnych uszczypliwości: spróbuj może posklejać trochę modeli bez prowadzenia warsztatów; bez skupiania wokół siebie sporów... tak w cichości, w domu... sklejając co tam chcesz ale na tyle czysto i dokładnie jak tylko uznasz, że jesteś w stanie to zrobić. I potem to pokaż... Wiem, że w tym wieku najchętniej skleiłoby się model w 3 godziny a w czwartą go malując; ale uwierz mi - ta skala (której na razie sam się boję tykać) sprintowi nie służy... Postaraj się jak najdokładniej patrzeć w instrukcję - zazwyczaj są one bardziej sensowne... Tyle na razie ja - jest po 23 i wyłącza mi się myślenie...
-
Że tak się głupio spytam - to koniec pracy nad silnikami?
-
Smoczątko bym powiedział... Ja chcę więcej takich:) A grzybki... kto Cię tam wie, na czym rosły:P
-
Śmok jak śmok - ale te grzybki Kasiu... Zupełnie jak w "Zmiennikach" Takie duże, bo świeże:P
-
Normany cud, miód i ultramaryna! Piękny! Jarek - gratulacje
-
Grześ: "jedenastka" ma w sobie widać coś magicznego, ale i inszy numerek też się pojawia (nawet w pudle): http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=26240 Ja to nawet i bym może spróbował, ale się boję... Zresztą - najwyżej zostanę obsobaczony:P
-
1. Alibii w zasadzie trafne, z tym, że lepiej się czuję, jak spartolę coś, co wyjściowo jest spartolone; niż jak z czegoś wyjściowo genialnego zrobię gniota. A nie wątpię, że potrafię... 2. Nie mam zielonego pojęcia, które ustawienie jest prawidłowe - instrukcję wysłałem w niebyt, nie wiem, czy coś mądrego możnaby z niej jeszcze wyświetlić... Najlepiej byłoby dorwać gdzieś zdjęcia dwóch stron tego samego samolotu 3. Ster kierunku możnaby pewnie lepiej odchudzić od wewnątrz, gdyby... się wcześniej o tym pomyślało. A tak - się skleiło, wkurzyło i zrobiło co zrobiło...
-
Pewnie, że mógłby, chociaż to kolorek dobierany "na czuja"... To Pactra 84... nie mam pojęcia, czy dobry, ale na mój nos i moje oko pasował... I dziękuję przy okazji wszystkim za odwiedziny:)... miłe słowa... ale i z łyżeczkami dziegciu się liczę
-
... kapitalistyczny wyrób na straży socjalistycznej Ojczyzny;) Po raz kolejny postanowiłem pozamęczać swoją osobą i popełnioną przeze mnie zabawką politechnizacyjną, tym razem oferowaną przez niegdysiejszą (a może i gdysiejszą?) firmę ABC Modelfarb, "słynącą z tego, że zasłynęła" wprowadzeniem na rynek serii modeli samolotów na których rodzimi lotnicy latali i walczyli. Jednym z produktów tej serii jest poniższy Jak-11, choć koszmarny, to i tak mam wrażenie, że jeden z najlepszych... Niby w kawałkach ładny, ale przy próbach składania go do kupy przestaje już taki być. Zlepiłem go w zasadzie prosto z pudła, jedyne, przy czym nie zdzierżyłem to: lotki i stery z jakimiś dziwnymi żebrowaniami, które uznałem, że i tak będą lepiej wyglądały zeszlifowane na gładko (odchudziłem je przy tym o połowę) i koła od Jaka-1 (po przyklejeniu zestawowych Jak wyglądał, jakby stał na kołach ciężarówki, nie mówiąc już o fantazyjnym ustawieniu klap podwozia)... No i tak powstało to, co poniżej... Z kalkami zawartymi w pudełku. Zdjęcia jak zwykle plenerowe, wbrew pozorom, nie silące się na udawanie "prawdziwka" Wychodzę raczej z założenia, że skoro już "lepię jak lepię", to niech one chociaż nadrabiają na ile mogą a co mogą - chowają przed wzrokiem
-
Ale ja się zastanawiam, nie jak to zmyć tylko jak przepolerować i co poszło nie tak... A poza tym ta zabawka politechniczna składa się głównie ze szpachli więc przy próbie mycia obróci się w niwecz....
-
Czołem! Mam pytanie - przy natryskiwaniu bezbarwnej, błyszczącej pactry zrobiła mi się skórka pomarańczowa. 1. Dlaczego?? 2. Czy to da się jakoś spolerować? 3. Czy mat to jakoś zrównoważy? No tego to się akurat nie spodziewałem, zwłaszcza, że z kolorami raczej nie miałem problemów... Pytania może i głupie, ale dopiero zaczynam aerograficzne zabawy... Pozdrawiam Krzysiek
-
Nooo... niemcy - szybki to Ty faktycznie jesteś... Powiem tak - jak dla mnie jest lepiej niż z PZL-ką, ale przy kolejnym jeszcze bardziej zwolnij i jeszcze bardziej się postaraj...
-
Piękny maluszek! I do tego niesamowity kawałek wspomnień... Może faktycznie z nowszą szachownicą byłoby mu bardziej do twarzy, ale ta tworzy klimat... Podobnie jak charakterystyczne "piasty" kół, które mają zapewnić im możliwość obracania się, ale i mocno podkręcają "awanagardowość" modelu:) Strasznie się cieszę, że odświeżasz te cudeńka:)
-
O przepraszam, wprawdzie pilotem nie jestem, ale raptem 50 cm mi do obrażenia się brakuje Takie wybryki natury się zdarzają, gorzej - jak on by tam wlazł?
-
No proszę... raptem z 10 godzin byłem w pracy a tu tyle się wydarzyło... Zasiadłem do forum z grzanką w gębie i o mało się nie zakrztusiłem; byście mieli mnie na sumieniu jak nic... Ale już wiem, dlaczego oprócz lepienia tkwię radośnie na tym forum - uwielbiam Was tak jak i to miejsce:) A teraz idę zobaczyć pezetela Ekhm... zobaczyłem... Noooo....
-
To nawet 100 lat w Tybecie by nie wystarczyło:P Nic z tych rzeczy; żuraw - żurawiem, ale dalej zaczęła się kombinacja...
-
Błagam oszczędź nam katorgi oglądania takich zdjęć. 30 sekund szukałem skrzydła na tym zdjęciu. P.S. Ja wiem że polska trudna język, ale pisząc na forum staraj się pisać tak abyśmy nie musieli rozszyfrowywać kalamburów słownych. Wiem że u młodzieży powszechne są teraz wszelkie dys...., ale staraj się jednak pisać po polsku P.S.S Warto słuchać rad starszych bardziej doświadczonych modelarzy, później mocno owocują Cosik mi to przypomina... Coś jakby Picasso, czy jakoś tak... A to, co oprócz - to się poprostu przykro czyta, zwłaszcza spod klawiatury kogoś, kto się chyba świeżo pojawił... Nie widzę się wprawdzie w owej doświadczonej grupie, ale... ot... takie moje odczucia...
-
Fakt, też zauważyłem, że spaprany jakiś taki, ale jak to w żydowskim dowcipie - "jedna wada może być"
-
Do próby ulepienia tej zabawki politechnicznej przymierzałem się już dawno; ba - kiedyś nawet spróbowałem, ale przez swoją głupotę sromotnie poległem... Teraz spróbuję coś zrobić, żeby było inaczej... Składana jest faktycznie "na sucho", ale wszelkiej maści kleje i szpachlówki z pewnością się przydadzą. Już wiem, że "drzewko" czyli swoisty komplet oszklenia na upartego tak możnaby wcisnąć, ale lepiej okna powycinać i powklejać. Jako, że maskowanie tego po sklejeniu wymagałoby spędzenia wcześniej całego życia w Tybecie, postanowiłem zaryzykować z nieco inną metodą - co widać na drugim zdjęciu... Od siebie planuję niewiele dołożyć - jak dam radę - to anteny i wydechy, ew. spróbuję poprawić wloty powietrza. Jako, że bitewna zabawka Zvezdy to samolot desantowy - zaszpachlowałem zarys drzwi po prawej stronie... A - i przy okazji są to moje pierwsze zabawy z aerografem...
